Rada Miasta, Rodziny prokuratury - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 18/07/2016 19:50

Mają sześcioro dzieci. Nie otrzymali bonu nyskiego przez niepełnosprawność ojca rodziny. Mimo to są ciągani na policję za próbę wyłudzenia świadczenia. Tak jak wiele innych matek i ojców nyskich dzieci w wieku od roku do 6 lat.

Sukces burmistrza i śledczych?
„Afera z bonami! Sukces nyskich organów ścigania i władz Nysy! Nyska policja i prokuratura przy współpracy z burmistrzem miasta ujawniły zorganizowaną grupę przestępczą, która próbowała wyłudzić co miesiąc po 500 zł na dziecko”!
Takie informacje powinni wkrótce otrzymać dziennikarze od rzeczników prasowych tych instytucji. Aktualnie trwają czynności wyjaśniające, polegające na przesłuchiwaniu domniemanych „oszustów”: rodziców dzieci w wieku od 13 miesięcy do 6 lat zamieszkujących Nysę i sołectwa gminne.
Codziennie po kilka osób - matek i ojców wydeptuje ścieżkę do nyskiej komendy policji, żeby się tłumaczyć, dlaczego we wniosku o nyski bon ukryli po 2 zł, 10 zł lub nieco wyższe zaległości wobec gminy. Często nie mają gdzie zostawić swoich pociech, więc idą razem z nimi do komendy. Niech dziecko uczy się praworządności od pierwszych dni życia.
Rodzice tłumaczą się policji również z tego, że we wniosku o bon nie poinformowali burmistrza Nysy o pobieraniu zasiłku pielęgnacyjnego na siebie lub dziecko.
W obu przypadkach rodzice popełnili poważne przestępstwo - z art. 286 kodeksu karnego, za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat kary więzienia! Dlatego Prokuratura Rejonowa w Nysie i Komenda Powiatowa Policji w Nysie, rozumiejąc powagę sprawy, wszczęły szczegółowe postępowanie. Jest ono prowadzone we współpracy z władzami Nysy, które udostępniły nazwiska i adresy „wyłudzaczy”.
Burmistrz, prokuratura i policja, jak widać, wykazali się szczególną dbałością o pieniądze publiczne. Ruszyła machina prokuratorsko - policyjno - urzędnicza i może już wkrótce społeczeństwo dowie się o efektach tej żmudnej pracy, do której zaangażowano rzeszę policjantów, urzędników, prokuratora. Ale cel jest ważny: przecież ludziom trzeba pokazać... gdzie jest ich miejsce w szeregu. Władzy gminnej trzeba słuchać, nawet jeśli stworzyła ona prawo krzywdzące dzieci. Przecież zrobiła to dla DOBRA DZIECI!

Niepełnosprawny? Precz od bonu!
Wezwanie na policję otrzymała matka szóstki dzieci, z których część kwalifikowałaby się do otrzymywania bonu nyskiego. Przeszkodą jest jednak zasiłek pielęgnacyjny (153 zł), który otrzymuje ich ojciec z powodu swojej niepełnosprawności. Są to pieniądze rządowe, jedynie wypłacane przez Ośrodek Opieki Społecznej (tak jak alimenty). Nie można zasiłku pielęgnacyjnego kwalifikować jako gminną pomoc społeczną, na równi z zasiłkami celowymi, okresowymi itd. Matka składając wniosek o bon nyski nie podała więc, że rodzina korzysta ze świadczeń pomocy społecznej.
Interpretacja nyskich władz jest jednak inna - matka chciała wyłudzić gminne pieniądze. „Zasiłek pielęgnacyjny oraz zasiłek rodzinny (oba z budżetu państwa) wykluczają rodziny z otrzymywania bonu nyskiego” - tak zdecydował burmistrz Kordian Kolbiarz i popierający go radni. Także z PiS, którym rzekomo dobro rodzin, a zwłaszcza wielodzietnych leży na sercu. Burmistrz również „dba” o rodziny wielodzietne - już wkrótce zorganizuje w naszym mieście Kongres Wielkich Rodzin.

Upokorzyli nas!
Rodzina z szóstką dzieci nie otrzymała bonu nyskiego, mimo że nie jest patologią (przyp. burmistrz się zastrzegał, że bon ma wspierać tylko „zdrowe rodziny”). Ojciec tej gromadki ciężko pracuje, mimo swojej poważnej niepełnosprawności. Nie zarabia kroci, ale jego dochód przekracza granicę uprawniającą do zasiłku rodzinnego. Nigdy rodzice tej licznej gromadki nie otrzymali nawet złotówki wsparcia, mimo że wychowują porządnie swoje dzieci. Starsze dobrze się uczą, angażują się w życie szkoły, w akcje charytatywne i w życie kościelne (rodzina jest katolicka i bardzo wierząca).
Co za to mają? Nerwy, ciąganie matki na policję!
- Nie wiem co robić? Może musimy wynająć adwokata, bo żona tak strasznie się denerwuje? - radził się dziennikarki w przeddzień przesłuchania bezsilny ojciec dzieciaków. One same też to bardzo przeżywały.Dlatego rodzice, ze względu na nastoletnie pociechy, nie podali do artykułu nawet swoich imion. One już i tak zbyt wiele przeszły.
- Nikt nigdy z nas nie miał do czynienia z policją, prokuraturą, z sądem! Dla nas to jest takie upokarzające - żalił się mężczyzna.
Postanowił jednak, że nie zostawi żony samej - wziął od niej upoważnienie i udał się razem z nią do nyskiej komendy policji.

