iXAR - elektryczne auto Pawła Dytki

Wywiady, elektryczne Pawła Dytki - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 4
  • Fotka nr 1 z 4
  • Fotka nr 2 z 4
  • Fotka nr 3 z 4
NowinyNyskie.com.pl 21/09/2019 14:26

W Otmuchowie po raz pierwszy zaprezentowano przedprototyp auta elektrycznego, który powstał w warsztatach firm iXAR i Dytko Serwis. Za kierownicą samochodu usiadł jego pomysłodawca i twórca. Paweł Dytko znany kierowca rajdowy, konstruktor iXARa oraz właściciel firmy w wywiadzie dla "Nowin" opowiada o budowie przedprototypu, koncepcji powstającego prototypu, swojej pasji i pomysłach na przyszłość.

"Nowiny Nyskie" - Dlaczego promocja iXARa odbyła się w Otmuchowie?
Paweł Dytko - Otmuchów jest jedynym miastem w powiecie nyskim, które posiada stanowiska do ładowania samochodów o napędzie elektrycznym. Stacje zamontowano podczas rewitalizacji płyty rynku. Do dyspozycji kierowców są cztery ładowarki, co warto podkreślić bezpłatne. Właśnie dlatego promocja naszego auta elektrycznego odbyła się w Otmuchowie.

- Czym zajmują się wasze firmy?
- Mamy trzy firmy. Dytko Serwis, która działa już od piętnastu lat - naprawiamy samochody, robimy przeglądy rejestracyjne, zajmujemy się sprzedażą opon, części itp... Druga firma to Dytko Sport. W niej budujemy, przerabiamy samochody rajdowe, projektujemy też prototypy do sportu samochodowego i sprzedajemy je głównie za granicę. Wykorzystujemy tutaj moje ponad 20-letnie doświadczenia z rajdów i wyścigów. Trzecia najnowsza firma to właśnie iXAR Sp z o.o., która zajmuje się tym małym, elektrycznym autem.

- Skąd wziął się pomysł na skonstruowanie miejskiego samochodu elektrycznego?
- Jak wspominałem Dytko Sport od ośmiu lat buduje auta prototypowe z zastosowaniem do sportu. Zbudowaliśmy już ponad 10 różnych modeli. Teraz przyszedł czas na poważniejsze wyzwanie jakim jest bez wątpienia elektryczne auto miejskie. Chcemy się rozwijać. Konstruowanie takich aut to moja pasja, ale chciałbym też w przyszłości produkować je na szerszą skalę i sprzedawać. W 2015 roku robiliśmy prototypową syrenę. Przy tym projekcie zdobyłem duże doświadczenie, wtedy udało nawiązać się współpracę z wieloma partnerami i firmami, ponieważ nie wszystko jesteśmy w stanie wykonać sami.

- Co się stało z syreną?
- Syrena została rozebrana. My nie byliśmy właścicielem tej marki. Byliśmy jedynie wykonawcą projektu. To była koncepcja zbudowania prototypowego, sportowego auta. Firma, która nam to zleciła niestety nie znalazła funduszy na kontynuowanie projektu. Dwa lata po budowie syreny w mojej głowie pojawił się pomysł, aby zbudować samochód z własną marką, w kategorii mikrocar. Są to auta, które wymagają mniejszych nakładów finansowych i mają prostszą homologację. Te auta nie są jeszcze w Polsce popularne. Na południu Europy już bardziej. W Nysie można spotkać zaledwie kilka takich samochodzików, często dwuosobowych. Pomysł budowy prototypu iXARa pojawił się w 2016 roku. Kiedy w 2017 roku dowiedzieliśmy się, że powstała spółka państwowa ElectroMobility Poland, która ogłosiła konkurs na projekt polskiego auta elektrycznego wzięliśmy w nim udział. ElectroMobility Poland to firma, której udziałowcami są cztery elektrownie Polskie, dlatego zależało jej na wykonaniu konceptu auta elektrycznego. Wykonaliśmy projekt. Niestety nie udało nam się przejść do kolejnych etapów tego konkursu.

- Jaki jest koszt budowy auta elektrycznego?
- Zbudowanie "normalnego" samochodu elektrycznego typu skoda, opel, czy volkswagen to są kwoty rzędu setek milionów złotych. To są bardzo kosztowne inwestycje i projekty, ale jest duża sprzedaż modeli, tak więc fabrykom biznes się raczej opłaca. Nasz minicar to temat mocno niszowy. Na razie trudno jest oszacować jaki będzie koszt zbudowania takiego auta. Nie mamy jeszcze finalnego kosztorysu. Na razie powstał przedprototyp, na bazie którego planujemy dopiero zbudować właściwy prototyp. Jest to budżet idący w setki tysięcy złotych. Dlatego musimy znaleźć inwestora lub uzyskać dofinansowanie z funduszy unijnych. Z pewnością cena gotowego iXARa musi być konkurencyjna w stosunku do ceny aut koncernowych. Dlatego poszliśmy inną drogą, budujemy auto według homologacji L7e - czyli microcar.

- Jakie zalety mają minicary?
- Główną zaletą jest to, że można je taniej zbudować i szybko zhomologować. Idealnie nadają się do miasta. Są małe, wszędzie się zmieszczą. Są na pewno bezpieczniejsze niż skuter czy quad. Mają nieduże osiągi około 60 km/h. Tym autem może jeździć młodzież od 16 roku życia, na prawie jazdy kategorii B1.

- Ile takie auto ma koni mechanicznych?
- Ograniczają nas przepisy, może mieć maksymalnie 22 KM. Jest ustalony limit. Nasze obecne auto ma trochę więcej, bo 30 KM. Wynika to z tego, że jest teraz większe.

- Czy waszym przedprototypem można poruszać się po drogach?
- Tak, można nim wyjechać na drogę. Jest przeróbką normalnego samochodu i jest zarejestrowany. Docelowe modele prototypowe będą poruszać się na tzw. tablicach badawczych. Jest to nowość od tego roku. Tablice będą miały kolor zielony.

- Dlaczego będziecie budowali nowe auto? Nie da się przerobić przedprototypu?
- Zbudowany przez nas przedprototyp jest autem badawczym. Na podstawie doświadczenia zdobytego przy jego budowie będziemy od podstaw budowli nowe modele. Z naszego przedprototypu już się nic nie da zrobić. Jest za ciężki, za duży i ma inną konstrukcję niż mieć powinien. Jest zbliżony do prawdziwego samochodu i nie uzyskałby homologacji L7e. Na nim głównie ćwiczymy układy napędu elektrycznego. Właściwy prototyp musimy odchudzić, zmniejszyć, dostosować do limitu wagi, który wynosi 450 kg. Nasz iXAR waży około 800 kg. Mamy w tym kierunku doświadczenie, ponieważ budujemy samochody rajdowe, które muszą być lekkie. Tam również walczymy z kilogramami. Stosujemy elementy z lekkich kompozytów, carbonu, itp. Zmniejszamy wagę na nadwoziu, czy zawieszeniu.

- Skąd wzięliście części do iXARa (przedprototypu)?
- Jeśli chodzi o silnik i baterie to mamy swoich dostawców. Nadwozia w wersjach niskoseryjnych robimy sami w naszym warsztacie. Zmieniłoby się to po uzyskaniu homologacji i przy produkcji seryjnej microcara. Wtedy musielibyśmy to zlecić firmie, która ma doświadczenie i potencjał, ponieważ nie bylibyśmy w stanie produkować takiej ilości nadwozi.

- Jaką odległość można pokonać na jednym doładowaniu?
- Na razie trudno jest nam to określić. Fajnie byłoby, gdyby udało poruszać się takim autem po mieście cały dzień i ładować je w nocy lub kiedy stoi gdy jesteśmy w pracy.

- A przetestowaliście w tym zakresie przedprototyp?
- Przedprototyp nie ma baterii jonowo-litowych. To jest starsza technologia. Wydajność zależy od prędkości z jaką się poruszamy i obciążenia. Teraz po 3-godzinnym ładowaniu pokonujemy w jeździe miejskiej około 20 km, ale auto jest dwa razy cięższe niż być powinno, więc zużywa znacznie więcej energii. Myślę, że w lekkim prototypie uda się z tymi bateriami i silnikiem przejechać około 40-50 km, ale nie może to być jazda ciągła, muszą być przerwy, aby silnik się schładzał. Takie są uroki prototypów. Na razie jednak wszystko jest na etapie testów i prób.

- Kto projektował nadwozie iXARa?
- Miałem duży udział w zaprojektowaniu nadwozia. Nie posiadam jednak umiejętności komputerowo - graficznych, dlatego jestem w stałym kontakcie z grafikami. Od samego początku kontrolowałem i nadzorowałem postępy oraz nadawałem im kierunek. Mam satysfakcję z wyglądu naszego iXARa. Wbrew pozorom opakowanie nie było najłatwiejszą częścią tego projektu a było bardzo ważne. Wiadomo, że jeśli auto będzie brzydkie to nikt się nim nie zainteresuje ani go nie kupi. Chcieliśmy, aby nasz samochód elektryczny wyglądał młodzieżowo i chyba nam się to udało.

- Jak liczna ekipa pracowała przy budowie przedprototypu?
- To była wybrana grupa pięciu, sześciu osób, która buduje samochody rajdowe. Nie są to pracownicy serwisu, który obsługuje klientów aut cywilnych. Oczywiście mamy też dwóch grafików zewnętrznych, którzy zadbali, aby projekt w 3D był jak najbardziej profesjonalny.

- Skąd się wzięła nazwa iXAR?
- W 2017 roku ogłosiliśmy konkurs na nazwę. Ze stu propozycji wybraliśmy właśnie tę. Najbardziej nam się spodobała. Jest oryginalna i międzynarodowa, co jest ważne, bo gdyby w przyszłości udało nam się wyprodukować samochód to chcielibyśmy z nim wejść także na rynki zachodnie.

- Ile klient będzie musiał zapłacić za takie auto elektryczne?
- Chcielibyśmy, aby nasz minicar nie kosztował więcej niż 39 tys. zł. Pytanie, czy będziemy w stanie zrobić taką cenę. Konkurencja proponuje takie auta w okolicach 60 tys. zł. Dużym atutem jest to, że od 2020 roku wejdzie ustawa, która zakłada 30 procent dopłaty do samochodów elektrycznych. Z tą dopłatą auto byłoby dla klienta w bardzo atrakcyjnej cenie.

- Czy nie uważa Pan, że w Polsce wciąż jest za mało stacji do ładowania "elektryków"?
- W naszym kraju takich stacji jest zdecydowanie za mało. Wystarczy spojrzeć na nasz region. Opole ma tylko jedną stację do ładowania samochodów elektrycznych, a Nysa nie ma wcale. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Na prowadzenie wysuwa się Otmuchów, który ma cztery stanowiska. Dlatego niedawno podpisaliśmy z otmuchowskim Domem Kultury umowę o współpracy. Polega ona na działaniach promocyjnych. Prezentowaliśmy nasz samochód również na dożynkach gminnych w Otmuchowie.

- Kiedy możemy się spodziewać gotowego prototypu?
- Szukamy intensywnie inwestorów. Chcielibyśmy pod koniec 2020 roku lub z początkiem 2021 roku uzyskać homologację. Musimy mocno przyspieszyć budowę naszego prototypu. Potem może być już za późno, ponieważ jest duża konkurencja. Jeśli w Polsce powstanie firma, która zacznie produkować takie microcary to my jej już raczej nie przebijemy. Projekt jest już dwuletni. Poświęciliśmy mu dużo czasu i pieniędzy, więc warto byłoby doprowadzić go do końca. Taki jest mój cel.

- Pytanie od czytelników. Czy wróci Pan na tory i odcinki rajdowe?
- Ostatni raz wystartowałem w 2011 roku w Mistrzostwach Europy. Fajnie byłoby może po dziesięciu latach przerwy znów wziąć udział w jakimś cyklu. Myślę tu o wyścigach górskich. Być może stanie się tak, jeśli do 2021 roku zbudujemy dobrą wyścigówkę o napędzie elektrycznym, bo elektryczność nadciąga też do motosportu. W wyścigach górskich są krótkie podjazdy na 5-6 km. Jesteśmy w stanie zbudować samochód o napędzie elektrycznym, który wytrzyma taki szybki 2 - 3 minutowy podjazd.#

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Dominika Wolak


 

Reklama

iXAR - elektryczne auto Pawła Dytki komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Pracuj na magazynie z

Pracuj na magazynie z bezpłatnym transportem! Miejsce pracy: Bielany Wrocławskie Systemy pracy: • Na pełen etat 4 dni w tygodniu w systemie..


Praca Opiekun

Praca Opiekun Osób Starszych Niemcy


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NTSK Redakcja "Nowiny Nyskie" z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"