Dyżurny komisariatu policji z Głuchołaz był pijany w pracy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy, że miał ok 3 promili alkoholu w wydychanym powietrzu. Do tej bulwersującej sytuacji doszło w nocy z soboty na niedzielę. Nietrzeźwego kolegę ujawnili sami policjanci.
- W niedzielę, podczas czynności kontrolnych, ujawniono, że funkcjonariusz pełniący służbę na terenie komisariatu, który znajdował się w stanie nietrzeźwości - poinformowała Janina Kędzierska, oficer prasowa nyskiej policji.
Jak dodaje, mężczyzną natychmiast został odsunięty od służby, tego samego dnia wszczęto postępowanie dyscyplinarne, został on zawieszony w czynnościach, a także wdrożono procedurę zmierzającą do zwolnienia ze służby.
Przedstawicielka policji nie chciała zdradzić ile wydmuchał policjant z Głuchołaz. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mogło to być nawet 3 promile w wydychanym powietrzu. W dodatku mężczyzna miał rozpocząć pracę o godz. 20:00, a do kontroli trzeźwości miało dojść ok. godz. 24:00
Z naszych informacji wynika, że to sami policjanci zauważyli, że ich kolega może być nietrzeźwy. Jak ustaliliśmy, funkcjonariusz od 20 lat pracuje w policji.
- Tego rodzaju zachowanie spotyka się ze stanowczą reakcją. Nie ma przyzwolenia na takie zachowanie. Przestrzeganie prawa i zasad obowiązujących w służbie jest obowiązkiem każdego funkcjonariusza - podkreśla Janina Kędzierska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jak jest w KP Otmuchow ci co nke daja dupy tak jak Wiola Andrzejowi koerownikowi to dla nich tam nie ma etaru tylko przeniesiny
A jak jest w KP Otmuchow ci co nke daja dupy tak jak Wiola Andrzejowi koerownikowi to dla nich tam nie ma etaru tylko przeniesiny