:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Kradzieże, Najazd komis - zdjęcie, fotografia
27/08/2018 14:32

- Potraktowali mnie, jak bandytę! Na miejscu pojawiły się trzy radiowozy straży miejskiej oraz kilka ciężarówek Ekomu. Zaczęli zdejmować siatkę ogrodzeniową i chcieli wycinać słupki. Nie mając wyjścia zadzwoniłem na policję - wspomina wydarzenia sprzed kilku tygodni właściciel komisu. Gmina w ten sposób chciała odzyskać teren, który przedsiębiorca zajmuje bezumownie, a wcześniej dzierżawił go od miasta. - Chciałem sprawę załatwić ugodowo, ale gmina nie dotrzymała obietnicy - mówi Mariusz Hałoń.

Inwestował w dzierżawiony teren
Na terenie przy ulicy Franciszkańskiej, gdzie znajduje się autokomis, mają zostać wybudowane mieszkania. Przedsiębiorca otrzymał zamienny teren, ale nie nadaje się on do prowadzenia działalności gospodarczej. - Sytuacja wygląda tak, że na dzień dzisiejszy nie mam się gdzie przenieść, a to oznacza, że musiałbym zamknąć interes.
Mariusz Hałoń dzierżawi teren przy ulicy Franciszkańskiej już przeszło 15 lat. Żeby prowadzić swoją działalność gospodarczą musiał ponieść koszty związane z doprowadzeniem do stanu używalności placu oraz przynależnego do niego budynku. Koszty poniesione przez przedsiębiorcę zgodnie z operatem oszacowano na 120 tys. zł. Pieniędzy mu nie zwrócono. Każdy, kto wkłada tak wielki nakład pracy i finansów w jakąś inwestycję wiąże z nią długoletnie plany. Tak też było z komisem, aż do czasu, kiedy w 2016 r. miasto nie przedłużyło umowy dzierżawy. Właściciel komisu udał się więc na rozmowę do wiceburmistrza Marka Rymarza. W trakcie spotkania uzgodniono, że umowa zostanie zawarta na kolejny rok. Po upływie tego czasu kolejnej umowy przedsiębiorca już jednak nie dostał.
- Ciągle słyszałem, że nie mogą przedłużyć mi umowy dzierżawy terenu, bo lada moment zaczną się tam prace budowlane - mówi Mariusz Hałoń. W końcu zaoferowano mu inny teren, a on w zamian zgodził się zrezygnować ze swoich roszczeń. Nowa umowa dzierżawy dotyczyła gminnego placu przy ul. Otmuchowskiej.
- We wrześniu 2017 r. podczas rozmowy w obecności naczelnika Sławomira Piwowarczyka, wiceburmistrza Piotra Bobaka, radcy prawnego gminy oraz mojego mecenasa ustaliliśmy, że burmistrz utwardzi plac, ogrodzi go i postawi kontener biurowy. Czekałem kilka miesięcy, ale na terenie przy ul. Otmuchowskiej nic nie robiono. W styczniu poinformowano mnie, że odwołują wcześniejsze obietnice, czy to jest poważne podejście do sprawy?! - mówi przedsiębiorca.

Zostałem oszukany
W kwietniu tego roku obiecany plac rzekomo został przygotowany, a Mariusz Hałoń dostał do podpisania umowę na 10 lat, którą podpisał w dobrej wierze.
Później okazało się, że plac nie nadaje się do prowadzenia działalności gospodarczej. - Tam nie ma prądu, wody ani kanalizacji, nie da się nic robić! - podkreśla przedsiębiorca.
Dlatego nie wyprowadził się z ul. Franciszkańskiej i zmuszony jest użytkować plac bez umowy. - Gmina nie dotrzymała obietnicy, a ja zostałem oszukany - mówi zbulwersowany właściciel komisu. Przedsiębiorca pomimo tego, że nie odzyskał pieniędzy za koszty, jakie poniósł remontując obiekt przy ul. Franciszkańskiej, to kolejny raz został postawiony w sytuacji, w której musi inwestować w teren nie należący do niego. Wynajął firmę, która wykonała nowe ogrodzenie i wysypała 27 ton grysu, za co zapłacił 30 tys. zł.
W niedługim czasie po tych wydarzeniach Mariusz Hałoń dostał pismo od Agencji Rozwoju Nysy, że oddaje ona sprawę do sądu o eksmisję. Mało tego - nyski przedsiębiorca dostał od ARN fakturę do zapłacenia na 26 tys. zł za bezumowne użytkowanie terenu.

Nic nie obiecywali?
Przedsiębiorca dąży do polubownego załatwienia tej sprawy. Chce tylko aby władze miasta doprowadziły prąd i wodę do nowego obiektu, zwróciły pieniądze za część poniesionych nakładów, które były konieczne oraz przekazały gwarancję, że z nowego miejsca go nie wyrzucą.
Władze Nysy stoją na stanowisku, że wywiązały się z umowy. - Teren przy Otmuchowskiej został przygotowany zgodnie z umową, a przedsiębiorca mimo to, nie chce wyprowadzić się z ul. Franciszkańskiej - mówił na jednej z sesji wiceburmistrz Piotr Bobak. Dopytywany, czy teren ma niezbędne media, powiedział, że nie było to przedmiotem umowy. - Przygotowaliśmy i utwardziliśmy teren, reszta była w zakresie właściciela komisu - podkreślał.
- Cały czas chcę się dogadać z gminą, nie zależy mi na konflikcie. Funkcjonowanie komisu w nowym miejscu jest jednak niemożliwe - jeszcze raz podkreśla przedsiębiorca.

Reklama

Najazd na komis komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"