Burmistrz nie umorzy podatku przedsiębiorcom za straty z powodu remontu drogi… tak brzmi odpowiedź na petycję przedsiębiorców z ulic Grodkowskiej i Franciszkańskiej, którzy wnioskowali do władz miasta o podjęcie działań mających na celu złagodzenie skutków finansowych dla ich firm przedłużających się prac drogowych prowadzonych w tym rejonie. Za pierwszym razem odrzucono petycję rzekomo z przyczyn formalnych, a za drugim… burmistrz nie zaoferował przedsiębiorcom żadnego wsparcia.
Przypomnijmy, że 1 września przedsiębiorcy ze wspomnianego rejonu Nysy, których firmy to znane marki działające od lat w naszym mieście, złożyli do władz miasta petycję, w której zaznaczyli, że trwające od wielu miesięcy prace drogowe przy ul. Franciszkańskiej oraz budowa ronda na skrzyżowaniu ul. Franciszkańskiej i Grodkowskiej powodują znaczne utrudnienia komunikacyjne, a w związku z tym ograniczają dostęp do ich firm. W ich ocenie można było zaplanować przeprowadzenie prac na etapie przetargu w sposób uwzględniający funkcjonowanie firm i komfort mieszkańców Nysy. Tego jednak nie zrobiono. Przedsiębiorcy wnioskowali m.in. o zastosowanie w ich przypadku ulgi przy opłacie podatku od nieruchomości.
Jaką odpowiedź uzyskali nyscy przedsiębiorcy od władz miasta? Pod odpowiedzią na petycję podpisała się wówczas wiceburmistrz Elwira Ślimak, która stwierdza, że petycja pozostaje bez rozpatrzenia, bo (!) zgodnie z przepisami „(…) powinna zawierać oznaczenie każdego z tych podmiotów oraz osobę reprezentującą podmiot wnoszący petycję”. Przedsiębiorcy, którym zarzucono niedopełnienie formalności błyskawicznie złożyli ją ponownie. Jej treść była taka sama jak pierwotnie, jednak została zarejestrowana jako nowa petycja. Czysty formalizm i to co urzędnikom jest na rękę – przedłużanie całej procedury. W nowej petycji przedsiębiorcy wskazali jako adresata odpowiedzi jednego z właścicieli firm, by nikt im już nie zarzucił błędów formalnych.
Odpowiedź władz gminy wpłynęła do przedsiębiorców w minionym tygodniu. Najobszerniejsza jej część dotyczy wykładu dotyczącego co wykonano w czasie robót i jaki był tego cel. „Gmina ma świadomość, że prowadzenie tak szerokiego zakresu robót wiąże się z czasowymi niedogodnościami zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców funkcjonujących w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji. Utrudnienia te są jednak konsekwencją realizacji przedsięwzięcia służącego dobru ogółu mieszkańców Gminy - poprawie infrastruktury publicznej i warunków komunikacyjnych całego obszaru, a efekty inwestycji będą mieć charakter trwały” – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez burmistrza Kordiana Kolbiarza.
Petycja nie sprawi jednak, że przedsiębiorcy, którzy z nią wystąpili otrzymają z gminy zwolnienie czy ulgę z tytułu opłat podatku od nieruchomości. „(…) Podatek od nieruchomości ma charakter majątkowy, a jego pobór jest uzależniony od faktu posiadania nieruchomości – czytamy słowa, pod którymi podpisał się burmistrz Kordian Kolbiarz. - Obowiązek podatkowy w tym podatku powstaje bez względu na sposób, w jaki jest ona wykorzystywana i bez względu na sytuację materialną podatnika. Nie ma też znaczenia fakt, że podatnik nie osiągnął dochodów z prowadzonej działalności gospodarczej (…)” – brzmi odpowiedź burmistrza. Według dalszych słów każdy przedsiębiorca może natomiast indywidualnie wystąpić do burmistrza Nysy z wnioskiem o udzielenie ulgi w spłacie i indywidualnie będą one rozpatrywane.
Komentarz Bartłomieja Sordyla,
przedstawiciela autorów petycjiDoceniamy znaczenie inwestycji dla rozwoju miasta, ale mamy nadzieję, że równie ważna okaże się sytuacja przedsiębiorców. Rozumiemy potrzebę modernizacji infrastruktury drogowej i dostrzegamy korzyści, jakie inwestycja może przynieść w przyszłości. Nie zmienia to jednak faktu, że długotrwałe utrudnienia związane z prowadzonymi pracami miały realny wpływ na funkcjonowanie lokalnych firm, powodując spadek liczby klientów i przychodów. Liczyliśmy na bardziej konkretne propozycje wsparcia i nadal mamy nadzieję na rzeczowy dialog z władzami Nysy. Mam nadzieję, że włodarze będą teraz chociaż przychylniej patrzeć na potrzeby i inicjatywy w tej części miasta. Zależy nam przecież na wspólnym celu – aby ta część miasta rozwijała się, a działające tu od lat firmy mogły nadal funkcjonować. Warto podkreślić, że nasza petycja nie dotyczyła wyłącznie podatku od nieruchomości. Zwróciliśmy się również o rozważenie innych dostępnych form wsparcia przedsiębiorców oraz podjęcie konkretnych inicjatyw służących ożywieniu gospodarczemu tej części Nysy. W tym zakresie nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Otrzymana odpowiedź koncentruje się przede wszystkim na uzasadnieniu przeprowadzonej inwestycji i wskazaniu jej przyszłych korzyści. W kwestii podatku od nieruchomości zostaliśmy natomiast odesłani do indywidualnych postępowań podatkowych. Takie rozwiązanie w zasadzie niczego przedsiębiorcom nie gwarantuje, a jedynie przesuwa rozstrzygnięcie problemu w czasie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że również te indywidualne wnioski mogą ostatecznie spotkać się z odmową. Chciałbym się w tej ocenie mylić.
Istotne jest również to, że petycja została skierowana zarówno do burmistrza Nysy, jak i do Rady Miejskiej w Nysie. Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy jednak żadnej odpowiedzi ze strony rady miejskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przytrafiła mi się ostatnio taka sytuacja jak siedziałem z lewakiem i wiadomo szły procenty i były już małe szumy i nagle ktoś chyba puścił głośnego bąka nawet można powiedzieć że chukło dość poważnie. A Pan lewak wpadł w jakąś panikę i zaczął krzyczeć gdzie jest mój plecak ewakuacyjny ludzie uciekamy robi się niebezpiecznie i poszedł w długą oczywiście wszystkich zostawił tak sobie myślę że chyba jakiś egoista to był ?
Przytrafiła mi się ostatnio taka sytuacja jak siedziałem z lewakiem i wiadomo szły procenty i były już małe szumy i nagle ktoś chyba puścił głośnego bąka nawet można powiedzieć że chukło dość poważnie. A Pan lewak wpadł w jakąś panikę i zaczął krzyczeć gdzie jest mój plecak ewakuacyjny ludzie uciekamy robi się niebezpiecznie i poszedł w długą oczywiście wszystkich zostawił tak sobie myślę że chyba jakiś egoista to był ?