PILNE
Sprawy społeczne, Wilki naszych lasach - zdjęcie, fotografia
NowinyNyskie.com.pl 24/04/2019 11:24

W okolicy Regulic prawdopodobnie pojawiły się wilki. - Widziałem tropy, a pies - gończy polski boi się wejść do lasu - mówi Grzegorz.

- Zachowanie psa może wskazywać na obecność wilków. One jednak nie są tam na stałe, być może migrowały przez ten teren - mówi Marek Cholewa, nadleśniczy Nadleśnictwa Prudnik. 

Dobre warunki do rozrodu
Grzegorz po odkryciu tropów skonsultował się z kolegą, który jest leśniczym na naszym terenie. - On mi potwierdził, że rzeczywiście od jakiegoś czasu w naszych lasach są wilki i że przetrzebiły stada dzików. To akurat nie jest złe, bo dziki niszczyły w lasach nasadzenia i młode zagajniki oraz robiły szkody na polach. Znajomy rolnik natomiast mi opowiadał, że widział piękne dwie dorodne wilczyce. Jechał autem, zatrzymał się i zobaczył je dokładnie - opowiada mężczyzna. 
Leśniczy i rolnik w rozmowie z dziennikarką wycofali się jednak z powyższych słów. - Wilków nie widziałem, ale dowiaduję się z różnych źródeł, że one u nas są, głównie od myśliwych. Nie przyjmuję tego za pewnik, bo nie spotkałem żadnych śladów zagryzionych dzików - powiedział leśnik.
- Nic nie widziałem, nic nie słyszałem! - zaprzeczył zdecydowanie rolnik.
Nie wiadomo, dlaczego wcześniej obaj mężczyźni co innego powiedzieli panu Grzegorzowi. Ten jednak, choć nie zna się na tropach, jest zaskoczony dziwnym zachowaniem swojego czworonoga. - Mój pies jest rasy myśliwskiej - polski gończy. Tresuję go, a on kocha las! Oczywiście w lesie jest na smyczy. Między Regulicami a Sękowicami jest stara poniemiecka strzelnica. Tam jest teren mocno zalesiony. Jednak od momentu, kiedy znalazłem tropy, to pies boi się wejść do lasu. Znalazłem tam zjedzoną sarnę. Początkowo myślałem, że sama zdechła i lisy się nią zajęły. Ona chyba jednak padła łupem wilków - podejrzewa mężczyzna. 
To, że pies pana Grzegorza nie chce wejść do lasu - zdaniem nadleśniczego Nadleśnictwa Prudnik - może wskazywać na obecność wilków. - Możliwe, że one tam migrują. Takie szlaki migracyjne mają od strony lasów prószkowskich i z drugiej - od Czech. Wilki potrafią dziennie przejść nawet 50 km - wyjaśnia Marek Cholewa. 
Nadleśniczy zaprzecza jednak, żeby wilki zatrzymały się w naszych lasach na stałe. - Moje służby nie stwierdziły żadnych śladów ich bytowania: ani tropów, ani odchodów. Nikt z moich leśniczych czy podleśniczych nie widział wilka na naszym terenie. Nikt też nie znalazł padłych, zagryzionych zwierząt: sarny, dzika czy jelenia. 
Wilk od około 30 lat jest gatunkiem prawnie chronionym w Polsce. - Ostrzału na wilki nie ma, takie prawo mają tylko służby weterynaryjne i policja wtedy, kiedy zwierzę stanowi zagrożenie dla człowieka. Skoro jednak od blisko 30 lat na wilka się nie poluje, to miał on idealne warunki do rozrodu i migracji. Dlatego jest głośniej o nim. Najwięcej wilków w Polsce żyje w Bieszczadach, a nie u nas - podkreśla nadleśniczy Marek Cholewa. 

Gość - szakal złocisty
Brak stałej obecności wilków na terenie powiatu nyskiego potwierdza też Wiesław Skrzypek, nadleśniczy Nadleśnictwa Tułowice. 
- Jestem również myśliwym. Powiem też jako dość intensywnie polujący, że nie miałem dotąd tej przyjemności, żeby zobaczyć wilka w naszych lasach. O tym, że gdzieś tam widoczne są ślady ich bytności, dowiadujemy się tylko od osób nie będących myśliwymi czy leśnikami. Pozostaje pytanie, czy to rzeczywiście były wilki? Powinny być ślady ich żerowania, jak choćby szkielety zwierząt - u nas w Nadleśnictwie Tułowice takich śladów nie znajdujemy. Bardziej w stronę Nadleśnictwa Prószków znajdowano szczątki zwierząt - mówi. 
Nadleśniczy jednak nie kwestionuje prawdziwości takich doniesień. - Owszem wilka można pomylić z psem. Jednak nie twierdzę, że sygnały o pojawianiu się wilków w naszych lasach, to jest bajka. Na nich się nie poluje i one się namnażają. Może gdzieś rzeczywiście przechodziły. Wilk jest jednak związany ze środowiskiem typowo leśnym i nie poluje na polach czy w małych zagajnikach. To jest bardzo inteligentne zwierzę - mówi z uznaniem Wiesław Skrzypek. 
Czy ze strony wilka w lesie grozi człowiekowi niebezpieczeństwo? - Wilk nie niepokojony i nie atakowany nie grozi ludziom. Kiedy idzie, to węszy. Kiedy wyczuje człowieka, to ucieka. Zaatakować może wtedy, kiedy wiatr jest niesprzyjający a człowiek wejdzie w jego miejsce, a on poczuje się zagrożony. Największe niebezpieczeństwo jest jednak wtedy, kiedy ktoś wybierze się do lasu na spacer z psem i jeszcze spuści go ze smyczy, co jest zabronione. Wilki gustują w psach, to jest ich ulubione menu. Jeżeli człowiek będzie chciał ratować swojego pupila to ryzykuje zdrowiem, a nawet życiem. W takiej sytuacji emocje trzeba odłożyć na bok i pozwolić, żeby natura wzięła górę: silny zjada słabszego - radzi prudnicki nadleśniczy Marek Cholewa. 
Wilka można też pomylić z szakalem złocistym, który wraz ze zmianą klimatu przyszedł do Polski z południa Europy. Ten obcy gatunek jest u nas w zawieszeniu: nie ma go na liście zwierząt łownych ani też chronionych. - To jest coś pośredniego - wyższy od lisa, niższy od wilka, lekko złotawy. W ubiegłym roku otrzymałem maila, że między Kubicami a Nysą ktoś widział szakala na terenie leśnym. Parametry - długość nóg itd., wskazywały, że był to szakal - informuje Marek Cholewa.
Czy szakal może być groźny? - Wszystkie dziko żyjące zwierzęta nie są z natury groźne dla człowieka, o ile nie są niepokojone. Mogą być jednak groźne, kiedy prowadzą młode albo są zaskoczone i nie mają miejsca odwrotu, np. przy siatce czy zabudowaniach. Wtedy w obronie własnej mogą być agresywne. Ewentualnie też wtedy, kiedy są chore - ostrzega nadleśniczy Nadleśnictwa Prudnik. Szybko jednak uspokaja: 
- Generalnie dzisiaj w polskiej przyrodzie jeszcze nie ma takich gatunków zwierząt, które czyhałyby na ludzi, żeby na nas zapolować. Bezpieczniej jest się poruszać po lesie, niż po polskich drogach.

Foto: www.polskiwilk.org.pl

Reklama

Wilki w naszych lasach komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-04-27 11:09:22

    Bardzo fajnie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Bez pośredników, po remoncie

Sprzedam mieszkanie 60 m2, II piętro, ul. Karugi. Trzy pokoje, kuchnia, łazienka, WC. Mieszkanie jest po remoncie, nie wymaga dodatkowych kosztów.


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez nowinynyskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

NTSK Redakcja "Nowiny Nyskie" z siedzibą w Nysa 48-304, Prudnicka 3

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"