1 października nastąpiło przekazanie terenu budowy wykonawcy, który odbuduje most w Siestrzechowicach. Na odbudowę przeprawy zniszczonej w czasie powodzi z 2024 r. z niecierpliwością czekają mieszkańcy, którzy codziennie muszą nadkładać drogi, by dotrzeć z domu do pracy, a także turyści. O inwestycji zrobiło się jeszcze głośniej w ostatnich tygodniach, bo Edyta Peikert, prezes spółki AKWA – jakby przebudzona z dwuletniego letargu – zaalarmowała na sesji rady powiatu, że nowa przeprawa może zagrozić magistrali wodociągowej zaopatrującej dziesiątki tysięcy mieszkańców!
Prezes AKWY chciała przeprojektowania inwestycji. Słuchając jej emocjonalnej wypowiedzi można było odnieść wrażenie, że przez ostatnie dwa lata nie docierały do niej żadne informacje w tej kwestii. A przecież o odbudowie mostu mówi się od powodzi. Starostwo nie ukrywało planów dotyczących inwestycji, w tym tego, że nowy most będzie posadowiony wyżej. Magistrala AKWY również nie jest nowym elementem infrastruktury. Przebiega w tym miejscu od około 30 lat.
Edyta Peikert wręcz domagała się wstrzymania inwestycji i przeprojektowania mostu tak, aby uwzględnić przebudowę magistrali. Prace finansowo miałyby obciążać powiat, bo gminna spółka sama takiej kwoty (ok. 1 mln zł) nie posiada. Po stronie AKWY stanął przewodniczący rady powiatu i jednocześnie sekretarz miasta Piotr Bobak nie kryjąc zdziwienia, że powiat nie konsultował kwestii budowy przeprawy z AKWĄ. Odpowiedzialny za gminne inwestycje stwierdził publicznie, że był przekonany, że magistrala (która nie została uszkodzona w czasie powodzi) zostanie przebudowana razem z mostem.
Do zablokowania inwestycji jednak nie doszło. Na początku tego tygodnia wykonawca miał ogrodzić plac budowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko blachy miedzianej przy budowie nie używajcie, bo złodzieje z Siestrzechowic zaraz ją rozkradną. Już kiedyś obdarli z miedzi dach miejscowego pałacu. Pół wiochy ten dach z miedzi obdzierało - od wyrostków po starych dziadów. Złodziejska wiocha!
Tylko blachy miedzianej przy budowie nie używajcie, bo złodzieje z Siestrzechowic zaraz ją rozkradną. Już kiedyś obdarli z miedzi dach miejscowego pałacu. Pół wiochy ten dach z miedzi obdzierało - od wyrostków po starych dziadów. Złodziejska wiocha!