Czy przyjaźnie szkolne mogą trwać dziesięciolecia? Tak! Najlepszym przykładem na to są absolwenci Technikum Weterynaryjnego w Nysie, którzy zdawali maturę 55 lat temu – w 1971 roku, a od tej pory spotykają się w mniejszym lub większym gronie. W ubiegły piątek odwiedzili Zespół Szkół i Placówek Oświatowych w Nysie, gdzie ponad pół wieku temu zakończyli edukację.
Absolwenci TW, którzy wzięli udział w spotkaniu kontynuowali naukę po ukończeniu siedmiu klas szkoły podstawowej. Ich rocznik bowiem był ostatnim, dla którego podstawówka trwała o rok krócej niż to miało miejsce później. Wielu z nich przyjeżdżało tutaj z całej Polski do internatu mając czternaście lat. – Każdy z nas miał zwierzęcą ksywkę – ja jestem puma on słoń – żartowali panowie. - Oczywiście nie tylko każdy uczeń miał ksywkę, ale także nadawaliśmy je każdemu nauczycielowi w klasie zdecydowali panowie. Chłopcy stanowili większość naszej klasy. Do matury przystąpiły tylko 3 koleżanki.
Panowie przyznają, że spotykają się w mniejszym lub większym gronie regularnie skrzykując się przez internetowy komunikator. Robią to, mimo że dzielą ich olbrzymie odległości. Dwóch uczestników piątkowego spotkania mieszka w Niemczech, a reszta jest porozrzucana po całym kraju. – Ta szkoła dała nam nie tylko bardzo silną wiedzę, ale nauczyła nas żyć. Mieszkaliśmy w internacie po cztery osoby w pokoju, więc w takich warunkach trzeba było się uczyć, utrzymywać porządek. Wspaniale było, gdy nasza wychowawczyni zabierała nas na różnego rodzaju wycieczki, by poszerzać nasze horyzonty – mówił Janusz Milecki.
Podczas spotkania wszyscy absolwenci TW zostali zaproszeni na scenę auli szkoły wraz ze swoją wychowawczynią Barbarą Gabrysz. Powitał ich dyrektor szkoły Marek Workiewicz. Panowie opowiadali o czasach spędzonych w szkole podkreślając wysoki poziom nauki i co się z tym wiąże, że wszyscy obecni w spotkaniu pracowali w swoim zawodzie technika weterynarii, a część ukończyła studia kierunkowe. Ich wspomnienia zostały z zainteresowaniem wysłuchane przez uczniów, którzy wybrali tę samą drogę edukacji.
Uczestnicy spotkania zwiedzili szkołę i spędzili ze sobą weekend, a tematów do rozmów i wspomnień nie brakowało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze