Pobili mi syna na komendzie

Zapis z kamery w nyskiej komendzie policji: młody mężczyzna siedzi na podłodze z zakutymi z tyłu rękami.  Stojący za nim policjant w odblaskowej kamizelce pochyla się i obiema rękoma łapie go za szyję, przyciskając go ku podłodze.

 

C.d. kamery
Trzyma go tak przez 2,5 minuty. Potem stawia zatrzymanego na nogi i wprowadza do niemonitorowanego pomieszczenia. Kamera zanotowała jedynie, że w jego progu ten policjant kilka razy pochylał się ku ziemi. Przez chwilę widać czyjeś ręce na ziemi (prawdopodobnie zatrzymanego). Po upływie ok. 10 minut ten sam funkcjonariusz z drugim wyprowadzają młodego człowieka. Jest w koszulce na lewą stronę. Ok. 20 minut później w głębi korytarza widać dwóch umundurowanych policjantów, którzy ciągną zatrzymanego za ręce po ziemi do niemonitorowanego pomieszczenia. Kładą na podłodze, bo widać na niej nogi młodego człowieka w jasnych butach. Jeden z policjantów nogą je odsuwa. W głębi korytarza widać poruszających się funkcjonariuszy. Dwaj, wcześniej interweniujący, wchodzą kilkakrotnie do pomieszczenia i wychodzą. Chwilami widać leżące i poruszające się po podłodze nogi w jasnych butach.

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
A dobrze wam tak!

Ech jak miło było oglądać i samego prezydenta Andrzeja, i premiera Mateusza i minister Rafalską jak się gimnastykują przed matkami dzieci niepełnosprawnych protestującymi w Sejmie! Nasi Umiłowani Przywódcy (cytat z Michalkiewicza) wili się jak piskorze nie wiedząc jak wytłumaczyć matkom, dlaczego one jeszcze nie dostały od rządu Dobrej Zmiany pieniędzy na utrzymanie dzieci niepełnosprawnych, które ukończyły 18 lat? Postulat ten jest zgłaszany przez rodziców dzieci chorych od lat i jakby nie krytykować różnych form socjalu, to trzeba przyznać, że akurat jest to postulat słuszny. Gdyby bowiem to dziecko dać do jakiegoś zakładu opiekuńczego, to koszty jego utrzymania byłyby z dziesięć razy wyższe. A tu nie dość, że opiekują się nim bliscy, to jeszcze państwo, które wspiera wszystkich dookoła, o nich akurat zapomniało.

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl