Gmina chciała się nas pozbyć

Powiat Nyski, Gmina chciała pozbyć - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 27/03/2018 10:44

- Przestraszyłam się tego, co mówiły pracownice opieki społecznej, że jeśli nie będziemy mieli lepszego mieszkania to zabiorą mi dzieci. Znalazłam więc mieszkanie poza powiatem. Wynajęłam je, a teraz prawie wszystkie nasze pieniądze idą na wynajem i opłaty! Czy opieka jest po to, żeby pomagać ludziom, czy aby ich straszyć?! - płacze Anna Dybka.

Osiem osób w dwóch pomieszczeniach
Anna Dybka wraz z rodziną - mężem i sześcioma córkami w wieku od 10 do 18 lat - mieszkała do tej pory na terenie gminy Kamiennik. Dwie z nich ma - podobnie jak ich mama - orzeczony stopień niepełnosprawności i uczęszcza do Zespołu Placówek Specjalnych w Nysie. Młodsza z nich cierpi także na padaczkę. Jej stan jest taki, że prawdopodobnie nigdy się nie usamodzielni. Pozostałe dziewczynki także się uczą. W rodzinie nie ma problemu alkoholowego, ale od zawsze jest problem ubóstwa i wiązany z tym brak mieszkania. - Dzieci są zadbane, dobre, grzeczne - mówi Jacek Tyczka o swoich wychowankach z tej rodziny. - Byliśmy zszokowani, kiedy dowiedzieliśmy się od pani Anny, że ktoś jej grozi odebraniem dzieci ze względu na biedę! Takiej rodzinie po prostu trzeba pomóc, a nie straszyć, dlatego skierowaliśmy panią Annę do biura poselskiego.
Matka sześciu córek została objęta pomocą przez biuro poselskie Janusza Sanockiego. Jej sprawą zajęła się także nasza redakcja.- Kiedy moje dzieci były małe, a ja w wiaderkach nosiłam wodę, żeby zrobić pranie w pralce wirnikowej to nikomu nie przeszkadzało, że mieszkamy w takich warunkach. A teraz - gdy dziewczynki są już większe - to opieka społeczna, która jest po to, żeby pomagać zmusiła nas do wyprowadzki! - rozpłakała się pani Anna podczas rozmowy z dziennikarką.
Według jej relacji zaraz po ślubie (18 lat temu) zamieszkała wraz z mężem u swojej mamy w Kamienniku. Tam do swojej dyspozycji małżeństwo miało tylko jedno pomieszczenie. Kiedy na świecie pojawiały się kolejne dzieci, rodzina przeprowadziła się do Szklar - do gminnego budynku, w którym mieszkają teściowie pani Anny. - Pierwszy raz napisałam do gminy o przyznanie mieszkania, kiedy miałam dwie córki. To było jakieś piętnaście, szesnaście lat temu. W budynku po świetlicy w Szklarach było mieszkanie dwupokojowe i liczyłam, że je dostaniemy. To dla nas byłaby duża powierzchnia, bo u mamy mieszkałam w jednej małej kuchence, która była sypialnią, kuchnią i łazienką. W odpowiedzi usłyszałam, że obok znajduje się klub, a ja mam małe dzieci, a więc nie jest to dobre sąsiedztwo. Mieszkanie to dostała jednak inna rodzina mająca dzieci w podobnym wieku do moich - opowiada Anna Dybka.

Prawie wszystko na wynajem
Potem rodzina pani Anny przeprowadziła się do jej teściów - do Szklar, gdzie mieszkała do niedawna. Tam ośmioosobowa rodzina do swojej dyspozycji miała dwa pomieszczenia służące za kuchnię, łazienkę i sypialnię. - W międzyczasie znowu napisałam do gminy wniosek o przydział mieszkania, ale nawet nie dostałam odpowiedzi. Jakieś dwa miesiące temu czekałam na wójta rano o siódmej przed urzędem, żeby go złapać i zapytać o mieszkanie. Usłyszałam tylko, że w gminie Kamiennik nie ma mieszkań, a moje podanie po prostu LEŻY - stwierdza.
Chociaż bardzo zła - pod względem mieszkaniowym - sytuacja rodziny trwa od kilkunastu lat to ostatnio zmieniła się. I to wcale nie na lepsze. - Od kilku miesięcy słyszałam od pracownic opieki społecznej, że mam 500 plus i powinnam za to wynająć lepsze mieszkanie, bo inaczej zabiorą mi dzieci! Pani z opieki potrafiła pytać mnie nawet co gotuję dzieciom jakbym chciała im zrobić krzywdę! - rozpłakała się na dobre kobieta. Nie mając wiedzy, że to nie opieka społeczna, a sąd decyduje o odebraniu rodzinie dzieci (i muszą istnieć ku temu wyjątkowe powody) kobieta znalazła większe mieszkanie we wsi koło Grodkowa, a więc poza terenem powiatu nyskiego. - Wygląda na to, że gmina chciała się nas pozbyć i jej się to udało. Mieszkamy tam pierwszy miesiąc, ale za każdy przyjdzie nam płacić 1450 zł i do tego za prąd. Na życie już wiele nie zostaje. Zamiast przeznaczyć 500 plus na dzieci większość tych pieniędzy przeznaczamy na wynajem mieszkania. W dodatku to mieszkanie nie było wcześniej ogrzewane i kiedy to my zaczęliśmy go ogrzewać to ze ścian zaczęła kapać woda, pojawił się grzyb. Tymczasem jedna z córek jest chora na astmę. Mąż został w Szklarach, bo tam pracuje. Przyjeżdża do dzieci w piątek lub w sobotę i wraca w poniedziałek rano. Młodsze dzieci przepisałam do szkoły w Grodkowie, ale starsze codziennie dojeżdżają do Nysy. Musimy to robić już na własny koszt, bo mieszkamy poza powiatem. Właśnie w Nysie miałam na oku inne mieszkanie, ale kiedy właścicielka dowiedziała się, że mam sześcioro dzieci to się wycofała - opowiada.
Na temat rodziny pani Anny rozmawialiśmy z kierownik Gminnego Ośrodka Opieki Społecznej w Kamienniku Marią Urbańczyk. - Nie sądzę, aby którykolwiek z pracowników ośrodka powiedział coś na temat możliwości odebrania dzieci pani Dybce - mówi kierownik. - Być może coś opatrznie zrozumiała. Może wpływ miały na to przypadki takich sytuacji, do których doszło na terenie gminy. Ta rodzina otrzymała od nas każdą możliwą pomoc, a nasi pracownicy mają prawo sprawdzać czy właściwie wydatkowane jest świadczenie 500 plus. Ta pani się po prostu na nas obraziła - stwierdza.

Czy gmina wreszcie pomoże?
Anna Dybka marzy o przydziale mieszkania w Karłowicach Wlk. (gm. Kamiennik), gdzie znajdują się bloki należące zarówno do gminy Kamiennik jak i gminy Nysa. Różnica jest taka, że „nyskie” mieszkania nie są zajęte, bo po prostu ubiegający się o lokal w UM w Nysie nie chcą mieszkać tak daleko od miasta. Wystarczyłoby, aby gmina Kamiennik podpisała porozumienie z gminą Nysa na użyczenie jednego z lokali na tym właśnie osiedlu uszczęśliwiając tym samym ośmioosobową rodzinę. Z takim wnioskiem do wójta gminy Kamiennik Kazimierza Cebrata wystąpił poseł Janusz Sanocki. Jaka będzie odpowiedź władz gminy? Wójt Cebrat zapewnił „Nowiny”, że będzie szukał mieszkania dla rodziny pani Dybek. - W pierwszej kolejności będę rozmawiał ze spółdzielnią w Karłowicach, bo być może w jej zasobach znajdzie się mieszkanie dla tej rodziny. Gdyby takiego mieszkania jednak nie było będziemy szukać innego rozwiązania. Sprawę muszę przemyśleć... - stwierdził Kazimierz Cebrat.

Reklama

Gmina chciała się nas pozbyć komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NTSK Redakcja "Nowiny Nyskie" z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"