reklama
Połamana w szpitalu

84 – letnia kobieta będąc w nyskim szpitalu złamała kręgosłup,  żebra, mostek i kostkę. Rodzina do dziś nie wie, co się stało ich bliskiej. Nikt nie był w stanie wytłumaczyć im jakim sposobem starsza kobieta wydostała się z budynku. Wiadomo tylko, że znaleziono ją na placu przed nowym skrzydłem szpitala. 

- Mama została przywieziona do szpitala jako osoba kontaktowa, chodząca i logicznie rozumująca. Narzekała jednak na bardzo silne bóle głowy. Z SOR -u wysłano ją jednak na oddział chirurgii, choć nie wiem dlaczego tak się stało. Lekarz, którego zapytałam powiedział tylko, że to on jest lekarzem – relacjonuje Wiesława Michalik. Córka kobiety twierdzi, że już dzień po przyjęciu na oddział matka zaczęła się dziwnie zachowywać. - Miała jakieś halucynacje i omamy. Może działo się coś w jej głowie, ale nadal leżała na chirurgii. Zbadał ją neurolog, ale nic nie stwierdził.

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
Pedofil? Gorzej: antysemita!

„Gazeta Wyborcza” w swym wydaniu „Duży Format” postanowiła rozprawić się z nieżyjącym od ośmiu lat ks. Henrykiem Jankowskim – proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku. Prałat Jankowski był kapelanem „Solidarności” udzielał na parafii miejsca na spotkania opozycji, u „Brygidy” organizował się Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie, z gościny ks. Jankowskiego korzystali w zasadzie wszyscy opozycjoniści. Uderzenie w prałata Jankowskiego jest więc poważną sprawą. Jeśli bowiem ks. Jankowski rzeczywiście molestował dzieci należy jego pomnik wyburzyć, przenieść grobowiec z kościoła św. Brygidy i głębiej poszukać w archiwach IPN.

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl