Interwencje, Biedni mają godność! - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 04/12/2018 00:47

Dorota Koloczek od września czeka na odpowiedź burmistrza Kordiana Kolbiarza na swoje oficjalne pismo. Mimo jej braku, kobieta i jej rodzina zostali eksmitowani. - Burmistrz nas zignorował. Tylko dlatego, że jesteśmy biedni! - mówi smutno jej mąż Jan Koloczek.

Eksmisja przed decyzją burmistrza
- Pismo o eksmisji otrzymaliśmy w poniedziałek 29 października. Byłam zaskoczona, bo ponad miesiąc wcześniej - 14 września złożyłam pismo do burmistrza Nysy z prośbą o rozłożenie naszych zaległości na raty. Nie otrzymałam odpowiedzi! A wystarczyło napisać: „tak” lub „nie”. Ale były wybory i nie było czasu, żeby ktoś zajął się naszą sprawą - mówi z żalem kobieta.
Zaległości rodziny w czynszu - jak informuje nysanka - powstały przez wypadek jej męża i brak pracy. - Teraz pracuję, a syn pojechał do Holandii i jesteśmy w stanie to spłacać. Komornik się zgodził, żebym spłacała 400 zł jemu i 350 zł czynszu - opowiada.
Na ratalną spłatę długu konieczna była zgoda właściciela mieszkania tj. burmistrza Nysy lub jego administratora, czyli prezesa Agencji Rozwoju Nysy.
- W ARN panie nie przyjęły mi pisma - skarży się kobieta.
W urzędzie miejskim pismo zostało przyjęte 14 września br., co potwierdza pieczątka na kopii.
- Dołączyłam zaświadczenie, że ja i syn pracujemy, i że mąż ma grupę inwalidzką. W urzędzie usłyszałam, że burmistrz zazwyczaj zgadza się na spłaty. Nawet jest uchwała, która ma pomóc ludziom wyjść z zadłużenia mieszkaniowego - opowiada.

Traktowały mnie jak powietrze
Minął 30-dniowy ustawowy termin - Dorota Koloczek nie otrzymała odpowiedzi od burmistrza. Chodziła do urzędu i dopytywała. - Mówili mi, że ma być jakaś komisja, i że się jeszcze nie zebrała.
Dwa dni przed Wszystkimi Świętymi jednak przyszło pismo od komornika o eksmisji.
- Powiedziałam pani komornik, że wciąż czekam na decyzję od pana burmistrza Kolbiarza. Usłyszałam, że ona musi mieć jego odpowiedź przed wykonaniem eksmisji. Zapewniła, że jeśli nawet otrzymam ją kilka minut przed eksmisją, to ona ją odwoła. Nysanka złożyła więc kolejne pismo do burmistrza Kordiana Kolbiarza. Na nie również nie ma odpowiedzi do dzisiaj, tak jak na wcześniejsze.
6 listopada rano odbyła się eksmisja rodziny. Dorota Koloczek czekała do ostatniej minuty na to, że burmistrz odpisze jej czy wyraża zgodę na zaproponowaną przez nią spłatę czy też nie. Dlatego nie spakowała wszystkich rzeczy.
- Panie z Agencji Rozwoju Nysy nie pozwoliły mi pakować się do pudełek. Poganiały pracowników z CIS-u, żeby ładowali wszystko do worków. Prosiłam, żeby uważali, bo to jest nasz cały dorobek z kilkudziesięciu lat. Dla tych pań to było nic, a dla nas wszystko co mamy! Ale one taktowały mnie jak powietrze. Wie pani, jak strasznie człowieka boli, kiedy się jest tak poniżanym tylko dlatego, że jest się biednym - mówi smutno nysanka.

Biedni nie zasługują na szacunek?
Rodzina Koloczków pokazuje nam zniszczone meble, porysowaną lodówkę, poobijane ściany w lokalu socjalnym, do którego ich przeprowadzono. Byliśmy tam tydzień później: w mieszkaniu było zimno, były problemy z prądem i z wodą. Mały piecyk elektryczny, będący na wyposażeniu mieszkania, stał nie podłączony. Do gotowania ma im służyć dwupalnikowa kuchenka turystyczna.
Jeszcze do ubiegłego tygodnia rodzina nie miała ciepłej wody.
- Skuwano nowe kafelki, żeby to naprawić. Teraz czekamy na ich położenie i malowanie ściany. Fachowiec powiedział, że to my będziemy musieli za to zapłacić. Dlaczego? - sygnalizowała nam pani Dorota.
Koloczkowie nie należą do ludzi przebojowych, mimo że Jan Koloczek jest znanym na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku rzeźbiarzem ludowym. Jest zapraszany na wystawy i targi, i tam od 25 lat promuje Nysę. Jego ćwierćwiecze uczczono wystawą w nyskim muzeum i wydawnictwem, pokazującym dorobek artysty. Niestety podczas eksmisji wiele jego prac zniszczono.
- Czy my nie zasługujemy na szacunek, tylko dlatego że jesteśmy biedni!? Pan Kordian Kolbiarz nas zignorował, nie znalazł czasu na odpowiedź bo akurat były wybory. A przecież złamał prawo, bo powinien nam odpowiedzieć w ciągu 30 dni. Panie z ARN upokorzyły moją żonę podczas eksmisji. Zniszczono nasz skromny dorobek... - mówi rozżalony Jan Koloczek i dodaje: - Nie jesteśmy bogaci, ale my też mamy swoją godność!


Od autorki:
Na pytanie w sprawie braku odpowiedzi Dorocie Koloczek, burmistrz Kordian Kolbiarz nam niestety też nie odpowiedział. Wiceburmistrz Piotr Bobak zajmujący się sprawami mieszkaniowymi potwierdził, że odpowiedź dla nysanki nie wyszła z urzędu. Nie podał jednak powodów. Zasłonił się RODO.
Z Agencji Rozwoju Nysy otrzymaliśmy zapewnienie, że żadna z administratorek nie zabroniła pani Dorocie złożenia pisma. Nikt z pracowników nie ma też sobie nic do zarzucenie w sprawie przeprowadzenia eksmisji.
- Wszelkie czynności związane z eksmisją przebiegły zgodnie z obowiązującymi procedurami, natomiast czas jej trwania został dodatkowo wydłużony do 3 dni, co w zupełności pozwoliło pani Koloczek na samodzielne pakowanie, a tym samym właściwe zabezpieczenie swoich ruchomości - czytamy w piśmie z ARN.
Winą obarcza się Koloczków, bo... doprowadzili do zadłużenia i mieli czas na wyjaśnienie sprawy od 2009 roku. Dorota i Jan nie o tym jednak mówili. Nie kwestionowali samej eksmisji, ale poruszyli bardzo ważną sprawę: braku szacunku do ludzi, ignorancji burmistrza Nysy, złamania przez niego prawa (kodeks postępowania administracyjnego) i upokorzenia przez pracowników ARN.
Co do remontów, to wg agencji, Koloczkowie też są sobie sami winni: prądu nie mieli, bo podłączenie miało nastąpić dopiero po podpisaniu umowy, a kafelki i naprawa połączenia wodno-kanalizacyjnego była konieczna dlatego, bo oni sobie coś tam podłączyli i był wyciek.
„My też mamy swoją godność!” - powiedział Jan Koloczek.
„Czy pani wie jak boli, kiedy ktoś cię upokarza?” - pytała jego żona Dorota.
Niech te słowa będą komentarzem do zachowania tych wszystkich ludzi!

Reklama

Biedni też mają godność! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Dam pracę

Dam pracę w Szwecji na bardzo dobrych warunkach


Zobacz ogłoszenie

HYDRAULIK GAZOWNIK

Usługi Hydrauliczne-Gazownicze AWARIE USTERKI PRZERÓBKI


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"