Radni klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej w Nysie zapowiedzieli złożenie wniosku o odwołanie Jolanty Trytko-Warczak (Koalicja Obywatelska) z funkcji przewodniczącej rady. Powodem ma być sprawa pomocy powodziowej, jaką otrzymała prowadzona przez nią firma. Wniosek trafi pod obrady razem z żądaniem zwołania sesji nadzwyczajnej.
Bezpośrednim powodem wniosku o odwołanie Jolanty Trytko - Warczak jest sprawa pomocy finansowej dla powodzian. Jak ustaliło Stowarzyszenie "Nysa Patrzy", firma prowadzona przez przewodniczącą rady otrzymała ponad 170 tysięcy złotych pomocy powodziowej, mimo że zalaniu uległa jedynie piwnica budynku. Przewodnicząca tłumaczy, że w piwnicy znajdowały się lokale usługowe i że spełniła wszystkie wymogi formalne.
Podczas konferencji prasowej radni klubu PiS ogłosili, że złożą wniosek o odwołanie przewodniczącej do czasu wyjaśnienia sprawy. - Z uwagi na to, że jest dużo wątpliwości, chcielibyśmy poinformować, że będziemy składać wniosek o odwołanie pani Jolanty Trytko, przewodniczącej Rady Miejskiej z tej funkcji do wyjaśnienia sprawy. Wniosek będzie złożony razem z wnioskiem o sesję nadzwyczajną w najbliższym czasie. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że pani przewodnicząca wyzyskała swoją pozycję polityczną oraz zajmowane stanowisko w samorządzie do uzyskania tak wysokiej pomocy oraz do uzyskania w ogóle pomocy – mówił Paweł Szyra, radny PiS Rady Miejskiej w Nysie.
Radny Wojciech Grubiak zwrócił uwagę na kwestię proporcjonalności otrzymanego wsparcia do rzeczywistych szkód: - Myślę, że należy to sprawdzić, czy zakres jej szkód jest adekwatny do uzyskanej pomocy. Czy osoba na tak wysokim stanowisku powinna ubiegać się o pierwsza jako o pomoc, czy powinna bardziej zachęcać innych poszkodowanych, którzy faktycznie ucierpieli w wyniku zalania powodzią, do składania wniosku o uzyskanie tej pomocy – mówił radny.
Najostrzej wypowiedział się radny Antoni Hasenbeck, który skierował zarzuty nie tylko pod adresem przewodniczącej, ale i Powiatowego Urzędu Pracy: - Ja muszę powiedzieć, że dla mnie niezrozumiałe jest to, co Powiatowy Urząd Pracy zrobił w stosunku do przedsiębiorców, którzy byli dotknięci tragedią powodzi. Mając do dyspozycji 90 milionów złotych, jako przedsiębiorca, który mam kilka etatów w swojej firmie, w ogóle nie miałem żadnej informacji z PUP-u, że taka możliwość pozyskania środków na likwidację szkód powodziowych istnieje. To jest bulwersujące, że przedsiębiorcy nie otrzymali takiej informacji, a wniosek z tego jest jeden. Ta pomoc z Powiatowego Urzędu Pracy była skierowana jedynie tylko do osób, które są blisko władzy, blisko starostwa powiatowego. I to nie może tak być, że dotacje po takiej tragedii są przeznaczane tylko dla wąskiego okręgu z pominięciem osób, które rzeczywiście zostały dotknięte tą tragedią. W tej chwili uważamy, że nie powinna swojej funkcji pełnić, dopóki nie zostanie wszystko wyjaśnione i jasno społeczeństwo się dowie o tym, czy dotacja była słusznie udzielona, czy nie – powiedział radny.
Na koniec konferencji głos ponownie zabrał radny Grubiak, apelując o poparcie wniosku przez radnych innych klubów: - Przewodnicząca nadszarpnęła zaufanie do pełnienia swojej funkcji i straciła zaufanie społeczne, także liczymy na to, że również radni Koalicji Obywatelskiej oraz radni z klubu Kordiana Kolbiarza poprą ten wniosek – powiedział.j
To już druga w krótkim czasie próba odsunięcia Jolanty Trytko-Warczak od funkcji przewodniczącej rady. Poprzedni wniosek, dotyczący sposobu prowadzenia obrad, nie uzyskał wymaganej większości głosów. Tym razem radni PiS liczą na poparcie części radnych koalicji rządzącej w Nysie, w tym klubu burmistrza Kordiana Kolbiarza. Wniosek – wraz z żądaniem zwołania sesji nadzwyczajnej – ma zostać formalnie złożony w najbliższym czasie. Ostateczna decyzja, podobnie jak w grudniu, będzie należała do całej Rady Miejskiej.
Sprawa Jolanty Trytko - Warczak nabrała ogólnopolskiego wymiaru w kontekście doniesień o nieprawidłowościach przy rozdziale środków powodziowych w innych samorządach – media ujawniły wcześniej, że pomoc była rozdzielana praktycznie bez kontroli, m.in. w Jeleniej Górze, gdzie miała trafić do osób związanych z Koalicją Obywatelską, choć ich domy nie zostały zalane.
Sama zainteresowana zaprzecza, jakoby wykorzystała swoją pozycję. Zapewnia, że otrzymane pieniądze nie były jej przekazane prywatnie, lecz stanowiły refundację kosztów wynagrodzeń i składek na ubezpieczenia społeczne pracowników, przyznaną na podstawie ustawy o usuwaniu skutków powodzi, a pomoc uzyskała w standardowej procedurze, na zasadach przewidzianych dla wszystkich uprawnionych przedsiębiorców. „Nie przyznałam jej sobie sama. Nie otrzymałam jej dlatego, że jestem osobą publiczną” – podkreśla przewodnicząca.
Krytycy zwracają jednak uwagę na inny wątek – Jolanta Trytko-Warczak głosowała przeciwko uchwale zwalniającej osoby poszkodowane przez powódź z podatku od nieruchomości, którą to uchwałę zgłosili radni PiS. To właśnie ta rozbieżność między głosowaniem przewodniczącej a korzystaniem z pomocy powodziowej stała się dla radnych PiS punktem wyjścia do kolejnego ataku na jej funkcję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze