reklama
Biją nawet w dzień

Grozą wieje na jednej z głównych ulic Nysy. Pomimo monitoringu i częstych patroli policji oraz straży miejskiej, można zostać pobitym nawet w biały dzień. Nocą, na ulicę Prudnicką lepiej się nie zapuszczać, szczególnie w okolice salonu gier. Można zobaczyć tu sceny jak z filmów kryminalnych.

Bójki, pobicia,
zaczepianie przechodniów
czy spożywanie alkoholu zdarzają się tu notorycznie. W poniedziałek, 17 października około godziny 14.50 na przystanku MZK przy ulicy Prudnickiej w Nysie młody mężczyzna w mundurze moro kastetem uderzył w twarz 61-letniego mężczyznę i uciekł. Krwawiącą ofiarę zabrała karetka do szpitala. Sprawcy brutalnego ataku nie ustalono.

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
Pedofil? Gorzej: antysemita!

„Gazeta Wyborcza” w swym wydaniu „Duży Format” postanowiła rozprawić się z nieżyjącym od ośmiu lat ks. Henrykiem Jankowskim – proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku. Prałat Jankowski był kapelanem „Solidarności” udzielał na parafii miejsca na spotkania opozycji, u „Brygidy” organizował się Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie, z gościny ks. Jankowskiego korzystali w zasadzie wszyscy opozycjoniści. Uderzenie w prałata Jankowskiego jest więc poważną sprawą. Jeśli bowiem ks. Jankowski rzeczywiście molestował dzieci należy jego pomnik wyburzyć, przenieść grobowiec z kościoła św. Brygidy i głębiej poszukać w archiwach IPN.

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl