PILNE
Burmistrz, warte obietnice burmistrza - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 29/08/2019 14:09

Agata i Marek są młodą rodziną, z jednym dzieckiem. Chcieliby mieć kolejne. Niestety ich plany krzyżuje brak mieszkania. Już 3 lata młodzi starają się w nyskiej gminie o przydział mieszkania komunalnego. Mimo osobistych zapewnień burmistrza Kolbiarza, że je otrzymają za rok, za miesiąc, za dwa itd. nadal czekają.

- Złożyliśmy wniosek o mieszkanie w listopadzie 2015 roku. Pierwszą propozycję otrzymaliśmy w sierpniu 2017 roku. Był to całkowicie zdewastowany lokal na ul. Drzymały - bez wody, bez toalety - opowiada Agata.

- Ubikacja była na półpiętrze, ogólnodostępna, a my mamy małe dziecko. To było jakieś mieszkanie po alkoholiku, który doprowadził je do ruiny - tam nawet nie było rur! - uzupełnia Marek. Małżonkowie nie przyjęli mieszkania. Jak mówią, koszty remontu przekroczyłyby całkowicie ich możliwości finansowe.
- Najważniejszym filarem dla burmistrza pana Kordiana Kolbiarza miały być mieszkania dla młodych. Mówił o tym wielokrotnie publicznie. Dlatego żona na Facebooku napisała do niego o naszej sytuacji. Otrzymała zapewnienie, że burmistrz nam pomoże.

Burmistrz Kordian Kolbiarz powiedział nam, żebyśmy uzbroili się w cierpliwość. Obiecał, że mieszkania będą przed wyborami - w 2018 roku.

Zapewniał, że warto poczekać, bo zwolni się około 100 mieszkań komunalnych w centrum Nysy, gdyż ich lokatorzy mieli być przekwaterowani do wyremontowanego budynku na koszarowiec - opowiada Marek.

Oddanie mieszkań w koszarowcu przeciągało się z miesiąca na miesiąc. - Pod koniec 2018 roku naczelniczka wydziału mieszkaniowego zapewniła nas, że na pewno będzie to w styczniu 2019 r., potem w lutym, następnie w marcu...
Pani Agata chodziła wielokrotnie na spotkania z burmistrzem.
- Żona mówiła mu, że dziecko rośnie i potrzebuje godnych warunków do wychowania. Wynajmujemy malutkie mieszkanie - nie stać nas na coś większego. Burmistrz Kordian Kolbiarz odnosił się ze zrozumieniem do naszej sytuacji i zapewniał, że na pewno pomoże. Myśleliśmy już nawet o tym, że wyjedziemy za granicę, ale namawiał nas żebyśmy tego nie robili - opowiada Marek.
Kolejną propozycją było mieszkanie przy ul. Otmuchowskiej, w bloku socjalnym.
- To był jeden pokój, 26 m kw. Nie było możliwości go przedzielić. Dla rodziny z jednym dzieckiem było za małe, a my chcemy powiększyć rodzinę. Usłyszeliśmy w wydziale lokalowym, żebyśmy je brali, bo lepszych już nie będzie - opowiadają małżonkowie.

Toaleta za kocem
Agata prowadziła korespondencję z burmistrzem Kordianem Kolbiarzem na Facebooku.

- Wcześniej przed wyborami pan burmistrz był skłonny do rozmów, ale po wyborach już nie. Wcześniej namawiał nas: "pisać do skutku!", "postaram się wam pomóc" itd. Potem nie miał dla nas czasu.

W wydziale mieszkaniowym też nie lepiej! Pani naczelnik jest okropną osobą. Mówiła, że burmistrz nie ma nic do mieszkań, bo od tego jest komisja. Kiedy jednak rozmawiała z nami w obecności burmistrza była milutka jak miód. Zapewniała: "Nie mamy już mieszkań bez ubikacji, mamy XXI wiek, mamy firmę remontową, wszystko zrobimy". Burmistrz pytał naczelniczkę: Ma pani numer do pani Agaty? "Tak, mam. Będę oddzwaniała, jak tylko coś będzie" - zapewniała. Ale nie oddzwaniała.

