Sąd skazał mnie na śmierć

Biciem zmusli mnie do przyznania się do morderstwa, którego nie popełniłem. Sąd skazał mnie na karę śmierci za zamordowanie młodej pielęgniarki.Od stracenia uratowało mnie zdanie odrębne sędziego Sądu Najwyższego - mówi Julian Czernik.

 

Biciem zmusili do przyznania się
Julian Czernik, 74-letni mieszkaniec Grodkowa, wraca po latach do tych tragicznych wspomnień, które zniszczyły jego życie. Nie wygląda jak groźny przestępca, tylko poczciwy starszy pan, niewielkiej budowy i wzrostu.
Miał 33 lata, kiedy został oskarżony o morderstwo.
- Żyłem spokojnie, nie miałem nigdy problemów z prawem. Miałem rodzinę i dwójkę dzieci, byłem normalnym człowiekiem. Zrobili ze mnie mordercę, rozbili rodzinę i osierocili dzieci – opowiada mężczyzna.
Jego życie zmieniło się nagle w 1976 roku. - Mieszkałem w Sosnowcu. Wstałem rano do pracy, byłem elektrykiem w hucie Katowice. Kiedy czekałem na autobus podjechało dwóch funkcjonariuszy UB, którzy chcieli coś wyjaśnić.

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
Ma-te-usz! Pol-skę wzrusz!

Ja się wzruszyłem i gwarantuję, że wzruszyła się większość rodaków. Na konwencji partii rządzącej premier naszego rządu, niegdyś bezduszny bankier, zdzierający odsetki od frankowiczów i innych kredytobiorców, nagle pokazał jak wrażliwe ma serce i on, i rząd, i cała „Dobra Zmiana”. Serce - a nie kamień jak poprzednicy z PO i PSL.

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl