Interwencje, Seksafera kratami - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 24/09/2018 14:49

Nauczycielka z Zakładu Karnego w Nysie przez dłuższy czas miała romans z więźniem. Według naszych informatorów kierownictwo więzienia o wszystkim wiedziało, ale wolało sprawę zamieść pod dywan. Sprawa wyszła na jaw (i to dosłownie), kiedy parę nakryto w jednoznacznej sytuacji damsko – męskiej między bibliotecznymi regałami. Wówczas więźnia przeniesiono do innego zakładu karnego, a nauczycielce - zamiast zwolnienia dyscyplinarnego - kazano zwolnić się samodzielnie, dzięki czemu otrzymała wysoką odprawę.

Najpierw Głubczyce, teraz Nysa?
Kilka miesięcy temu do naszej redakcji dotarł anonim z intrygującym tytułem „Krótki opis sytuacji w Zakładzie Karnym w Nysie. Sex afery ciąg dalszy”. W liście podpisanym przez „Czytelnika” opisana została sytuacja, która miała mieć miejsce w Zakładzie Karnym w Nysie. Autor twierdził, że w więzieniu pod rządami dyrektora Mirosława Ligęzy doszło do romansu między więźniem, a nauczycielką szkoły (Centrum Kształcenia Ustawicznego) dla osadzonych, która działa na terenie ZK. Według słów anonimowego informatora miłosna historia na linii nauczycielka - więzień trwała podobno dłuższy czas, wszyscy o niej wiedzieli, ale cytujemy: „kierownictwo zakładu chce sprawę zamieść pod dywan(…)”. W liście padło też nazwisko nauczycielki.
Autor anonimu przypominał też o „Sex aferze” w Zakładzie Karnym w Głubczycach, do której doszło w 2016 roku w momencie, gdy dyrektorem tego zakładu był również Mirosław Ligęza. Funkcjonariusz z kilkunastoletnim stażem w służbie penitencjarnej (pielęgniarz) został wówczas oskarżony o molestowanie seksualne więźnia i nadużycie uprawnień pracownika publicznego. Prokuratura prowadziła wówczas śledztwo nie tylko w sprawie pielęgniarza, ale badała także, czy nie zawiedli jego przełożeni (a więc przede wszystkim dyrektor Ligęza). Tymczasem władze służby więziennej zareagowały w ten sposób, że przeniosły dyrektora Ligęzę do Zakładu Karnego w Nysie, na stanowisko dyrektora, co budziło sporo kontrowersji w środowisku nyskiego więziennictwa. „Pan dyrektor za zły lub słaby nadzór (pisownia oryginalna), został „karnie zesłany” do Zakładu Karnego w Nysie, gdzie mieszka i gdzie wcześniej był zastępcą dyrektora” (…) – czytamy w anonimie.
Sprawy poruszonej w liście nie zignorowaliśmy, jednak jednostkowy głos uznaliśmy, jako trudny do zweryfikowania. Mijały miesiące, a o sprawie „romansu” było cicho. Można byłoby, więc pomyśleć, że był to list od kogoś nielubiącego specjalnie dyrektora Ligęzy lub samej nauczycielki, której nazwisko padło w anonimie.

Funkcjonariusze listy piszą?
W ostatnim czasie do naszej redakcji dotarły jednak dwa kolejne anonimy w tej sprawie, które opisują w dużo bardziej szczegółowy sposób romans, do którego miało dojść między nauczycielką i skazanym w ZK Nysa. Ilość wspomnianych szczegółów i użyte w nim słownictwo mogą sugerować, że ich autorami są sami pracownicy ZK. Zacytujmy obszerniejszy fragment jednego z nich: (…) „Stosunkowo niedawno było głośno o wzajemnych stosunkach seksualnych pomiędzy pielęgniarzem zatrudnionym w Zakładzie Karnym w Głubczycach, a jednym z tamtejszych osadzonych. Obowiązki dyrektora ZK w Głubczycach pełnił wówczas Mirosław Ligęza, którego chyba w nagrodę za ewidentny brak nadzoru nad podległymi funkcjonariuszami awansowano na dyrektora większej jednostki, jaką jest niewątpliwie Zakład Karny w Nysie. W ZK Nysa umiejscowiono bodajże jedyną tego typu placówkę oświatową na Opolszczyźnie, jaką jest Centrum Kształcenia Ustawicznego. Nikt z normalnie myślących osób nie będzie podważał celowości tworzenia tego typu instytucji mających niewątpliwie istotny wpływ na przebieg procesu resocjalizacyjnego. Sam fakt istnienia tego typu placówki w ZK Nysa jest chlubą dla dyrekcji, ponieważ bardzo często chwalą się osiągnięciami tej placówki na cały kraj i bardzo często oprowadzają po terenie CKU rozmaite delegacje, czy to dyrektorów tego typu placówek z innych części kraju wraz z przedstawicielami Centralnego Zarządu Zakładów Karnych, oraz rozmaite delegacje zaprzyjaźnionych krajów Unii Europejskiej (…)”.

Nakryci w bibliotece
A tak autor opisuje romans na linii pani pedagog - więzień. (…) „Była (chodzi o nauczycielkę) bardzo aktywna i w tej aktywności zakochała się w jednym skazanym i miłość do niego zaćmiła jej godność pedagoga. Doszli oboje do takiego stanu, że w zamkniętej bibliotece uprawiali szalony seks. Wszyscy o tym wiedzieli i szeptali po kątach, ale nikt nie chciał się wychylać, bo naraziłby się na kłopoty. Stało się to tajemnicą społeczną. Biblioteka była prawie stale zamknięta bo kochankowie uprawiali upojny seks. Nauczycielka ta dbała o swojego kochanka, dobrze go karmiąc a nawet żeby nie upadał z sił to poiła go koniaczkami. Pewnego razu biblioteka była zamknięta i niedostępna, i wtedy zadecydowano na jej otwarcie zapasowymi kluczami, a kochankowie nawet tego nie zauważyli bo byli zajęci sobą. Wszczęto tajne dochodzenie, po czym zaproponowano zdolnej nauczycielce zwolnienie na własną prośbę a skazanego za dobre sprawowanie przetransportowano do Zakładu Karnego w Głubczycach, gdzie dyrektorem jest były zastępca dyrektora Zakładu Karnego w Nysie. Miłość między kochankami jest jak w kryminalnym filmie, kochanka jest wpisana na karcie odwiedzin na pierwszym miejscu. W nagrodę za nową metodę resocjalizacji skazanych Panią (tu pada nazwisko nauczycielki) zwolniono na jej prośbę wypłacając jej wielotysięczną odprawę. Pięknie prawda, co tu się dzieje za tymi murami? (pod listem widnieje podpis Sprawiedliwi)”.

Nie doszło do zaniedbań
Na temat bulwersującej sprawy chcieliśmy porozmawiać podczas bezpośredniego spotkania z dyrektorem ZK w Nysie Mirosławem Ligęzą. – Proszę kontaktować się z rzecznikiem Zakładu Karnego, który jest odpowiedzialny za kontakty z mediami – stwierdził dyrektor Ligęza. Nie pomogły prośby dziennikarki, że chodzi o sprawę, która wymagałaby spotkania z dyrekcją. Nie udało się nam porozmawiać z dyrektorem nawet telefonicznie.
Z kolei rzecznik ZK Henryk Hoc poprosił dziennikarkę o podanie tematu interesującej nas sprawy. Kiedy tylko zasygnalizowaliśmy o co chodzi zostaliśmy poinformowani, że nie dojdzie do bezpośredniej rozmowy z panem rzecznikiem, a wszelkie pytania mamy przesłać drogę mailową i w ten sam sposób otrzymamy na nie odpowiedzi (pytania naszej redakcji i odpowiedź rzecznika ZK w Nysie publikujemy obok).
O sprawę zapytaliśmy także rzecznika prasowego dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbietę Krakowską. - W Zakładzie Karnym w Nysie działa Centrum Kształcenia Ustawicznego, w którym obecnie uczy się blisko dwustu uczniów. Placówka zatrudnia 18 pedagogów. Do chwili obecnej nikt nie zgłaszał, aby na terenie szkoły miało dojść do nieprawidłowości. Faktem jest, że nauczycielka, o której napisała Pani w e-mailu, została zwolniona z dniem 31 marca 2018 r. za porozumieniem stron, na podstawie własnej prośby. Nie było podstaw, aby zwolnić tę panią w innym trybie, gdyż zarówno kierownictwo szkoły, jak i kierownictwo więzienia, nie otrzymało informacji, że doszło do jakichkolwiek zaniedbań w wykonywaniu obowiązków przez nauczycielkę – poinformowała rzecznik prasowy dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska.
Zapytaliśmy panią rzecznik, czy w związku z doniesieniami na temat sytuacji w ZK w Nysie zostanie przeprowadzona kontrola zewnętrzna. Ten temat został jednak pominięty czyli… kontroli nie będzie. Pani rzecznik przyznała, że przekazała nam wersję uzyskaną od kierownictwa ZK w Nysie. - Kierownictwu placówki nikt nie zgłaszał, aby na terenie szkoły miało dojść do nieprawidłowości. A wszystkie dotychczasowe informacje opierają się na anonimowych ustaleniach, nie popartych konkretnymi dowodami – dodała pani rzecznik.

Nagle odeszła z pracy
Trzy anonimy, które otrzymaliśmy w tej sprawie to jednak nie jedyne potwierdzenie, że romans między więźniem a nauczycielką rzeczywiście miał miejsce, a kobiecie „kazano się zwolnić”, dzięki czemu dostała pokaźną odprawę. Na ten temat zgodził się mówić były pracownik nyskiego więzienia, który potwierdził nyskie love story zza krat. Były pracownik służby stwierdził, że nakrycie pary w bibliotece powinno być odnotowane w dokumentacji więzienia, ale… „jeśli komuś zależy, aby tak się nie stało to niekoniecznie musi być”. - Nie robię tego, żeby komuś zrobić na złość, ale to co się tam dzieje jest po prostu niesmaczne. - Nie może być tak, że na górze zamiata się taką sprawę pod dywan – irytuje się były funkcjonariusz ZK w Nysie. – Ta sprawa powinna być odnotowana, ale nie musi jeśli dotyczy „góry”. Czy to nie dziwne, że ta pani tak nagle odeszła skoro tyle lat tam pracowała i zarabiała dużo więcej niż nauczyciel w zwykłej szkole. Była pracownikiem cywilnym, ale dodatki powodują, że była dużo lepiej wynagradzana niż zwykły nauczyciel. A jak wygląda zewnętrzna kontrola w więzieniu? Po pierwsze wszyscy wiedzą, że taka kontrola przyjedzie więc można się do niej przygotować. A po drugie jest ogłoszenie, że funkcjonariusze, którzy mają coś do powiedzenia mogą zgłaszać to w danych godzinach, w konkretnym pokoju. Kto więc będzie na oczach wszystkich maszerował do „pokoju zwierzeń”?! Nikt! – stwierdza.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie była nauczycielka w ciągu ostatnich miesięcy nie tylko nie zaprzestała spotkań z osadzonym, którego przeniesiono do ZK w Głubczycach, ale… wzięła z nim ślub. Jak udało się nam ustalić w tamtejszym Zakładzie Karnym w tym roku zawarto trzy takie związki, ale oczywiście dane osobowe osób, które zmieniły stan cywilny za kratami nie są jawne.

Reklama

Seksafera za kratami komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-05-25 23:06:33

    Miłość nie wybiera... Jeżeli wzięli ślub to znaczy że poczuli coś prawdziwego, pieknego... po co robić aferę:)

  • Gość - niezalogowany 2019-05-30 09:49:40

    J. P. Dlaczego ty to robisz?. Gdzie? Do czego Ci tak śpiesznie? Poczekaj na swoją kolej.

  • Gość - niezalogowany 2019-06-04 10:09:08

    Nędzny artykulik piszący te bzdury nie ma pojęcia o zk i szkole w zk po pierwsze nauczyciele nie są funkcojnariuszami A piszący chce by dyrektor ich wywalił jak zrozumiałem za służby nauczycieli zatrudnia dyrektor szkoły i on może ich zwolnić A szkola jest w pewnych sprawach niezależna od zk i dziwne to o odprawach podobno o wysokich ,a kto je niby wypłaci . Te niby anonim pisane przez funkcjonariuszy to raczej chyba jeden i raczej nie funkcjonariusz bo nie wie o pewnych rzeczach to pisał albo skazany albo ktoś z zewnątrz zakładu. To raczej jakaś prywatną wendetta i co dziwne to to nowiny biorą w ty udział

  • Gość - niezalogowany 2019-06-04 10:31:17

    Burdel zawsze tam był i będzie.

  • Gość - niezalogowany 2019-06-04 10:31:49

    Burdel zawsze tam był i będzie.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Skup AUT SAMOCHODÓW pojazdów

Skup AUT SAMOCHODÓW pojazdów za gotówkę GOTÓWKA OD RAZU! Jako Firma z ponad 27 letnim doświadczeniem w Motoryzacji na Rynku ogolnopolskim jesteśmy..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię pizzera w Nysie

Zatrudnię pizzera na pełen etat lub na weekendy w Nysie, bądź osobę chętną do przyuczenia na stanowisko pizzera. Więcej informacji pod numerem..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NYSKIE TOWARZYSTWO SPOŁECZNO KULTURALNE z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"