A na następnym spotkaniu u burmistrza krzyczała do żony: "Ja mam dzwonić!? Ja!? Pani chyba sobie kpi!

Obecny przy tym wiceburmistrz Piotr Bobak nie reagował na zachowanie naczelniczki. Zapytał tylko: "Mamy coś wolnego? Nie? No to trzeba czekać". I tyle.
Na kolejnym spotkaniu przypomniałem burmistrzowi Kolbiarzowi, że w filmiku reklamowym obiecał 800 mieszkań na 800-lecie Nysy. Usłyszałem, że... chyba źle zrozumiałem - skarży się oburzony Marek.
Agata i Marek poprosili w wydziale, żeby nie przydzielano im mieszkania bez toalety. - Otrzymaliśmy kolejną propozycję: toaleta była w kuchni, oddzielona od niej kocem. Zrobiona została bez jakiegokolwiek pozwolenia.

Za duży metraż?
Małżeństwo wydeptywało regularnie drogę do Urzędu Miejskiego w Nysie.
- Zapisywaliśmy się na spotkania z burmistrzem, ale ciągle były odkładane. W końcu przyjęła nas wiceburmistrz pani Elwira Ślimak - opowiada Marek, a jego żona kontynuuje:
- Obecna na spotkaniu naczelniczka wydziału mieszkaniowego od razu wyskoczyła z pretensjami do mnie: Po co pani tu przychodzi, czy rozmowy muszą wyglądać cały czas tak samo? Czy musimy cały czas to samo przerabiać? - usłyszałam.
Małżonkowie ubłagali burmistrza Kordiana Kolbiarza, żeby odsunął naczelniczkę od ich sprawy. Przejął sprawę urzędnik, jak podkreślają młodzi, bardzo miły człowiek. To od niego dowiedzieli się o tym, że wkrótce zwolni się mieszkanie na ul. Zjednoczenia 5a.
- Spotkaliśmy się tam z miłym przyjęciem mieszkających jeszcze lokatorów.
Okazało się, że otrzymali inne mieszkanie, bo ten pan był bez nogi. Ci państwo bardzo się ucieszyli, że ich lokal zajmie młoda rodzina z dzieckiem - opowiadają.
Małżonkowie byli pewni, że ich ponad 3-letnia batalia o mieszkanie komunalne wreszcie dobiega końca.

- Niestety! Usłyszałam od pani wiceburmistrz Ślimak, że... dla nas to jest za duży metraż - mówi Agata.

- Nie wiem co o tym myśleć, ale przypuszczam, że to mieszkanie zostało komuś obiecane. To, że życzliwy urzędnik nam je pokazał było ewidentnie komuś nie na rękę - dodaje oburzony Marek.
- Dziwna jest ta wymówka wiceburmistrz Ślimak o zbyt dużym metrażu. Wcześniej przydzielano nam duże mieszkania i nie było przeszkód. Takie było na ul. Drzymały, chyba miało 50 m kw. Na ul. Zjednoczenia 11, tam gdzie toaleta była w kuchni, mieszkanie miało ponad 48 m kw. (przyp. aut. 36,65 m kw. powierzchni mieszkalnej wg pisma K. Kolbiarza z 5 maja 2019 r.) Tamte przydzielano nam, bo były do remontu. To jest zadbane, od razu można w nim zamieszkać. Te lepsze jednak są tylko dla "lepszych", a gorsze - dla pozostałych ludzi?! - denerwuje się Agata.
Młodzi są zbulwersowani faktem zwodzenia ich obietnicami przez burmistrza Kordiana Kolbiarza i podległych mu urzędników.

- Przez dwie kadencje w Nysie nie powstały nowe mieszkania, chociaż miało ich być 800 na 800-lecie naszego miasta.

Burmistrz przed wyborami rozmawiał z ludźmi, obiecywał pomoc, namawiał żebyśmy pozostali w Nysie i nie wyjeżdżali za granicę. Po wyborach o nas zapomniał, unika z nami spotkań, mówi że... to my źle zrozumieliśmy. Jak tak można!? - pytają rozgoryczeni młodzi nysanie.

Dostaną tylko 24 metry
Poprosiliśmy o wyjaśnianie tej sprawy Kordiana Kolbiarza. Z przesłanej przez burmistrza informacji wynika, że mieszkanie na ul. Zjednoczenia 5a nie zostało jeszcze przekazane administratorowi, gdyż wymaga procedur zdawczo - odbiorczych. Rodzina Agaty i Marka nie ma jednak szans na otrzymanie tego lokalu, bo - jak napisał Kordian Kolbiarz - metraż tego mieszkania (40,34 m kw.) przekracza kryteria powierzchni mieszkalnej dla trzyosobowej rodziny. Wcześniej proponowane mieszkanie na ul. Drzymały miało 28,82 m kw. powierzchni mieszkalnej.
Burmistrz poinformował, że na dzień sporządzenia odpowiedzi (13 sierpnia br.) nie przydzielono jeszcze żadnej rodzinie przedmiotowego mieszkania.
Agata i Marek otrzymają kolejną ofertę najmu z chwilą zwolnienia się mieszkania o metrażu odpowiadającym dla trzyosobowej rodziny, tj. 24 m kw. powierzchni mieszkalnej. Kordian Kolbiarz poinformował, że rodzina wniosek złożyła w 2016 roku - na mieszkanie czeka więc 3 lata.

 

Reklama

Ile warte są obietnice burmistrza komentarze opinie

  • gość 2019-08-29 18:15:04

    Ja też chcę mieć przydział. Mogę dorobić jeszcze 1 dziecko, a nawet więcej. Ale nie chce mi się pracować. Żeby sprawa była jasna.

  • Diabel - niezalogowany 2019-08-30 07:06:51

    W Nysie nie ma komunalnych mieszkań a jak są to do generalnego remontu na własny koszt gmina takich mieszkań nie remontuje więc dziwię się że się uparli na komunalne bo jak by chcieli socjalne już dawno by dostali no chyba że chcą komunalne żeby po 5 latach mieszania je wykupić na własność

  • Gość - niezalogowany 2019-08-30 08:56:54

    Skoro nie są w stanie zapewnić godnego bytu jednemu dziecku to po co myśleć o kolejnym... troche naciagany ten artykul. Dostali propozycje mieszkania i to nie jedną. Odrzucili. Wiec nie rozumiem??

  • gość 2019-08-30 10:44:04

    Jak to czytam to mnie szlag trafia mogli brac to co im dawali z tego co mi wiadomo mieszkania w koszarowcu sa bardzo ładnie wyremontowane i pogli by przedzielic pokój na pół zawsze to cos.Zawsze można zamienic sie na wieksze .Ludzi takich jak oni sa na peczki co oni sa pepkiem swiata.Głupie gadanie bo" Pan Burmistrz mówił zebysmy nie wyjezdzali za granice"a co oni maja po 5 lat.To ze artykuł jest napisany na stronie czy w gazecie i tak to nic nie zmieni.

  • gość 2019-08-30 19:47:12

    Żądam sprostowania lub usunięcia tego komentarza, żadna z moich sióstr nie dostała mieszkania komunalnego - obydwie za kredyty rzecz jasna zakupiły mieszkania własnościowe.
    Czekam 7 dni potem sprawę kieruję do prokuratury.
    Kwiatkowski Damian

  • Gosia - niezalogowany 2019-09-10 08:35:22

    Tak ,burmistrz obiecuje A słowa nie dotrzymuje każdy co innego mówi brak słów A te kłamstwa!!!!!!!!

  • Gość - niezalogowany 2019-09-17 12:36:37

    Ile warte są obietnice burmistrza? Napewno są sensowniejsze niż każda wydana złotówka na oblude prezentowana przez "Nowiny Nyskie-Sanockie".

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Bez pośredników, po remoncie

Sprzedam mieszkanie 60 m2, II piętro, ul. Karugi. Trzy pokoje, kuchnia, łazienka, WC. Mieszkanie jest po remoncie, nie wymaga dodatkowych kosztów.


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NTSK Redakcja "Nowiny Nyskie" z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"