Wypadki, Milion złotych odszkodowania - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 10/04/2017 15:20

Decyzją sądu - po 19 latach od wypadku drogowego - sparaliżowany mieszkaniec powiatu nyskiego otrzyma łącznie milion złotych odszkodowania. To jedno z najwyższych odszkodowań w Polsce przyznanych dla ofiary wypadku. W chwili tragedii mężczyzna miał zaledwie 18-lat. Od tamtej pory jest uzależniony od opieki innych.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, przed którym zapadł wyrok nie miał wątpliwości. Odszkodowanie dla człowieka, który jest całkowicie sparaliżowany i potrzebuje całodobowej opieki innych osób powinno być wysokie. Nawet, gdy do zdarzenia doszło kilka lub kilkanaście lat temu, ofiary wypadków mają prawo walczyć o wyższe odszkodowanie. Termin przedawnia się dopiero po 20 latach, a więc w tym przypadku wyrok zapadł niemal w ostatniej chwili.

Uzależniony od innych
37-letni dziś pan Rafał nie był w stanie przyjechać do sądu (mężczyzna nie chodzi, może tylko poruszać głową). Prosił też o nieupublicznianie swojego wizerunku.
Dziewiętnaście lat temu mężczyzna był pasażerem samochodu, który uderzył w drzewo. Jechał do przyjaciół. Samochód prowadził jego kolega, który jechał zbyt szybko. Stracił panowanie nad autem, które uderzyło w drzewo. Pan Rafał doznał wówczas urazu i przerwania rdzenia kręgowego. Do dziś nie może się poruszać i wymaga całodobowej opieki.
Ubezpieczyciel kilkanaście lat temu wypłacił mu zadośćuczynienie w kwocie 45 tys. zł. Przez kilkanaście lat pan Rafał myślał, że więcej mu się nie należy. Po 14 latach od wypadku rodzina mężczyzny zwróciła się jednak o pomoc do firmy zajmującej się odzyskiwaniem odszkodowań. Odwołanie zaowocowało wypłatą 160 tysięcy zł zadośćuczynienia. Kancelaria współpracująca z firmą uznała jednak, że ze względu na tragiczny stan mężczyzny ta kwota była rażąco niska.
W 2015 roku do sądu trafił pozew o wypłatę 805 tysięcy złotych. Rok później sąd przyznał zadośćuczynienie w tej kwocie. Pieniądze nie trafiły jednak do pana Rafała. Od wyroku odwołał się ubezpieczyciel. Firma złożyła wniosek o obniżenie zadośćuczynienia o 300 tysięcy złotych. W połowie marca br. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu odrzucił ten wniosek i przyznał łączne odszkodowanie w wysokości miliona złotych. Sąd oddalając apelację ubezpieczyciela przyznał, że nawet 1 milion złotych nie zwróci Rafałowi zdrowia, ale przynajmniej pomoże w organizacji specjalistycznego leczenia i zapewnieni codzienną opiekę.
Osób w podobnej sytuacji może być w Polsce więcej. Zdaniem ekspertów - towarzystwa ubezpieczeniowe nie informują swoich klientów o możliwości wypłaty odszkodowań z ubezpieczenia OC sprawcy zdarzenia. W tej chwili w polskich sądach toczy się 16,5 tys. spraw dotyczących odszkodowań dla osób pokrzywdzonych w wypadkach. Ich wartość szacuje się na pół miliarda złotych.

Pieniądze szybko się kończą
Na ubieganie się o wyższe odszkodowanie nie ma szans mieszkaniec Nysy, który wypadkowi drogowemu uległ dwadzieścia lat temu. - To wydarzyło się końcem listopada 1997 roku - opowiedział w naszej redakcji. - Nie miałem wtedy innej pracy i zatrudniłem się w firmie rozwożącej gazety. To był mój czwarty dzień pracy. O godz. 3 nad ranem pojechałem samochodem osobowym do Opola, żeby odebrać gazety z punktu odbiorczego. Jechałem w kierunku Otmuchowa. Kiedy byłem na wysokości Jędrzychowa wpadłem w poślizg, obróciło mnie i wjechałem pod ciężarówkę. Wtedy spadł pierwszy śnieg, byłem zmęczony... - wspomina tragiczny moment.
Mężczyzna nie pamięta chwili wypadku, ani kolejnych 28 dni. Przez taki okres był bowiem w śpiączce. - Zaraz po wypadku przeszedłem operację trepanacji czaszki, byłem podłączony pod respirator, przeżyłem śmierć kliniczną. Lekarz po dwóch tygodniach powiedział rodzinie, że mam niewielkie szanse na przeżycie - stwierdza.
Wszystko jednak poszło w dobrą stronę - nasz rozmówca wyszedł ze szpitala i rozpoczął mozolną i długą rehabilitację. Dodaje, że trwała ona ok. trzy lata. Kiedy wychodziłem z rehabilitacji czasami nie wiedziałem, w którą mam iść stronę - taki byłem wykończony - kontynuuje. - Doznałem uderzenia z prawej strony i miałem niedowład całej lewej strony ciała. Pół roku po trepanacji pojawiły się w mojej głowie zrosty i na lewe oko zacząłem słabiej widzieć, a w prawym nie mam w ogóle obrazu. W wyniku zabiegu, któremu się poddałem udało się uratować mój wzrok w takim stopniu, że mogę samodzielnie się poruszać. W efekcie mogę powiedzieć zachowałem ok. 10 proc. widzenia. Uniemożliwia mi to np. czytanie - dodaje.
Tak poważny uraz głowy sprawił, że mężczyzna do dzisiaj boryka się z problemami. - Ciągle o czymś zapominam, gubię i zostawiam przedmioty w miejscach, o których później nie mogę sobie przypomnieć. W 1990 roku dostałem ok. 30 tys. zł odszkodowania, gdyż ZUS uznał, że straciłem zdrowie w 100 proc. Dostałem też rentę w wysokości 900 zł. Pieniądze z odszkodowania jednak szybko się rozeszły, bo rehabilitacja kosztowała majątek. Gdybym kilka lat temu wiedział, że mogę ubiegać się o odszkodowanie to bez wątpienia bym to zrobił - dodał.

Reklama

Milion złotych odszkodowania komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

HYDRAULIK GAZOWNIK

Usługi Hydrauliczne-Gazownicze AWARIE USTERKI PRZERÓBKI


Zobacz ogłoszenie

Dam pracę

Dam pracę w Szwecji na bardzo dobrych warunkach


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"