Sprawy społeczne, Nyska wojna ciastka - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 15/04/2015 10:28

Były prezes Spółdzielni Pracy „Cukry Nyskie” - Zbigniew Raniszewski wraz z dwoma pracownikami pracując w tej firmie zarejestrowali w Warszawie konkurencyjną spółkę „Eurobrand”. - Teraz produkują wyroby ciastkarskie łudząco podobne do wyrobów „Cukrów Nyskich”, pod mylącą nazwą podobną do oryginału. To jest nieuczciwa konkurencja! - oburza się prezes Lucyna Piotrowicz.

Działali na szkodę firmy?
Spółka „Eurobrand” została zarejestrowana w Warszawie 30 września 2013 roku.
- Osoby, które zostały wymienione jako wspólnicy, pracowały wówczas u nas w „Cukrach Nyskich”.  Pan Bogumił Saniewski, prezes „Eurobrandu”,  zatrudniony był na umowę cywilną jako dyrektor handlowy.  Udziałowcem spółki był pan Zbigniew Raniszewski - ówczesny prezes „Cukrów Nyskich”, a drugim pan Marek Olaniszyn (wcześniejszy wiceprezes), pełniący wówczas obowiązki kierownika handlowego - informuje „Nowiny Nyskie” obecna prezes.
Nowa spółka miała szeroki zakres działalności, w tym także sprzedaż hurtową i detaliczną wyrobów cukierniczych, ciastkarskich  i piekarskich.
- Zbigniew Raniszewski, który był prezesem a jednocześnie miał udziały w „Cukrach Nyskich”, działał jednocześnie na szkodę Spółdzielni - podkreśla oburzona wiceprezes Beata Milan.
-  Po ujawnieniu tych okoliczności, w lutym - marcu 2014 roku pan prezes został zwolniony, pan Marek Olaniszyn również. Z panem Bogumiłem Saniewskim, który miał umowę cywilną, musieliśmy się porozumieć. Odszedł na koniec marca ub.r. - kontynuuje prezes Lucyna Piotrowicz.
Działanie mężczyzn będących we władzach „Cukrów”, zdaniem obecnego zarządu  Spółdzielni, było tym bardziej nieuczciwe, że bazowali oni na wieloletnim dorobku tej firmy.
- Skoro założyli swoją spółkę pracując tu u nas, to korzystali z wszelkich informacji jakie były w firmie. Dzisiaj, jeśli pani wejdzie na stronę „Eurobrandu” to pani zobaczy, że odbiorcami są dokładnie te same firmy co nasze - mówi prezes. - Śmiemy podejrzewać, że nawet pracując jeszcze u nas szykowali się do tego.

Podobny wyrób, myląca nazwa
„Eurobrand” ma swój oddział w Nysie i tu sprzedaje swoje wyroby. Zamawia produkcję w innych zakładach cukierniczych.  - Okazało się, że w sprzedaży pojawiły się łudzące podobne wyroby jak nasze - mówi dyrektor handlowy Andrzej Obirek.
- Pierwsze produkty „Eurobrandu” pojawiły się w Nysie po 2-3 miesiącach od zwolnienia prezesa. Pojawiła się strona internetowa, a w ofercie wyroby. Teraz natomiast pojawiły się towary zdecydowanie podobne do naszych. Wszystko, co w ich wyrobach zostało upodobnione, to jest nasza strata -  dodaje Lucyna Piotrowicz.
- My staramy się o zachowanie dobrej jakości. Ich produkty, w naszej ocenie, są robione z najgorszej jakości surowców. To psuje nam markę - zauważa wiceprezes  Beata Milan.
Członkowie obecnego zarządu „Cukrów Nyskich” podają przykłady nieuczciwego działania byłych pracowników, którzy teraz tworzą spółkę „Eurobrand”. Jej prezesem jest Bogumił Saniewski, a  Zbigniew Raniszewski i Marek Olaniszyn - pracownikami.
- „Eurobrand” nadaje podrobionym produktom nazwę podobną do naszych produktów. Nasz wyrób nazywa się „Hawajka”, a ich „Jamajka”. Nasz wyrób nazywa się np. „Chrups”, a ich „Chrupkie” - wymieniają prezes i wiceprezes.
Obecny zarząd „Cukrów Nyskich” rozważa skierowanie przeciwko „Eurobrandowi” sprawy do sądu o  nieuczciwej konkurencji. - Czynami takimi jest naśladownictwo produktów. Według ustawy czynem nieuczciwej konkurencji jest też takie oznaczenie towarów lub usług, które może wprowadzać klientów w błąd co do pochodzenia. Nadanie podobnych nazw dla odwzorowanego produktu to jest celowe i świadome wprowadzenie klienta w błąd. To jest zabieranie nam rynku! - mówi oburzona prezes Lucyna Piotrowicz.  
„Cukry Nyskie”  funkcjonują już 65 lat jako Spółdzielnia Pracy.  W ubiegłym roku otrzymały „Medal za Zasługi dla Spółdzielczości” od Krajowej Rady Spółdzielczej.  Zatrudniają 235 osób, w tym większość kobiet. Efekty pracy załogi są nagradzane.
- Od Opolskiej Izby Gospodarczej  w styczniu br. dostaliśmy Srebrny Laur Umiejętności i Kompetencji Gospodarności - mówi prezes. Podkreśla, że działania byłego prezesa niweczą ten wysiłek.

