Na zamku w Otmuchowie odbyło się spotkanie założycielskie opolskich struktur Stowarzyszenia Rozwój Plus. Gośćmi wydarzenia byli prezes stowarzyszenia Mateusz Morawiecki oraz europoseł Michał Dworczyk.
W otmuchowskim spotkaniu wzięli udział przedstawiciele wszystkich powiatów Opolszczyzny. W większości były to osoby niezwiązane z Prawem i Sprawiedliwością. Nie zabrakło niezależnych samorządowców, w tym burmistrza Głogówka Piotra Bujaka i radnego gminy Kędzierzyn-Koźle Marka Piaseckiego. Organizatorem spotkania był Paweł Stępkowski, były radny powiatu nyskiego i członek jego zarządu.
Na sali obecni byli również przedstawiciele przedsiębiorców i opolskich rolników. Podczas spotkania były premier potwierdził, że on oraz grupa związanych z nim posłów została „wypchnięta z PiS-u”, choć rozmowy w sprawie ich dalszej przyszłości w partii trwały do samego końca. Mateusz Morawiecki podkreślił, że hasłem przewodnim nowego środowiska będzie patriotyzm, rozumiany jako działania na rzecz Polski.
– Czy to w sprawach międzynarodowych, czy gospodarczych, będziemy się kierować interesem naszej Ojczyzny – mówił były premier. - Chcemy Polski ambitnej, silnej i dającej ludziom nadzieję na lepszą przyszłość - mówił.
Morawiecki zaznaczył również, że struktury Stowarzyszenia Rozwój Plus powstają we wszystkich częściach kraju. Po spotkaniu odbył się krótki briefing prasowy, w którym udział wzięli Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk, burmistrz Piotr Bujak oraz radny Marek Piasecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Obserwuję życie na Ziemi już od dłuższego czasu i w polu mojego zainteresowania są także sprawy związane z rozwojem tegoż życia, wynikającym ze sposobu rozmnażania. Przyobserwowałem, że macie tu rozmnażanie przez podział, pączkowanie, kopulację, hermafrodytyzm, które to obojnactwo jeszcze dzieli się na: równoczesne, sekwencyjne, proterandria, proterogynia, i do tego, to obojnactwo może mieć zapłodnienie krzyżowe lub samozapłodnienie. Pewnikiem się teraz Ludziaki zastanawiacie, co ja znów wymyśliłem i co to ma wspólnego z powyższym artykułem. Ano ma, i to bardzo wiele, bo po pierwsze, jestem także bacznym obserwatorem tutejszej tzw. sceny politycznej. Po drugie, zaobserwowałem, mnożenie bytów partyjnych przez podział, chociażby to, co się dzieje z PIS-em. Po trzecie, każda strona sceny politycznej i nie ma znaczenia LEWA, PRAWA lub CENTRALNA, dodatkowo pączkuje w ramach swojego utożsamiania się z tą sceną. Po czwarte, najciekawiej się robi, gdy te różne twory partyjne zawierają sojusze koalicyjne i wtedy dochodzi do… Nie bójmy się tego nazwać, tak zwyczajnie po Ludziacku. Słowem, dochodzi do kopulacji miedzy partyjnej. No, niby ma być radość, krzyki zachwytu oraz odprężenie po dobrym spełnieniu obowiązku, zgodnego z naturą Ludziaków a jednak nie. Weźmy taką kopulacyję PIS-u i Samoobrony. Przeć to była zabawa SADO-MASO i co z tego miało wyniknąć? Związek skonsumowano a nowego życie nie było. Po piąte, wiem, w Polsce jest pragnienie HERMAFRODYTYZMU, żeby samemu rządzić bez koalicjantów. Tylko, że takie SAMOZABAWY, to uważam za takie, jakieś, może… Raz, może dwa, ale to jest takie jakieś. Byle jakie. Zabawa we dwoje, we troje a nawet we czworo, to jest dopiero zabawa. Uważam, że w takim HERMAFRODYTYŹMIE, dochodzi często do samouwielbienia, samozachwytu, kończącego się KULTEM JEDNOSTKI. Po szóste, im więcej partii tym więcej KIEŁABASY WYBORCZEJ a to jest dobre dla społeczności lokalnych. Gdy przychodzą wybory, to partie, każda innego dnia, mogą w takiej Nysie rozstawiać GRILLE i częstować wyborców. Jak nic, dwa miechy nie trzeba będzie wydawać na obiad, bo partyjki nakarmią. Po siódme, całe szczęście, że przewodnia siła narodu miłościwie obecnie nam panująca, nie wypłaciła subwencji PIS-owi. Co to by teraz za cyrki rozwodowe się działy, z tym podziałem majątku. Wystarczy, że sobie do gardeł skaczą a wstyd na całą Rzeczpospolitą się niesie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To te szumowiny, które potrafią pracować na trzech etatach i po 40 godzin na dobę!
Ślepnąc.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Marynaresie kuse, rączunie poskładane regulaminowo i tak stoją jak te cipy i kombinują, gdzie by tu jakieś frajerstwo skroić. :)
Mnóstwo ludzi żyje z bezproduktywnego pieprzenia o niczym, począwszy od firm produkcyjnych (m.in. tzw. HR), na urzędach administracji państwowej kończąc. Byle jakim ludziom żreć zawsze się chce, zaś pracować nigdy!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nabij se tam jeden z drugim kilometrówek i się odpierdol. Wiem, że nic nie umiesz, rączki obie też lewe, a żryć się chce.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Obserwuję życie na Ziemi już od dłuższego czasu i w polu mojego zainteresowania są także sprawy związane z rozwojem tegoż życia, wynikającym ze sposobu rozmnażania. Przyobserwowałem, że macie tu rozmnażanie przez podział, pączkowanie, kopulację, hermafrodytyzm, które to obojnactwo jeszcze dzieli się na: równoczesne, sekwencyjne, proterandria, proterogynia, i do tego, to obojnactwo może mieć zapłodnienie krzyżowe lub samozapłodnienie. Pewnikiem się teraz Ludziaki zastanawiacie, co ja znów wymyśliłem i co to ma wspólnego z powyższym artykułem. Ano ma, i to bardzo wiele, bo po pierwsze, jestem także bacznym obserwatorem tutejszej tzw. sceny politycznej. Po drugie, zaobserwowałem, mnożenie bytów partyjnych przez podział, chociażby to, co się dzieje z PIS-em. Po trzecie, każda strona sceny politycznej i nie ma znaczenia LEWA, PRAWA lub CENTRALNA, dodatkowo pączkuje w ramach swojego utożsamiania się z tą sceną. Po czwarte, najciekawiej się robi, gdy te różne twory partyjne zawierają sojusze koalicyjne i wtedy dochodzi do… Nie bójmy się tego nazwać, tak zwyczajnie po Ludziacku. Słowem, dochodzi do kopulacji miedzy partyjnej. No, niby ma być radość, krzyki zachwytu oraz odprężenie po dobrym spełnieniu obowiązku, zgodnego z naturą Ludziaków a jednak nie. Weźmy taką kopulacyję PIS-u i Samoobrony. Przeć to była zabawa SADO-MASO i co z tego miało wyniknąć? Związek skonsumowano a nowego życie nie było. Po piąte, wiem, w Polsce jest pragnienie HERMAFRODYTYZMU, żeby samemu rządzić bez koalicjantów. Tylko, że takie SAMOZABAWY, to uważam za takie, jakieś, może… Raz, może dwa, ale to jest takie jakieś. Byle jakie. Zabawa we dwoje, we troje a nawet we czworo, to jest dopiero zabawa. Uważam, że w takim HERMAFRODYTYŹMIE, dochodzi często do samouwielbienia, samozachwytu, kończącego się KULTEM JEDNOSTKI. Po szóste, im więcej partii tym więcej KIEŁABASY WYBORCZEJ a to jest dobre dla społeczności lokalnych. Gdy przychodzą wybory, to partie, każda innego dnia, mogą w takiej Nysie rozstawiać GRILLE i częstować wyborców. Jak nic, dwa miechy nie trzeba będzie wydawać na obiad, bo partyjki nakarmią. Po siódme, całe szczęście, że przewodnia siła narodu miłościwie obecnie nam panująca, nie wypłaciła subwencji PIS-owi. Co to by teraz za cyrki rozwodowe się działy, z tym podziałem majątku. Wystarczy, że sobie do gardeł skaczą a wstyd na całą Rzeczpospolitą się niesie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.