Reklama

Nie będzie referendum w Kamienniku

Nie będzie referendum w sprawie odwołania wójta gminy Kamiennik Kazimierza Cebrata. Mimo że komitet referendalny pod koniec lipca informował, że do wymaganej przepisami liczby podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum brakuje zaledwie 36 głosów mieszkańców, nie zebrano ich.

Inicjatorzy referendum mieli czas na zebranie podpisów do wtorku 25 sierpnia. Musieli zebrać 254 podpisy mieszkańców uprawnionych do głosowania, co stanowi 10 procent wyborców w gminie. Dopiero po złożeniu wniosku wraz z wymaganą liczb± podpisów komisarz wyborczy mógł zdecydować o dalszych etapach procedury referendalnej. Komitet referendalny stał jednak na stanowisku, że uzbiera 300 głosów, aby mieć bezpieczną rezerwę.

Tak się jednak nie stało. W minioną środę na fanpage?u Gmina Kamiennik bez cenzury komitet referendalny opublikował obszerne oświadczenie, które rozpoczęło się dwoma zdaniami: Nie udało się. I chyba najbardziej boli nas nie liczba podpisów, ale to, dlaczego ich zabrakło.

Reklama

Komitet stwierdza dalej, żal, że do referendum nie doszło: I nie będziemy udawać, że jest nam z tym dobrze. Jest nam zwyczajnie po ludzku przykro. Jest rozczarowanie, jest złość i jest ogromne poczucie bezsilności. Przez ostatnie tygodnie pukaliśmy do drzwi mieszkańców. Rozmawialiśmy, tłumaczyliśmy, prosiliśmy o chwilę rozmowy. I bardzo często odbijaliśmy się od ściany. Nie od ściany argumentów. Nie od rzeczowej dyskusji. Od ściany strachu, obojętności i przekonania, że najlepiej niczego nie ruszać - czytamy w stanowisku.

Komitet dodaje, że osoby zaangażowane w zbieranie podpisów dla poparcia referendum słyszały głosy obaw i stagnacji. Nie prosiliśmy nikogo o podpisanie deklaracji odwołania wójta. Proponowaliśmy podpisanie wniosku o przeprowadzenie referendum. To ogromna różnica. Referendum nie oznacza automatycznego odwołania wójta. Oznacza danie mieszkańcom możliwości powiedzenia: tak, nadal mu ufamy albo nie, chcemy zmiany. A mimo to część osób zachowywała się tak, jakby sam podpis był czymś niewyobrażalnie niebezpiecznym. Naprawdę tak bardzo boimy się wyrazić własne zdanie? Naprawdę jesteśmy gotowi zrezygnować z możliwości decydowania o swojej gminie tylko dlatego, że kto może zobaczyć, że podpisaliśmy się pod inicjatywą? To jest dla nas najbardziej niezrozumiała część całej tej historii. Jeszcze trudniej zrozumieć tych, którzy twierdzą, że jest dobrze, jak jest. I trzeba mieć odwagę powiedzieć to głośno: jesteśmy społeczeństwem bardzo zamkniętym na zmiany.

Reklama

Przypomnijmy, że Kamiennik to druga obok Pakosławic - gmina naszego powiatu, w której prowadzona była procedura referendalna. Grupa referendalna z Pakosławic już dwa tygodnie temu złożyła do Biura Wyborczego w Opolu wniosek z popisami, które obecnie są weryfikowane.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/09/2026 14:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama