Interwencje, Sędzia Maroka! - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 12/02/2018 19:38

Bezduszny wyrok nyskiego Sądu Rejonowego nakazujący polskiej matce oddanie 7-letniej dziewczynki ojcu Marokańczykowi wzbudził oburzenie nie tylko w Nysie. Po nagłośnieniu sprawy przez „Nowiny Nyskie”, w minioną środę przed sądem protestowali mieszkańcy naszego miasta, a w niedzielę o sprawie dowiedziała się cała Polska z programu „To jest temat”, emitowanego na żywo przez TVP Info.

Ludzie pomogli. Sędzia to zniweczyła?
Sędzia Anna Ryndak z Sądu Rejonowego w Nysie 2 lutego br. wydała postanowienie nakazujące Katarzynie Nowak wydanie 7-letniej córeczki ojcu do Włoch. Od urodzenia dziewczynka była wychowywana przez matkę: do lipca 2017 r. - we Włoszech (ojciec miał wówczas jedynie widzenia z córką), a po jej ucieczce z dziećmi do kraju - w Nysie. Wówczas kobieta zgłosiła się do „Nowin Nyskich” po pomoc. Opowiedziała o swojej gehennie: o maltretowaniu jej i dzieci z pierwszego małżeństwa przez partnera Marokańczyka, o podejściu włoskiej opieki społecznej, która dążyła do pozbawienia Polki praw rodzicielskich. Sąd włoski we wszystkich instancjach jednak stawał po stronie matki.
Katarzyna uciekła do Nysy, mimo że nie miała tu mieszkania, ani pieniędzy. Po nagłośnieniu jej tragicznej sytuacji przez „Nowiny Nyskie” i zainteresowaniu nią wiceburmistrza Nysy Piotra Bobaka, rodzina została objęta pomocą społeczną.
- Pani Katarzynie zostało udzielone wsparcie w zakresie poradnictwa psychologicznego, pomocy finansowej, zostało przydzielone mieszkanie chronione. Wspólnie z Urzędem Miejskim została podjęta decyzja o przyznaniu pani Katarzynie mieszkania z zasobu gminy, pani jest na liście oczekujących - poinformowała w niedzielę na telewizyjnej wizji Marta Czuczman, wicedyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej.
Dzięki wsparciu dyrektora gminnej oświaty - Adama Fujarczuka i wicestarosty Piotra Woźniaka, pomocy dyrektorów Szkoły Podstawowej nr 1 i Zespołu Szkół Ekonomicznych dziewczynki mogły rozpocząć naukę w polskich szkołach. Świetnie sobie poradziły z nową rzeczywistością. Matka dzięki wsparciu nysan, Powiatowego Urzędu Pracy i starosty Czesława Biłobrana znalazła zatrudnienie w formie stażu.
Katarzyna Nowak podjęła jednocześnie prawne zabezpieczenia, aby ojciec 7-letniej Yasminki nie odebrał jej dziecka. Skierowała sprawę do Sądu Rejonowego w Nysie.
- Kasia już 17 lipca ub.r. poszła do sądu. Nie stać ją było na adwokata, nie stać ją było na pismo formalne, zrobiła to sama jak umiała. Czekała jednak na termin rozprawy ponad pół roku, wyznaczono ją dopiero na 12 stycznia br. Sprawa się jednak nie odbyła, bo ojciec dziecka 12 grudnia ub.r. złożył wniosek w nyskim sądzie o odebranie córki. Rozprawa odbyła się błyskawicznie, bo już 29 stycznia br. - opowiadała dziennikarce „Nowin Nyskich” na środowym proteście jej kuzynka Agata Górska.
Wezwanie do sądu otrzymała również 7-letnia Yasminka. Sędzia Anna Ryndak chciała przesłuchać dziecko bez obecności matki lub psychologa, w swoim pokoju. Matka się sprzeciwiła. Rozmowie przysłuchiwał się psycholog ds. dla dorosłych.
Bartłomiej Madejczyk - prezes Sądu Rejonowego wyjaśnił „Nowinom”, że sędzia postępowała zgodnie z prawem, bo w sprawach rodzinnych nie ma obowiązku przesłuchiwania dziecka z biegłym psychologiem - taki jest tylko w sprawach karnych. Dziecko, zgodnie z praktyką, przesłuchuje się w pokoju sędziego i ta czynność nie jest nagrywana (jak to jest w sprawach karnych). Sędzia robi z rozmowy notatkę urzędową.
- To nie był niebieski pokój. Ja wiem, że w sądach rejonowych są może troszeczkę inne przepisy, ale to jest bardzo małe dziecko! Jak można żądać od dziecka siedmioletniego, by powiedziało, że nie widziało zagrożenia ze strony ojca. Tak sędzia stwierdziła po rozmowie z moją córeczką. Nie uwierzyła w ogóle dokumentom, które przedstawiłam, że toczy się postępowanie karne wobec tego człowieka - opowiada wstrząśnięta sposobem procedowania Katarzyna Nowak.

Do 16 lutego dziecko ma być wydane!
Sąd Rejonowy w Nysie nakazał wydanie dziecka w terminie 14 dni od ogłoszenia postanowienia, czyli do 16 lutego. Zgodnie z wyjaśnieniami prezesa nyskiego sądu, matka dziecka musi się podporządkować tej decyzji.
- Postanowienia Sądu Opiekuńczego są skuteczne i wykonalne z chwilą jego ogłoszenia, a gdy ogłoszenia nie było, z chwilą jego wydania - napisał Bartłomiej Madejczyk.
Kuriozalnym jest fakt, że jednocześnie matce (której nie odebrano praw rodzicielskich) przysługuje prawo do odwołania. Ta procedura może trwać kilka tygodni, a w tym czasie zgodnie z decyzją nyskiej sędzi, 7-letnie dziecko powinno już być u marokańskiego ojca. Tą rozbieżnością w polskim prawie zaskoczeni byli nawet realizatorzy programu „To jest temat”, kiedy redaktor naczelna „Nowin Nyskich” uzmysłowiła im to na wizji.
- To jest kolejny przykład jawnie niemądrego, żeby ostrzej nie powiedzieć bezprawnego wyroku. Pani sędzia podjęła postanowienie, które w istocie pozbawia panią Katarzynę praw rodzicielskich, nakazuje ekstradycję polskiego małego obywatela, którym jest dziecko. Konsekwencje są niebywale poważne. Pani Katarzyna miała prawo tutaj przyjechać, poprosić ojczyznę o pomoc, wręcz o schronienie, a sędzia nie miała prawa wydać takiego wyroku. Powinna rozważyć wszystkie konsekwencje swojego działania, natomiast nonszalancko tego nie zrobiła - powiedział przed kamerami oburzony poseł Janusz Sanocki.
Dziennikarz TVP - Marcin Rosiński również nie ukrywał zbulwersowania postanowieniem wydanym przez Annę Ryndak. Przytoczył przeciwne decyzje innych polskich sędziów, w niemal identycznych sprawach.
Na nyski temat wypowiedział się również Michał Wójcik wiceminister sprawiedliwości
- My staramy się oczywiście pomóc. Tylko proszę pamiętać też, że sąd jest władzą niezależną, sędziowie są niezawiśli. Ja nie będę się odnosił do tej konkretnej sprawy, bo ona nie jest jeszcze prawomocna. Ta pani mówiła o pewnych wątkach karnych, nie mam takiej wiedzy, czy ta sprawa jest w prokuraturze natomiast na pewno do nas do ministerstwa ta sprawa wpłynęła bardzo późno i to jest bardzo ważna informacja - powiedział minister. Potwierdził też wyjaśnienia dziennikarki „Nowin”.
- Jest jeszcze jedna istotna sprawa: zgodnie z dotychczasowymi przepisami jest tak, że dziecko właściwie już po tym postanowieniu może opuścić kraj. Natomiast zgodnie z naszą reformą, która została przeprowadzona i czeka tylko na podpis pana prezydenta, dziecka nie będzie można wywieźć z kraju, z Polski, dopóki nie będzie prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy.

