Młodzieżowe , Pasjonat marzy maratonie - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 3
  • Fotka nr 1 z 3
  • Fotka nr 2 z 3
NowinyNyskie.com.pl 02/05/2019 17:38

Wiktor Orzeszko, 17 letni uczeń LO Carolinum chce wystartować w Rowerowym Ultramaratonie "Wisła 1200". Ten niezwykły nastolatek zajmuje się: drukiem 3D, fotografuje, filmuje, programuje, a nawet... składa rowery. Niestety stworzony przez niego profesjonalny jednoślad na maraton został mu skradziony.

- Skąd pomysł na "Wisłę 1200"?
- Jestem pasjonatem jazdy na rowerze. To byłby mój debiut w ultramaratonie. W świat rowerów wkręciłem się około 3 lata temu. Mój tato nie tylko zachęcił mnie, aby zwiedzać świat w ten sposób, lecz także nauczył mnie podstaw mechaniki, dzięki czemu mogę w tej chwili podejmować się poważniejszych serwisowych manewrów. W przeciągu ostatnich dwóch lat zacząłem dorabiać sobie serwisując, a także składając od zera rowery wysokiej klasy.
- Niestety Twój rower został skradziony?
- Tak na początku września ub.r. Zbieram pieniądze na nowy, na razie są to fundusze na zasadzie pożyczki.
- To nie ma być zwykły rower, taki z marketu?
- Rower na ultramaraton musi pokonać ogromny dystans ponad 1200 km, po trudnym terenie - wzdłuż Wisły od jej źródła aż do Gdańska. Dziennie trzeba będzie pokonywać po 200 km. Rower musi mieć wytrzymałą ramę oraz koła. Rower z sakwami będzie ważył o 10 kg więcej niż zwykły - na drodze nie będzie łatwy do zatrzymania. Wymagane są więc hamulce hydrauliczne tarczowe. Musi być też odpowiedni napęd, który da duży zakres pracy zarówno po asfalcie, jak i w górach.
- A ten, który Ci skradziono, to wszystko miał? - taki był?
- W czerwcu ub.r. poskładałem sobie rower, który był właśnie taki. Składałem go przez miesiąc z części, które zakupiłem z zaoszczędzonych i zarobionych przez siebie pieniędzy.
- Ile pieniędzy potrzeba na zakup nowego?
- Ceny rowerów wyższej klasy wahają się od 3 tys. zł nawet do 30 tys. zł.
- W jaki Ty mierzysz?
- Od 3 tys. zł do 4 tys. zł. Chcę złożyć rower nie tylko na ten jeden wyjazd. W przyszłości chcę wystartować również w innych rowerowych maratonach. Wisła jest teraz moim priorytetem, ale w przyszłym roku chcę wystartować w wyścigu o nazwie Transkarpatia: 600 km w górach, w Karpatach, po bardzo ciężkim terenie. Lepiej kupić raz a porządny sprzęt.
- Szukasz sponsorów, ale nie chcesz nic za darmo? Co mógłbyś im zaoferować?
- Każda firma, która chciałaby mnie wesprzeć, będzie miała reklamę. Jej logo będzie na moim stroju, rowerze i na sakwach oraz na fotorelacji, która będzie publikowana na portalach i na stronach internetowych o dużym zasięgu. Chcę też zrobić wideorelację, która będzie opublikowana w mediach społecznościowych - z logo sponsorów.
- Filmowanie i robienie fotografii, obok roweru, to kolejna Twoja pasja?
- Też zaczęła się od taty. Kiedy miałem kilka lat pokazywał mi, jak można zrobić ciekawe ujęcia. Z okazji I Komunii św. dostałem od niego w prezencie wideo pokazujące moją drogę od narodzin do tamtego szczególnego dla mnie dnia. Zainspirowałem się tym filmem i też zacząłem fotografować i kręcić filmy. Nie miałem jednak większych możliwości. Dopiero 2 lata temu za uzbierane pieniądze kupiłem kamerę sportową. Nie była zbyt dobrym sprzętem, ale była wystarczająca dla kogoś, kto wchodzi w ten świat. Najfajniejsze w realizacji pasji jest to, że nie liczy się sprzęt, ale pomysłowość. Tą słabą kamerą zrobiłem kilka filmów, które spodobały się znajomym i rodzinie. Robiłem wideo z wycieczki, z wyjazdów na wakacje i wypraw rowerowych w góry. W szkole zacząłem robić relacje z ciekawych spotkań. Dni otwartych, Rajdu Carolińskiego i innych ciekawych imprez.
- Używasz do filmowania również drona?
- Przez kolejny rok zacząłem zbierać pieniądze na zakup drona. Pozwala mi na robienie filmów na wyższym poziomie. Relacjonowałem różne wydarzenia, np. ostatnio Marsz kolorów - organizowany przez naszą szkołę na rozpoczęcie wiosny. Robię też zdjęcia Nysy z różnych perspektyw. Moje filmy można znaleźć w Internecie. Fotografie na razie gromadzę, a kiedy stworzę wystarczającą bibliotekę zdjęć to może pomyślę o blogu.
- Masz czas na to wszystko? Jesteś uczniem i przede wszystkim musisz się uczyć. Masz osiągnięcia na tym polu?
- Jestem w klasie pierwszej matematyczno-informatycznej LO Carolinum. Moje osiągnięcia wiążą się z profilem kształcenia: od pierwszej do trzeciej klasy gimnazjum trzykrotnie brałem udział w Ogólnopolskim Konkursie Programistycznym InfoSukces, który odbywał się na Politechnice Łódzkiej. W pierwszej klasie byłem finalistą, a w kolejnych udało mi się stanąć na podium. To było dla mnie ogromnym sukcesem. Z 400 osób z całego kraju tylko trzy stanęły na podium, wśród nich ja. Programowanie to też moja pasja.
- Ile jeszcze ich masz w zanadrzu? (śmiech)
- Jest jeszcze kilka (śmiech). W drugiej klasie gimnazjum razem z kolegami wzięliśmy udział w międzynarodowym konkursie CanSat, w którym zadaniem było stworzenie mini - satelity, wielkości puszki po napoju 330 ml. Otworzyłem się wówczas też na marketing, promując ideę w lokalnych mediach. Nie wygraliśmy i nie pojechaliśmy do Ameryki, ale sam udział w konkursie był fascynującą przygodą.
Moją inną pasją jest też żeglowanie.
- Żeglowanie?
- Tak, żegluję praktycznie od małego. Na pierwszy rejs rodzice (mama Agnieszka i tata Szymon) zabrali mnie, kiedy miałem 4 miesiące. Tato od zawsze żegluje. Kiedy miałem 7 lat zaproponował mi, żebym poszedł do klubu żeglarskiego w Nysie. Przyjąłem to z radością, bo żeglowanie mi się podobało. Wcześniej razem z tatą i jego znajomym pływaliśmy po Jeziorze Nyskim na nasze wyspy i było super! Zacząłem pływać w klubie i już po pierwszym roku odnosiłem sukcesy. Kiedy miałem 10 lat wygrałem Błękitną Wstęgę Jeziora Nyskiego, potem Puchar Nysy.
W miarę upływu lat zacząłem jeździć na zawody ogólnopolskie - praktycznie zwiedziłem całą Polskę. U nas w kraju są przepiękne jeziora, jeszcze nieodkryte. Udawało mi się tam też zdobywać wysokie miejsca na podium. 4 lata temu zdobyłem mistrzostwo polskiej ligi południowej. Żegluję, bo żeglarstwo jest piękne. Tak samo jak z rowerem - jak się w to wejdzie, to już nie da się z tego wyjść.
- Wróćmy jeszcze do rowerów - znasz je na wylot, zajmujesz się też ich serwisowaniem?
- Rower jest bardzo prostą maszyną. Zasadą jest nabywanie umiejętności jego naprawy. Tato mnie zachęcał do serwisowania roweru od najmłodszych lat, ale kiedy miałem 10 lat nie za bardzo mi się chciało. Wolałem inne zajęcia. Pierwsze naprawy zrobiłem trzy lata temu, a potem doszło składanie rowerów. Serwisowanie może komuś wydawać się nudne. Grzebanie w zębatkach jest brudną robotą, ale sprawia mi to przyjemność. Składanie roweru od zera jest jak tworzenie dzieła. Kiedy na ziemi leżą śrubki, rama itd., a po 2 tygodniach powstaje rower, który potem jeździ po świecie - to dopiero jest frajda! Złożyłem znajomym dwa takie rowery i kiedy je widzę, to czuję się dumny.
- Nie żądasz od rodziców pieniędzy na realizację swoich pasji, ale sam starasz się je zdobywać?
- Sam próbuję zarobić. Współpracuję z jednym z nyskich serwisów rowerowych, którego właściciel przekazał mi ogromną wiedzę o rowerach, bo ma duże doświadczenie w montowaniu rowerów. Te umiejętności wykorzystuję - tu komuś coś podreguluję, tam naprawię. Jeśli ktoś dorzuci "cegiełkę" do moich oszczędności, to się cieszę.
- Masz mnóstwo zajęć - masz czas jeszcze oddychać? (śmiech)
- Lubię dużo robić, nie lubię mieć wolnego czasu na leniuchowanie. Jeśli coś robię teraz, to w przyszłości mam z tego korzyść. Ponadto poznaję wielu wspaniałych ludzi, np. poprzez żeglarstwo, rowery. W tym roku byłem np. 7 razy na Rychlebskich Ścieżkach - w Czerwonej Wodzie, polecam też Złote Ścieżki w Głuchołazach. Jedne i drugie są fajne do zjazdów rowerowych. Tam poznałem ludzi z Wrocławia, Poznania itd.
- Zajmujesz się też drukowaniem w 3D?
- To zaczęło się w gimnazjum, kiedy zostałem słuchaczem Uniwersytetu Dziecięcego na nyskiej PWSZ. Tam były zajęcia z drukarką 3D. Zobaczyłem jak druk 3D można wykorzystać w życiu codziennym. Zdecydowałem się też na taki krok: napisałem pismo do 30 firm produkujących i sprzedających drukarki 3D, że chciałbym podjąć z nimi współpracę. Udało mi się nawiązać współpracę rozwijająco - badawczą z jedną, z Wrocławia.
- Na czym konkretnie to polega?
- Otrzymałem drukarkę na miesiąc. Szef firmy pan Przemek Jaworski, powiedział, że jeśli będę miał ciekawą inicjatywę, to pomyśli nad dalszą współpracą. Przez pierwszy tydzień drukowałem jakieś niewartościowe projekty z internetu, ale to była praca obca, nie moja. Własne zacząłem robić, kiedy otrzymałem od pana Przemka program do projektowania. Przedłużyliśmy umowę na dwa miesiące, a potem na kolejne. Drukarka jest maszyną hybrydową - jest też frezarką. Kiedy firma ma fajny projekt, to też się w nim udzielam. Projektowałem m.in. części do robota.
Drukarkę 3D mogę wykorzystać też dla pasji rowerowej.
- W jaki sposób?
- Są proste elementy do roweru, które są drogie, a czasem nawet trudno je kupić. Na przykład stojak na telefon kosztuje od 50 zł do 100 zł. Druk 3D jest bardzo tani. Chciałbym zrobić projekt i wydrukować stojak za ok. 5 - 10 zł. Chciałbym też wykonać elementy, których nie można kupić, np. opakowanie na multinarzędzie, przymocowane do roweru. Nikt ich nie produkuje, bo to jest nieopłacalne. Mógłbym zrobić też stojak na rower do domu.
- Te swoje pasje mógłbyś wykorzystać jako rewanż za sponsoring roweru?
- Tak mógłbym zaprojektować np. gadżety dla firm lub logo. A jeśli osoba prywatna chciałaby mnie wesprzeć, to podziękowałbym jej wysyłając pocztówkę z Gdańska. Mógłbym też zorganizować wspólną wycieczką rowerową dla sponsorów, np. dookoła Jeziora Nyskiego.
- Gratuluję odwagi, pomysłów i pasji! Dziękuję za rozmowę.#
- Dziękuję bardzo.

 

Reklama

Pasjonat marzy o maratonie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedam Peugeot 206 1.4

Sprzedam Peugeot 206 1.4 benzyna 2004 i Skoda praktik 2007 uszkodzony silnik Więcej informacji telefon 510180205


Zobacz ogłoszenie

HYDRAULIK GAZOWNIK

Usługi Hydrauliczne-Gazownicze AWARIE USTERKI PRZERÓBKI


Zobacz ogłoszenie

Dam pracę

Dam pracę w Szwecji na bardzo dobrych warunkach


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pizzera w Nysie

Zatrudnię pizzera na pełen etat lub na weekendy w Nysie, bądź osobę chętną do przyuczenia na stanowisko pizzera. Więcej informacji pod numerem..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"