Interwencje, Skandal! - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 17/09/2018 14:54

W minioną niedzielę ok. 200 osób przeszło ulicami Nysy, protestując przeciwko postanowieniu nyskiego i opolskiego sądu o oddaniu do Włoch polskiego dziecka ojcu – Marokańczykowi. - To jest ekstradycja i złamanie Konstytucji! - grzmiał poseł Janusz Sanocki. - Nie zgadzamy się! Sąd pod sąd! - skandowali mieszkańcy Nysy.

Ucieczka przed gehenną
Katarzyna Nowak w lipcu ub.r. uciekła z Włoch do Nysy z dwójką dzieci (jedno z poprzedniego małżeństwa) przed byłym partnerem. Opowiadała nam o jego brutalnym zachowaniu:
- Wracał z pracy ok. godz. 2 w nocy. Ściągał moje starsze dzieci z łóżek, stawiał na baczność bo niby miały bałagan. Były krzyki, wyzwiska, wyrzucanie rzeczy przez okno. Kiedyś zaczął kopać starszą córkę. Zasłoniłam ją, trzymając 4-miesięczne dziecko na rękach. Uderzył mnie z otwartej ręki w twarz, raz, drugi, trzeci. Złamał mi nos, dławiłam się własną krwią. Ledwo utrzymałam Yasminkę na rękach. (...) Zagroziłam, że jeśli tak będzie się zachowywał, to zabiorę dzieci i wrócę do Polski. Wpadł we wściekłość. Złapał mnie za głowę, uderzył „z główki” i ostrzegł: „Jak wyjedziesz z Włoch, to cię znajdę i poderżnę gardło”.
Po interwencjach włoskiej policji Marokańczyk został eksmitowany z mieszkania i otrzymał zakaz zbliżania się do polskiej rodziny.
- Nie stracił jednak praw rodzicielskich do naszej córeczki i robił wszystko, żeby mi ją odebrać. Pracownice z włoskiej opieki społecznej były po jego stronie. Chciał Yasminkę wychować w islamie. Awanturował się w przedszkolu, że dają jej mięso. Ze mnie chciał zrobić niepoczytalną osobę. Na szczęście sąd włoski mu nie wierzył. Odrzucał jego wnioski o odebranie mi praw do córeczki.
Katarzyna błagała polskie władze o pomoc. - Odmówiono mi, argumentując że nasz rząd musi respektować włoskie prawo. Co innego, gdybym była w Polsce.
Kobieta z dziećmi wróciła do rodzinnego miasta, mimo że nie miała tu mieszkania, pracy.
Zgłosiła się do „Nowin Nyskich”. Dzięki nagłośnieniu sprawy przez naszą gazetę i naszej interwencji rodzina otrzymała pomoc: skromne mieszkanie, pani Katarzyna pracę, dziewczynki poszły do szkół.

Sąd: Wywieźć polskie dziecko do Włoch!
Ta idylla była krótka, bo Marokańczyk zwrócił się do polskiego sądu o wydanie mu „uprowadzonej przez matkę” córeczki. Powołał się na Konwencję Haską.
- Nie uprowadziłam Yasminki, tylko chroniłam ją i moje starsze dzieci przed człowiekiem sadystą - przekonywała sąd Katarzyna Nowak.
Niestety w lutym br. sędzia Anna Ryndak z Sądu Rejonowego w Nysie wydała postanowienie o wydaniu dziecka ojcu do Włoch, w ciągu 14 dni. Stwierdziła, że córkę i ojca łączy silna więź uczuciowa.
Postanowienie to wywołało oburzenie mieszkańców Nysy oraz mediów w całym kraju. Na antenie TVP Info Michał Wójcik z Ministerstwa Sprawiedliwości obiecał zmianę przepisów i większą ochronę polskich dzieci.
Matka odwołała się do Sądu Okręgowego Opolu. Ta apelacja nie wstrzymywała jednak konieczności oddania dziecka. Tylko dzięki prokuratorowi rejonowemu Sebastianowi Biegunowi Yasminka została z matką na czas procedury odwoławczej - wystąpił on bowiem on do sądu o wstrzymanie realizacji postępowania. Uznał, że powrót małoletniej do ojca we Włoszech naraziłby ją na szkodę fizyczną lub psychiczną. Prokuratorski wniosek został uwzględniony przez sąd.
Trauma jednak znów wróciła. Po 24 września mała Yasminka może zostać zabrana od matki siłą przez kuratora sądowego (w asyście policji) i wywieziona do Włoch. Takim postanowieniem 10 września br. zakończyła się apelacja w opolskim sądzie: dziecko ma wrócić do ojca w ciągu 14 dni. Decyzję tę wydał trzyosobowy skład sędziowski: Lidia Sowińska-Ludewicz (przewodnicząca), Joanna Mościcka-Mazurek i Ryszard Kądziela.
Sędzia Daniel Kliś, rzecznik SO w Opolu powiedział „Nowinom”, że sąd tylko przywrócił wcześniejszy stan zgodny z prawem:
- Ojciec nie był pozbawiony praw rodzicielskich. Biegli stwierdzili, że ma on dobre relacje ze swoim dzieckiem. Córka cieszyła się ze spotkań z ojcem.
Rzecznik dodał też, że sądowi nie udało się potwierdzić faktu przemocy fizycznej nad Katarzyną i jej dziećmi. - Jedna sprawa we włoskim sądzie została umorzona, druga zakończyła się uniewinnieniem - dodaje.
- Nie mogłam pojechać do Włoch na rozprawy sądowe, bo zostałabym aresztowana za wywiezienie Yasminy. Prosiłam o przesłanie do Włoch zeznań moich i starszej córki złożonych w Sądzie Rejonowym w Nysie, ale protokoły zostały przesłane zbyt późno, kiedy we Włoszech już zapadły wyroki - tłumaczy Katarzyna Nowak.

Nie oddamy Yasminki! Kasiu trzymaj się!
Kobieta nadal będzie walczyć o córkę, teraz w Sądzie Najwyższym. Postanowienie o wydaniu córki musi być jednak zrealizowane. Prokurator Sebastian Biegun ponownie wystąpił o jego wstrzymanie. Decyzja zależy od Sądu Okręgowego.
Katarzyna Nowak liczy na to, że polskie władze nie pozwolą skrzywdzić polskiego dziecka.
- Pan minister Michał Wójcik w wypowiedzi dla Panoramy obiecał, że Ministerstwo Sprawiedliwości przyjrzy się naszej sprawie. To samo obiecał mi pan minister Patryk Jaki - mówi z nadzieją matka.
Los małej mieszkanki Nysy jest bardzo bliski naszym mieszkańcom. Świadczy o tym duża liczba uczestników niedzielnego marszu (ok. 200 osób), który w południe ruszył sprzed budynku Sądu Rejonowego w Nysie i przeszedł ulicą Celną do ronda Jana Pawła II i na aleję Lompy. Zorganizowała go spontanicznie nysanka Debora Hulbój z przyjaciółmi. Marsz prowadził nyski radny Piotr Wojtasik.
Uczestnicy wyrażali głośno swoją dezaprobatę - głównie dla decyzji Sądu Rejonowego, który jako pierwszy zdecydował o wydaleniu małej Polki z naszego kraju.
Skandowali:
- Nie zgadzamy się!
- Sąd pod sąd!
- Nie oddamy Yasminki!
- Kasiu trzymaj się!
Przed wyruszeniem sprzed sądu, ludzie zabierali głos:
- Przeżyłam drugą wojnę światową, komunizm i będę walczyć o to dziecko. To jest NASZE DZIECKO. Nie pozwolimy skrzywdzić polskiego dziecka! - powiedziała Zofia Ząbek, emerytowana nauczycielka z Trzeboszowic.
- To jest ekstradycja polskiego dziecka, której zakazuje nasza Konstytucja! - grzmiał poseł Janusz Sanocki.
- Nie może być tak, że w imieniu Rzeczypospolitej, która gwarantuje nam ochronę rodziny, zapada wyrok, który łamie te prawa. Apeluję do polityków i ministrów: Naprawcie nasze państwo, żeby nie dochodziło do takich sytuacji jak przypadek Katarzyny! - przemawiał Piotr Smoter.
Katarzyna Nowak ze wzruszeniem dziękowała protestującym:
- Okazaliście wielkie serce. Moja córeczka jest tylko jednym z wielu dzieci, które są w takiej sytuacji. Oddzielanie ich od matek, od rodzin, od osób bliskich - to nie jest normalne! To nie jest normalne, że polskie dzieci naraża się na taką traumę!
Inicjatorka marszu Debora Hulbój podkreśliła z dumą: - Nysa zawsze pokazuje ogromne serce w sytuacjach, kiedy komuś dzieje się krzywda i niesprawiedliwość. To jest budujące. Dziękuję!
- Mam nadzieję, że ten społeczny odzew na naszą krzywdę poruszy serca polskich sędziów! - powiedziała na koniec marszu „Nowinom” matka 8-letniej nysanki.

Reklama

Skandal! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Sprzedam grunty rolne Makowice

Witam! Sprzedam grunty rolne 1.9 hektara w Makowicach gmina Skoroszyce


Wynajme mieszkanie w Nysie

wynajme mieszkanie w Nysie na ul. Bonczyka, od 01.09, IIIp., 3 pokoje, 75m2, duzy balkon, umeblowana kuchnia, zabudowana szafa, pralka, lodowka...


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NTSK Redakcja "Nowiny Nyskie" z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"