reklama
Bałagan po Barskiej

Pod rządami Jolanty Barskiej gminne inwestycje dzielono na etapy po to, aby nie organizować na nie przetargów. Odbierano je nawet, jeśli były nienależycie wykonane. Natomiast dzięki przychylności urzędników wydziału inwestycji publiczne pieniądze krążyły w zamkniętym kręgu kilku wykonawców. To wyniki kontroli zleconej przez burmistrza Kordiana Kolbiarza. - Jesteśmy przerażeni wynikami audytu i już wiemy, że to tylko wierzchołek góry – nie kryje nowy burmistrz Nysy.

 

Kolbiarz porównuje związki urzędników z wykonawcami do ośmiornicy, karmionej z publicznej kasy. - Zamiast dzięki otwartym przetargom płacić mniej, specjalnie ich unikano, przez co zadania trafiały do konkretnych wykonawców, a gmina w ten sposób płaciła więcej – mówi.

Sytuacja korupcjogenna

Jedną z pierwszych decyzji nowego burmistrza było zlecenie audytu zewnętrznego w wydziale inwestycji nyskiego urzędu miejskiego. Przeprowadziła go Elżbieta Solska - Kuchciak, audytor wewnętrzny urzędu miejskiego w Katowicach. Skontrolowała tylko wybrane inwestycje z lat 2013 – 2014 dotyczące m.in. remontów ulic, budowy oświetlenia i remontów komunalnych mieszkań. Audytor wziął pod lupę m.in. proces inwestycyjny ul. Wiosennej, system remontów mieszkań komunalnych, a także termomodernizację szkoły podstawowej nr 3. W każdym z tych przypadków znaleziono nieprawidłowości.

- Wnioski z audytu są dramatyczne. Wskazują duże nieprawidłowości w tym łamanie prawa o zamówieniach publicznych, ale też wewnętrznych przepisów przetargowych gminy. Jest tego bardzo dużo i jest to dla nas o tyle niedobra sytuacja, że audyt objął niewielki odcinek pracy całego wydziału. To jest tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż badany był okres zaledwie dwóch lat, a my wiemy już, że złe praktyki miały miejsce dłużej – mówi „Nowinom” burmistrz Kordian Kolbiarz. Podkreśla, że audyt wykazał całkowicie zły system realizacji gminnych inwestycji, a tym samym wydawania publicznych pieniędzy. Audytor zarzucił urzędnikom nie tylko brak przejrzystości procedur przetargowych, ale też ich złą organizację. - Niedopuszczalne jest to, że jeden pracownik skupiał w swoim ręku całość procesu inwestycyjnego. Audytor uznał, że stwarzało to sytuację korupcjogenną. Nie byłem świadomy, że aż tak źle prowadzone były miejskie inwestycje – komentuje burmistrz.

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
Kandydat czy kredyt frankowy?

Dyrektor szkoły w Świętokrzyskiem obiecał uczniom piątki z historii, jeśli pójdą na spotkanie z premierem Mateuszem. Oburzyli się na to dziennikarze i niesłusznie moim zdaniem. Za słuchanie premiera objeżdżającego kraj jakaś nagroda musi być. Przecież nikt tam za darmo na te mityngi nie idzie. Kandydaci z partii premiera startujący w wyborach do samorządu idą, bo ich pan premier foruje i promuje. Mówi w jakiejś tam Dębicy albo innych miasteczkach: „O to jest kolega Mateusz Kutrzeba on kandyduje na burmistrza waszego pięknego miasta Dębica i on jest bardzo porządny, ba najlepszy kandydat. Godzinę temu jak z nim rozmawiałem, to dowiedziałem się, że nie ma nic wspólnego z generałem o tym nazwisku, ale za to na imię ma Mateusz tak jak ja. A więc porządny gość, bo wszystkie Mateusze to porządne chłopaki! Głosujta na Mateusza!”.

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl
OGŁOSZENIE
Liceum plastyczne