NowinyNyskie.com.pl 20/06/2019 16:44

Do wydania wyroku oskarżeni o śmierć 22-letniego Macieja Budulskiego z Nysy nadal będą przebywali na wolności. Taką decyzję po odwołaniu prokuratury i rodziny podjął w minionym tygodniu Sąd Okręgowy w Opolu. Tymczasem podczas kolejnej rozprawy w tej bulwersującej sprawie okazało się, że powodem ataku na Maćka i jego kolegów było kłamstwo żony jednego z oskarżonych. Kobieta chciała, aby jej mąż wrócił do domu więc… okłamała go mówiąc, że grupka młodych ludzi ubliża jej. „Zemsta” skończyła się tragicznie.

Do wyroku na wolności
To dalszy ciąg niezwykle kontrowersyjnej sprawy związanej ze śmiercią 22-letniego Macieja Budulskiego. Przypomnijmy, że pod koniec października ubiegłego roku ten młody nysanin, student nyskiej PWSZ grał wraz z trzema kolegami w piłkę na parkingu nyskiego marketu budowlanego. W pewnym momencie grający zostali zaatakowani przez czterech pijanych mężczyzn: dwóch 19–latków (Patryka M. i Patryka D), 24-latka Vladyslava P. będącego obywatelem Ukrainy i 32-letniego Piotra G. Napastnicy byli uzbrojeni m.in. w metalowy kij, którym uderzono 22-latka.
Ochrona marketu wezwała policję. Funkcjonariusze na miejscu zdarzenia zatrzymali trzech napastników. Czwarty został ujęty następnego dnia. Okazało się, że to mieszkańcy Nysy. Pobity student trafił do szpitala, ale nie udało się go uratować. Zmarł 1 listopada.
Nyski Sąd Rejonowy wydał wówczas decyzję o tymczasowym aresztowaniu każdego z napastników. Proces w sprawie śmierci Macieja Budulskiego toczy się jednak przed Sądem Okręgowym. Mężczyznom grozi do 10 lat więzienia. 20-letni dziś Patryk M. - poza pobiciem - jest oskarżony o składanie gróźb karalnych. Zdaniem prokuratury, celował do pokrzywdzonych z broni w twarz i groził, że ich zabije. Patryk D. - według śledczych - zadał śmiertelne ciosy kijem golfowym, Piotr G. miał pobić i dać młodszym kolegom broń, a Vladyslaw P. według prokuratury również brał udział w bójce. Mężczyźni przyznają się do tego, że brali udział w zdarzeniu, ale nie przyznają się do śmiertelnego pobicia.
Mimo, że proces dotyczy śmierci młodego człowieka, na pierwszej rozprawie – ku zaskoczeniu i rozgoryczeniu rodziny nieżyjącego Maćka - opolski sąd zdecydował, że cała czwórka oskarżonych może spędzić czas procesu na wolności. Za wyjście z aresztu wyznaczono bowiem kaucję i to w bardzo niskiej kwocie - 10 tys. zł dla trzech Polaków i 5 tys. zł dla Ukraińca. – Przecież oni mogą wpływać na zeznania świadków, a nie wszyscy zostali jeszcze przesłuchani. A co jeśli chodzi o nas?! Przecież jesteśmy z tego samego miasta, możemy się spotkać z nimi twarzą w twarz na ulicy, a dziesięć tysięcy złotych to żaden pieniądz! Bulwersuje nas to, że za to co zrobili - że zabili Maćka - mogą czas procesu spędzić na wolności! – mówiły wówczas „Nowinom” mama i babcia Maćka – Iwona i Grażyna Budulskie.
Pełnomocnik rodziny Maćka odwołał się od tej decyzji domagając się, aby mężczyźni do momentu ogłoszenia wyroku przebywali jednak w areszcie. W minionym tygodniu jednak została utrzymana w mocy decyzja sądu o wypuszczeniu oskarżonych za kaucją. – To było do przewidzenia – mówi Iwona Budulska. – Naszą skargę rozpatrywało trzech sędziów z tego samego sądu, a więc oceniali decyzję swojego kolegi. W uzasadnieniu stwierdzono, że oskarżeni nie łamią warunków zwolnienia. Jeden nawet, ten który zabił mojego syna, zaczął… chodzić do szkoły – dodaje, nie mogąc pohamować łez Iwona Budulska. Jeszcze większego tragizmu sprawie dodaje fakt, że mama Maćka - będąc z zawodu nauczycielską - niegdyś uczyła Patryka D., który jest oskarżony o zadanie jej synowi śmiertelnych ciosów.


Kłamstwo i zemsta
Na ostatniej rozprawie przedstawiono bodaj najważniejszy dowód w sprawie - zabezpieczony monitoring marketu, który zarejestrował atak na Macieja Budulskiego. Ani matka, ani ojciec chłopca nie byli w stanie obejrzeć tego nagrania. Zrobiła to tylko babcia chłopca Grażyna Budulska cały czas trzymając w rękach zdjęcie nieżyjącego wnuka. To właśnie w czasie tej rozprawy przesłuchano żonę Piotra G., która przyznała, że aby wymusić na mężu powrót do domu wymyśliła historię o tym, że grupka mężczyzn rzuca kamieniami w ich mieszkanie i ubliża jej. To kłamstwo miało tragiczne skutki. - Wszystko wskazuje na to, że jedno pani kłamstwo spowodowało, że na ławie oskarżonych zasiadają cztery osoby, a jedna jest na cmentarzu – powiedział sędzia podczas rozprawy do żony oskarżonego.
– Maciek nigdy nie miał w sobie najmniejszych pokładów agresji, zawsze unikał spięć, zawsze stał z boku, nigdy do niczego się nie mieszał, a spotkało go… - przerywa płacząc Iwona Budulska.
18 czerwca miała odbyć się kolejna rozprawa, w czasie której miał być przesłuchany jeszcze jeden świadek, człowiek u którego oskarżeni tej nocy pili alkohol. Nie odbierał on jednak wezwań do sądu. Okazało się, że mężczyzna przebywa w areszcie. Kolejna rozprawa – już z jego udziałem ma się odbyć 8 lipca.

Reklama

Bandyci pozostaną na wolności komentarze opinie

  • Gośćczytelnik - niezalogowany 2019-06-20 23:21:22

    Ten monitoring to z Polsatu przeciez

  • Gość - niezalogowany 2019-06-25 22:09:03

    Co ten monitoring przedstawia Polsat i nowiny niskie powinny się lepiej postarać a jak nie umiała to niech się do tego nie biorą nagonka na tych młodych ludzi i tyle a ja myślę że rodzina Maćka powinna dać sobie spokój mediami bo to Maćkowi życia nie przywróci a ja myślę że w tej rodzinę jest dużo zemsty i nienawiści niż żałoby moja rada bierzcie przykład z zamordowanej niedawno Krystian gdzie jej mama nie szuka zemsty lecz miłość

  • Gość - niezalogowany 2019-06-25 22:10:02

    Co ten monitoring przedstawia Polsat i nowiny niskie powinny się lepiej postarać a jak nie umiała to niech się do tego nie biorą nagonka na tych młodych ludzi i tyle a ja myślę że rodzina Maćka powinna dać sobie spokój mediami bo to Maćkowi życia nie przywróci a ja myślę że w tej rodzinę jest dużo zemsty i nienawiści niż żałoby moja rada bierzcie przykład z zamordowanej niedawno Krystian gdzie jej mama nie szuka zemsty lecz miłość

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NTSK Redakcja "Nowiny Nyskie" z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"