Osobiste powody zwolnienia?
Zbigniew Raniszewski i Marek Olaniszyn zdecydowanie dementują, że stosują praktyki nieuczciwej konkurencji. Nie uważają też, że wejście do spółki „Eurobrand” w czasie ich pracy w „Cukrach” było czymś nagannym.
- Nie była to w ogóle spółka konkurencyjna dla „Cukrów Nyskich”. Pan Saniewski z Warszawy, który nie był pracownikiem „Cukrów”, zaproponował nam udziały. Oprócz tego, że byłem prezesem „Cukrów Nyskich”, prowadziłem też firmę gastronomiczno-handlową, którą do dzisiaj prowadzę. Nikomu to wówczas nie przeszkadzało, mimo że sprzedawałem tam wyroby „Cukrów Nyskich” i innych firm konkurencyjnych - wyjaśnia były prezes „Cukrów Nyskich”.
Zdaniem Zbigniewa Raniszewskiego, zwolnienie go z pracy miało tylko charakter osobisty, a spółka „Eurobrand” była tylko pretekstem:
- Sytuacja wówczas w „Cukrach” była nieciekawa, bo zmieniła się Rada Nadzorcza. Weszli do niej ludzie, którzy mieli do nas tylko pretensje. Była tam m.in. jedna pani, która z administracji została przeniesiona na produkcję. Chociaż wzięliśmy firmę, która była upadająca, kiedy była propozycja jej sprzedaży do Otmuchowa, kiedy wykazywała straty od 5 lat. Pod kierownictwem moim i nowego zarządu już po 3 latach działalności „Cukry Nyskie” wykazały zyski. Pierwszy raz od tylu lat pracownicy dostali udziały, wróciła premia, fundusz socjalny.
- Zbigniew Raniszewski i Marek Olaniszyn twierdzą, że spółka „Eurobrand” nie była żadną konkurencją dla „Cukrów Nyskich”, choć w zakresie swojej działalności miała zapisaną sprzedaży hurtową i detaliczną wyrobów cukierniczych i ciastkarskich (tym  zajmują się „Cukry Nyskie”).
- Sprzedaż ciastek była tylko jedną z 40. zapisanych działalności i znajdowała się gdzieś na samym końcu spisu  - tłumaczy Marek Olaniszyn.

Zależy nam na „Cukrach”
Byli pracownicy „Cukrów Nyskich” twierdzą, że nigdy nie działali i nie działają na szkodę tej firmy.
- Zaprzeczają, żeby kopiowali wyroby firmy, z której wyszli i to w podobnej nazwie.
- Nazwa „Chrupkie”, to wyrób firmy cukierniczej „Piast”. Firma produkuje je dla nas pod swoją nazwą. Nazwa „Jamajki”? No może jest zbieżność nazwy z „Hawajkami”, ale nie zamierzona. Nazwa jest nasza, ale pod nią kryje się wyrób firmy „Wacuś” z Nysy. Taka sprzedaż jest praktykowana, np. „Cukry Nyskie” produkowały swoje wyroby dla znanych firm cukierniczych i były one sprzedawane pod ich marką - dodają.   
Z wyjaśnień Zbigniewa Raniszewskiego i Marka Olaniszyna wynika, że spółka „Eurobrand” nie dostarcza własnych receptur do firm, w których zamawia towar. Dlatego, ich zdaniem, bezzasadny jest zarzut obecnych władz „Cukrów Nyskich”
 o kopiowaniu wyrobów.
- Mamy w umowach, że receptury są własnością firm, które dla nas produkują. My ich gotowe wyroby sprzedajemy w naszych opakowaniach. Nasz wyrób zamówiliśmy w firmie „Wacuś”. Pan Czesław Woźniak twierdzi, że przed 20 laty wymyślił jego recepturę jako pierwszy w kraju - informują.
- Tak to prawda, ja to wymyśliłem, ale niestety nie zastrzegłem. Potem inni to skopiowali - przyznaje Czesław Woźniak, współwłaściciel firmy „Wacuś”. Dziwi się pretensjom nowego zarządu „Cukrów Nyskich” do „Eurobrandu”, a pośrednio także do ich firmy.
- Wyroby, które my produkujemy dla spółki „Eurobrand”, są to nasze autorskie wyroby, oparte na naszej recepturze. Dla spółki „Eurobrand” tylko nieco je zmodyfikowaliśmy, dodając orzechy. Pani prezes „Cukrów” miała nam za złe, że przyjęliśmy to zlecenie. Gdybyśmy tego nie produkowali, wzięłaby to inna firma w kraju. Czy nie lepiej, żeby to nysanie mieli pracę? - argumentuje Czesław Woźniak.    
Zbigniew Raniszewski i Marek Olaniszyn uważają, że pretensje nowych władz „Cukrów Nyskich” to celowa nagonka na nich, która  ma odwrócić uwagę załogi „Cukrów” od pogarszającej się sytuacji w firmie.
- - Zbliża się Walne Zgromadzenie, rozliczające obecną władzę „Cukrów”. Teraz będzie mogła pokazać: „Spada sprzedaż? Mamy winnego!” - mówi Marek Olaniszyn.
- - Problemy ze zbytem obecny zarząd będzie mógł zwalić na nas. Już teraz prowadzi kampanię przeciwko nam na terenie zakładu. My działaliśmy inaczej, zawsze szukaliśmy wyjścia z sytuacji, a nie mówiliśmy załodze tylko o tym, jak jest źle na rynku cukierniczym. Ratowaliśmy firmę. Może należałoby zamiast nagonki na nas rozpocząć z nami współpracę? Jesteśmy otwarci. Moglibyśmy dawać zamówienie również do „Cukrów”, bo zależy nam na tym, żeby firma się rozwijała. Do dziś mówimy o niej: „nasze Cukry”. Przepracowałem w niej 27 lat, przez większość byłem mechanikiem. Odszedłem stamtąd z podniesioną głową, bo to my zablokowaliśmy sprzedaż „Cukrów” do Otmuchowa. Wziąłem firmę z Wrocławia. Napisała nam program naprawczy. Pan Bogumił Saniewski przyjeżdżał z Warszawy i siedział z nami do późna w nocy, a rano jechał w Polskę. My tym żyliśmy i nam się udało. Teraz tylko chcemy, aby nasz wysiłek nie poszedł na marne  - dodaje Zbigniew Raniszewski.     

Reklama

Nyska wojna o ciastka komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

HYDRAULIK GAZOWNIK

Usługi Hydrauliczne-Gazownicze AWARIE USTERKI PRZERÓBKI


Zobacz ogłoszenie

Dam pracę

Dam pracę w Szwecji na bardzo dobrych warunkach


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"