Policyjna służba ludziom
- To co nam tam zafundowano, to nie kabaret, ale tragedia! - opowiadał później.
Ojciec rodziny na wstępie usiłował dowiedzieć się od policjanta, kto złożył zawiadomienie, skąd policja wzięła dane jego żony, co jej zarzucają itp.
- Policjant się zdenerwował i powiedział, że takich informacji mi nie udzieli. Zażądałem zaprotokołowania tych słów, na co się nie zgodził. W końcu wyjaśnił, że postępowanie wszczęto z polecenia nyskiej prokuratury, po doniesieniach medialnych. Zapytałem oburzony, dlaczego więc prokuratura i policja nie wszczęły śledztwa w mojej sprawie, kiedy to media szeroko opisywały sprawę mojego tragicznego w skutkach wypadku, do którego doszło przez niedbalstwo urzędników i brak nadzoru nad pracami w miejscu publicznym!? Policjant wtedy wstał i poszedł po naczelnika, a ten kazał mi opuścić pokój przesłuchań. Miała tam zostać żona, na co nie pozwoliłem. Oświadczyłem, że jeśli wychodzimy, to razem. Zwróciłem też uwagę na to, że w pokoju jest trzech policjantów i to jest zastraszanie. Na zachodzie Europy policja służy ludziom, a u nas nadal jest organem ucisku i psychicznego terroru. Na te słowa naczelnik wyszedł, a policjant mający przesłuchać żonę zmienił ton na bardziej ugodowy - opowiada mężczyzna.

Order od prezydenta RP. Za co?
Niesmak i żal nysan po tych przeżyciach pozostał. Szczególnie do burmistrza Nysy za to, że pozbawił publicznej pomocy wiele rodzin z osobą niepełnosprawną oraz rodziny o niskich dochodach (z zasiłkami rodzinnymi). Podzielił dzieci na lepsze i gorsze. Na koniec doprowadził do policyjnego „ścigania” ich matek i ojców, jak zwykłych przestępców.
- I mój prezydent, na którego oddałem głos, takiej osobie dał medal za wkład w rozwój polityki prorodzinnej!? To chyba żart, albo raczej kpina z rodzin takich jak moja - mówi rozgoryczony ojciec szóstki dzieci.
Ile osób było w takiej sytuacji, jaką opisaliśmy? 8 lipca skierowaliśmy pytania do prokuratora rejonowego w Nysie dotyczące przesłuchiwania matek i ojców. Chcieliśmy się dowiedzieć, kto złożył doniesienie, jaką liczbę osób objęto przesłuchaniami, na jakim etapie jest dochodzenie.
Sebastian Biegun pełniący obowiązki prokuratora rejonowego, odmówił podania planowanej liczby osób do przesłuchania, zasłaniając się „dobrem postępowania”. Nie wyjaśnił też, kto „doniósł” na rodziców. Prokurator podał jedynie, że: postępowanie toczy się w sprawie o czyn za art. 286 par. 1 (przyp. próba wyłudzenia, kara więzienia do lat 8) oraz z art. 233 par.6 kodeksu karnego (składanie fałszywych zeznań, kara więzienia do lat 3), że wszczęto je z urzędu i na obecnym etapie nie przedsztawiono nikomu żadnych zarzutów.
- Postępowanie dotyczy składania przez ubiegających się o świadczenie pieniężne w ramach tzw. Nyskiego Bonu Wychowawczego nierzetelnych oświadczeń odnośnie sytuacji finansowej oraz zatajania zobowiązań finansowych wobec gminy Nysa - czytamy w opowiedzi prokuratora Sebastiana Bieguna.
Prokuratura Rejonowa w Nysie nadzoruje to dochodzenie, a przesłuchaniem zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Nysie. Ta sama, którą Urząd Miejski wspomaga rokrocznie dodatkowymi pieniędzmi na patrole letnie (w tym roku gmina przekazała 15 tys. zł). Policja nyska w tej sytuacji powinna być wyłączona!!!

Reklama

Rodziny do prokuratury komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

HYDRAULIK GAZOWNIK

Usługi Hydrauliczne-Gazownicze AWARIE USTERKI PRZERÓBKI


Zobacz ogłoszenie

Dam pracę

Dam pracę w Szwecji na bardzo dobrych warunkach


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"