Odebrał poród w domu, uratował dziecko

Najpierw w domu odebrał ciężki poród szwagierki, a potem reanimował jej nowo narodzone dziecko. Dzięki niemu maleństwo złapało pierwszy oddech i ma się dobrze. Andrzej Grodzki nie uważa się jednak za bohatera. - Musiałem pomóc, bo tu chodziło o życie dziecka – mówi skromnie. 

 

Kiedy jego szwagierka zaczęła nagle rodzić, nie było czasu na jazdę do szpitala. - Zachował się profesjonalnie, kiedy przyjechało pogotowie, to nie mieli już nic do roboty – chwali mama kilkutygodniowej Diany. A poród nie był prosty, bo dziecko miało szyję owiniętą pępowiną. 

Reanimował noworodka

Andrzej Grodzki to mieszkaniec Jasienicy Górnej, członek Ochotniczej Straży Pożarnej. W domu na początku wsi, mieszkają dwie spokrewnione ze sobą rodziny. Dwa tygodnie temu własnoręcznie musiał pomóc w przyjściu na świat nowemu członkowi rodziny. Zaczęło się jednak od wizyty w szpitalu, gdzie zawiózł spodziewającą się dziecka kobietę. - Zbadali szwagierkę i powiedzieli, że jeszcze nie pora, ale może zostać na oddziale. Ona nie chciała. Kiedy wracaliśmy, zażartowałem, że chyba dzisiaj urodzi. No i nie minęło dużo czasu, jak wołają mnie na górę! Szwagier zadzwonił na pogotowie, ale kiedy przybiegłem zobaczyłem, że już widać główkę dziecka! Szwagierka leżała na łóżku, ale był problem, bo dziecko miało szyję owiniętą pępowiną!

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
A dobrze wam tak!

Ech jak miło było oglądać i samego prezydenta Andrzeja, i premiera Mateusza i minister Rafalską jak się gimnastykują przed matkami dzieci niepełnosprawnych protestującymi w Sejmie! Nasi Umiłowani Przywódcy (cytat z Michalkiewicza) wili się jak piskorze nie wiedząc jak wytłumaczyć matkom, dlaczego one jeszcze nie dostały od rządu Dobrej Zmiany pieniędzy na utrzymanie dzieci niepełnosprawnych, które ukończyły 18 lat? Postulat ten jest zgłaszany przez rodziców dzieci chorych od lat i jakby nie krytykować różnych form socjalu, to trzeba przyznać, że akurat jest to postulat słuszny. Gdyby bowiem to dziecko dać do jakiegoś zakładu opiekuńczego, to koszty jego utrzymania byłyby z dziesięć razy wyższe. A tu nie dość, że opiekują się nim bliscy, to jeszcze państwo, które wspiera wszystkich dookoła, o nich akurat zapomniało.

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl