reklama
Policjanci mnie dusili!

Policjanci mieli mi pomóc odszukać męża. Bałam się, żeby w nerwach nic sobie nie zrobił. A oni brutalnie rzucili go na ziemię, dusili i założyli mu kajdanki – opowiada zdenerwowana Julita Olaniewicz. To kolejny przypadek agresji nyskiej policji wobec „ratowanej” osoby.


 

Emocje, kłótnia, spacer…
W lipcu br. (nr 28 NN) przedstawiliśmy historię pijanego 19-latka, pobitego podczas policyjnej interwencji. Matka bała się o jego bezpieczeństwo. Według niej i syna, zamiast pomocy było… pałowanie.
Sytuacja, którą teraz przedstawia Marek Olaniewicz ma wiele elementów podobnych do tamtego zachowania funkcjonariuszy z Nysy. Wówczas policjanci zwalili winę na chłopaka, że to on ich wyzywał, szarpał itd. Tym razem działania policji dotyczyły człowieka w średnim wieku, trzeźwego i - jak zapewnia żona – spokojnego, który swoim zachowaniem nie sprowokował policjantów do agresji.

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
Polityka histeryczna i polityczna histeria

Polska to dziwny kraj. O ile wszystkie narody europejskie rozumieją, że w polityce należy kierować się przede wszystkim interesem, rozumem wręcz cynicznie definiować swoje interesy i o nie walczyć u nas jest zgoła odwrotnie. Przez cały XIX wiek robiliśmy absolutnie dla nas szkodliwe powstania, wywoływane w interesie obcych. A to w 1830 chroniliśmy Belgów i zrewoltowaną Francję, a to potem w 1863 krwawiliśmy po to, żeby Bismarck mógł zjednoczyć Niemcy. I zawsze „Za wolność waszą i naszą!”

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl