Reklama

Tarnopolski Zjazd Kresowian

W minionym tygodniu na naszym terenie odbył się trzydziesty dziewiąty Tarnopolski Zjazd Kresowian, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób z całej Polski.

Oczywiście duszą wydarzenia była szefowa nyskiego Klubu Tarnopolan Janina Stadnik. Program zjazdu był bardzo bogaty, bo chociaż bazą dla uczestników zjazdu była Pokrzywna to zwiedzili oni m.in. Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach, wzięli udział w prelekcjach. W Nysie wszyscy spotkali się na wspólnym obiedzie, w czasie którego podano pierogi z kaszą gryczaną i zupę grzybową – potrawy ze Wschodu.
Spotkanie Tarnopolan to jednak przede wszystkim rozmowy, wspomnienia o miejscach dzieciństwa, bądź miejscach, z których wywodzą się rodzice uczestników zjazdu.
Na spotkanie w Nysie dotarły m.in. siostry Elżbieta Marchwicka i Ludwika Skomorowska. – Nasza rodzina pochodzi z samego Tarnopola - mówiły siostry. - Dziadek od strony taty był policjantem, który został zamordowany wraz ze swoim kolegą. Znaleziono go w lesie z raną kłutą. Byłyśmy jeden raz w miejscu, skąd wywodzą się nasi rodzice i chyba więcej nie pojedziemy. Nasza mama bardzo tęskniła za miejscem swojej młodości, ale kiedy Ukraińcy nie chcieli jej wpuścić do rodzinnego domu też już nie chciała tam jeździć – dodają.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/06/2026 13:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama