Reklama

Burmistrz kazał mi zwolnić z pracy matkę z trójką dzieci! Wstrząsające zeznania byłego prezesa EKOM - u Jacka Chwaleni

W nyskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie napisu „Referendum”, wykonanego farbą kredową pod remizą OSP w Domaszkowicach. Przyniosła wyjątkowo mocne zeznania i niekorzystne dla burmistrza Nysy. Jako świadek zeznawał m.in. Jacek Chwalenia, były prezes EKOMU. Przekonywał, że sprawa przeciwko organizatorom referendum jest – w jego ocenie – elementem odwetu ze strony burmistrza i osób związanych z lokalnym układem samorządowym. Padły słowa o „mściwym człowieku”, „fatalnym układzie”, a nawet „klice” i „paramafii”.

Napis wykonano farbą kredową przed remizą OSP w Domaszkowicach. Dla organizatorów referendum był elementem kampanii informacyjnej. Dla burmistrza Nysy było to zniszczenie mienia gminy. Dlatego zawiadomił prokuraturę, a ta skierowała akt oskarżenia przeciwko sprawcom Patrykowi Cichemu i Robertowi Adamczykowi. W sprawie jest dużo wątpliwości, m.in. dotyczące kosztów usunięcia napisu, co wykonała gminna spółka MZK. Koszt zadania był na tyle wysoki, że mieszkańcy odpowiadają jak za przestępstwo, a nie wykroczenie. 

Na ostatniej rozprawie jako pierwszy zeznawał prof. dr hab. inż. Łukasz Drobiec z Politechniki Śląskiej. Ekspert zbadał materiał, którym wykonano napis i potwierdził, że była to zmywalna farba kredowa. Przeprowadził nawet eksperyment na własnym podjeździe, który pomalował tego typu środkiem. – Wystarczyło zmyć karcherem – zapewnił. 

Reklama

Drugim świadkiem był Jacek Chwalenia, były radny powiatu i były prezes EKOMU. Jego zdaniem prawdziwym powodem postępowania przeciwko organizatorom referendum nie był sam napis, lecz ich działalność wymierzona w lokalny układ władzy. – Macie do czynienia z człowiekiem wyjątkowo mściwym, wyjątkowo mściwym człowiekiem i wiem, co mówię – mówił przed sądem Chwalenia. Nie krył, że chodzi o burmistrza Kordiana Kolbiarza. – Naruszyliście ten fatalny układ, który się wytworzył w tym samorządzie – zeznawał. Następnie przytoczył sytuację z czasów, gdy był prezesem EKOMU, która – jego zdaniem – miała pokazywać sposób działania władz.

– To jest człowiek, który potrafił przyjść do mnie, jak byłem prezesem, i kazał mi zwolnić osobę, matkę trójki dzieci, samotną matkę, która była sprzątaczką na pół etatu – mówił. Według jego relacji powodem miały być prywatne animozje burmistrza. – Tylko i wyłącznie dlatego, że pokłócił się z kimś, z kim była spowinowacona jej córka – zeznawał Chwalenia.

Reklama

To jednak nie koniec mocnych słów. Świadek bardzo ostro ocenił obecne funkcjonowanie lokalnego samorządu. – Dzisiaj to już nie jest samorząd, to już jest klika, to już jest paramafia – powiedział. Chwalenia przekonywał również, że postępowanie dotyczące napisu „Referendum” nie powinno w ogóle trafić do sądu. – Trzeba było znaleźć pretekst, żebyście panowie usiedli na ławie oskarżonych – mówił, zwracając się do oskarżonych. W jego ocenie mogło dojść do zawyżenia ceny usunięcia napisu tylko po to, żeby odpowiadali za to karnie. 
– To, co robi dzisiaj burmistrz i samorządowcy, to jest naprawdę, moim zdaniem, wielki upadek samorządu – mówił.#
pw
 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama