31 grudnia 2025 roku to ostatni dzień, w którym oficjalnie piszemy nazwy mieszkańców miast, wsi, osiedli i dzielnic małą literą. Jutro, 1 stycznia 2026 roku, wchodzą w życie nowe zasady ortografii uchwalone przez Radę Języka Polskiego (RJP).
Jedna z najbardziej zauważalnych zmian dotyczy właśnie pisowni nazw mieszkańców miejscowości – od teraz będą one zapisywane wielką literą, podobnie jak nazwy mieszkańców państw czy regionów. Do 31 grudnia 2025 r. mieszkańcy naszego miasta byli nysaninami, a od 1 stycznia 2026 roku będą Nysaninami.
Jak było do tej pory?Przez dekady polska ortografia rozróżniała nazwy mieszkańców w zależności od wielkości jednostki geograficznej:
- Wielką literą: mieszkańcy planet, kontynentów, państw i regionów (np. Ziemianin, Europejczyk, Polak, Małopolanin, Ślązak).
- Małą literą: mieszkańcy miast, wsi, osiedli i dzielnic (np. warszawiak, krakowianin, mokotowianin, nowohucianin, chochołowianin).
To rozróżnienie często budziło kontrowersje i błędy, zwłaszcza w tekstach oficjalnych czy medialnych. Wielu użytkowników języka czuło, że mieszkańcy mniejszych miejscowości są w ten sposób "dyskryminowani" językowo.
Reklama
Rada Języka Polskiego wprowadziła reformę po latach dyskusji. To największe zmiany w ortografii od 1936 roku (w 2026 przypada ich 90. rocznica). Celem jest uproszczenie zasad, likwidacja problematycznych wyjątków i dostosowanie normy do rzeczywistego użycia języka. Pisownia wielką literą nazw mieszkańców była postulowana od dawna – teraz staje się faktem.Oprócz tej zmiany reforma obejmuje m.in.:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wczoraj oglądałem film z pewną panią, która swojego gościa, kobietę, tytułowała zwrotem - gościni. O dziwo, dwa zadania dalej, wspomniała, jak bardzo miło jest jej tą kobietę gościć. Zastanowiło mnie, dlaczego nie - gościnić?! Kiedy w jakimkolwiek materiale np. na YouTube, wiedzę tego rodzaju idiotyzmy językowe, moja reakcja zawsze jest jedna - kciuk w dół i spadam stamtąd natychmiast. Aż nadto mam wokół siebie półgłówków np. w pracy, żebym musiał znosić ich obecność także w mediach.
Co do zwrotu - Nysanin - OK. Dobrze że nie Nysianin. Profesor Miodek bardzo kiedyś optował za taką formą, ale mimo mojego szacunku dla profesora, to akurat było niezbyt trafne i niezbyt udane.
Czy to nie był Bralczyk?
Nie Bralczyk. Miodek.