Pojedziemy nawet do Maroka
Mieszkańcy Nysy, którzy przyszli w środę i w niedzielę pod sąd, też nie kryli swoich emocji. Przynieśli ze sobą plakaty z hasłami. Agata, Ula i Katarzyna trzymały transparent: „Polska sędzina bez sumienia i sprawiedliwości!”.
- Mamy nadzieję, że w Opolu będzie ludzki sąd, będzie wnikliwie badał sprawę, nie będzie wymagał przetłumaczenia dokumentów na co pani Kasi nie stać, ale wnikliwie i sprawiedliwie rozpatrzy sprawę - powiedziały „Nowinom”.
Łucja tak uzasadniała swój udział w środowym proteście: - Wyrok sądu jest bardzo krzywdzący dla dziewczynki. Katarzyna jest dobrą, opiekuńczą mamą. Dziecko zaaklimatyzowało się tutaj. Obywatelstwo ma polskie, wyłącznie polskie!
Monika: - Nie jestem znajomą, ale wspieram panią Kasię. To jest bardzo krzywdzące, kiedy sąd odbiera dziecko matce. Mnie również dotknęła w życiu przemoc i wiem co to znaczy martwić się o dziecko.
Joanna nie kryje emocji: - Mnie się to w głowie nie mieści, jak sędzia kobieta, która zapewne sama jest matką, może pozwolić na to żeby matce zabrać dziecko i oddać do ojca, który bił, katował. Nawet bez względu na to, jakiej narodowości jest ojciec, jeżeli podnosił rękę na matkę i na dzieci, to jak można takiemu człowiekowi powierzyć opiekę nad córką!
Marta dodaje: - Jeszcze gdyby matka była alkoholiczką, czy narkomanką, to jeszcze miałoby to jakieś wytłumaczenie. Ale Kasia jest dobrą mamą. A takich kobiet w ten sposób pokrzywdzonych jest tysiące w Polsce. Żeby jeszcze mężczyzna sędzia podjął taką decyzję - to bym zrozumiała, a to kobieta, która sama ma dzieci!
Daniel: - Jestem patriotą. Jestem za tym, żeby polskie dzieci mieszkały tutaj u nas, nie były wywożone przez obce osoby za granicę. Dla mnie to jest dziwna sprawa, że dziecko, które wychowuje się przy matce całe życie, decyzją sądu zostaje odebrane matce i ma być wywiezione!
Marta - organizatorka protestu, powiedziała w telewizji: - Chcemy pokazać, że Kasia nie jest sama, wesprzeć ją. Nie oddamy dziecka do Maroka i ani nigdzie indziej! Bo to jest Polka i zostanie z nami. Nawet jak trzeba będzie jechać do Opola, to pojedziemy do Opola. Do Warszawy też pojedziemy, do Maroka też pojedziemy!
Joanna trzymała transparent z napisem: „Polska sędzia do Maroka!” - Wysyłam panią sędzię - nie na wycieczkę, ale do namiotu beduińskiego. Z możliwością wyjścia za mąż - powiedziała oburzona na wizji. Słowa te zostały nagrodzone oklaskami zebranych.

Reklama

Sędzia do Maroka! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedam Peugeot 206 1.4

Sprzedam Peugeot 206 1.4 benzyna 2004 i Skoda praktik 2007 uszkodzony silnik Więcej informacji telefon 510180205


Zobacz ogłoszenie

HYDRAULIK GAZOWNIK

Usługi Hydrauliczne-Gazownicze AWARIE USTERKI PRZERÓBKI


Zobacz ogłoszenie

Dam pracę

Dam pracę w Szwecji na bardzo dobrych warunkach


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"