Reklama

170 tysięcy to za mało? Trytko-Warczak zostaje na stanowisku przewodniczącej Rady Miejskiej w Nysie

11 radnych było za odwołaniem Jolanty Trytko-Warczak, 11 przeciw. Remis oznacza, że przewodnicząca Rady Miejskiej w Nysie zachowała stanowisko. O jej pozostaniu zdecydowały głosy koalicji KO – KWW Kordiana Kolbiarza. Reprezentująca to drugie ugrupowanie Małgorzata Gruszka przekonywała, że 170 tys. zł pomocy dla przewodniczącej to niewiele w porównaniu do tego, co trafiło do przedsiębiorców.

Jeszcze przed głosowaniem próbowano zdjąć punkt z porządku obrad, wskazując na nieobecność przewodniczącej. Bezskutecznie.

Sprawa odwołania Jolanty Trytko-Warczak była jednym z najważniejszych punktów ostatniej sesji Rady Miejskiej w Nysie. Ostatecznie wynik głosowania pokazał, jak głęboki jest podział w nyskiej radzie. 11 radnych opowiedziało się za odwołaniem przewodniczącej, 11 było przeciw. Do odwołania zabrakło jednego głosu.

Zanim jednak radni przeszli do meritum, radny Piotr Smoter zgłosił wniosek o zdjęcie punktu dotyczącego odwołania przewodniczącej z porządku obrad. Powodem była jej nieobecność. Jolanta Trytko-Warczak nie pojawiła się na sesji już drugi raz z rzędu od czasu wybuchu afery z pomocą dla powodzian. 
Radni nie poparli jednak tego wniosku i punkt pozostał w programie.

Reklama

„Ogranicza wolność wypowiedzi”
Po odczytaniu wniosku przez inicjatorów - radnych PiS-u głos zabrał m.in. Sławomir Siwy. Radny zapowiedział, że poprze odwołanie przewodniczącej, ale wskazał również na inne, jego zdaniem poważne problemy związane ze sposobem prowadzenia przez nią obrad.
– Popieram ten wniosek, ale moim zdaniem przewodnicząca powinna być odwołana również za to, że ogranicza wolność wypowiedzi radnym, odbiera im głos i jest stronnicza – mówił Siwy. Radny zarzucał przewodniczącej także zachowania, które – w jego ocenie – naruszają powagę rady miejskiej.
– Zachowania prowokacyjne i naruszające powagę organu. Ironiczne uśmieszki, parsknięcia, dogadywanie, pozwalanie na obrażanie radnych przez osoby związane z burmistrzem – wyliczał. W podobnym tonie wypowiadał się Piotr Smoter, który przypomniał, że od poprzedniego wniosku o odwołanie z grudnia 2025 r. nic się nie zmieniło. 

Obrona „Joli”
Po drugiej stronie stanęli radni broniący przewodniczącej. Małgorzata Gruszka (KWW Kolbiarza), która mówiła o Jolancie Trytko-Warczak „Jola”, pytała, na jakiej podstawie radni formułują zarzuty wobec przewodniczącej i – jak to określiła – „wydają wyrok”, skoro nie zapadło w tej sprawie żadne orzeczenie sądu. Odwoływała się przy tym do zasady domniemania niewinności, a także apelowała, żeby "ten, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem".
Gruszka argumentowała również, że kwota około 170 tys. zł pomocy, o której mówi się w kontekście przewodniczącej, jest jedynie niewielką częścią środków, jakie Powiatowy Urząd Pracy przeznaczył na pomoc przedsiębiorcom poszkodowanym przez powódź (90 mln zł).
Z takim argumentem nie zgodził się Antoni Hasenbeck. Jego zdaniem problemem nie jest sama wysokość wypłaconej pomocy. – Nie chodzi o kwotę, tylko o to, że część przedsiębiorców w ogóle nie wiedziała, że można z niej skorzystać – argumentował radny.

Reklama

„Od sierpnia czekamy na wyjaśnienia”
Paweł Szyra, jeden z autorów wniosku o odwołanie przewodniczącej, przypomniał, że dokument został złożony już w sierpniu. Jak podkreślał, od tego czasu radni nie otrzymali od Jolanty Trytko-Warczak konkretnych wyjaśnień dotyczących sprawy.
– My mamy jako radni prawo oczekiwać wyjaśnienia tej sprawy z jej strony. Przecież to w jej interesie jest wyjaśnienie tej sytuacji – mówił Szyra.
Zdaniem wnioskodawców brak bezpośrednich wyjaśnień ze strony przewodniczącej pozostawia pytania dotyczące sprawy bez odpowiedzi.

„To już zupełnie inna osoba”
Na zakończenie dyskusji Piotr Smoter odniósł się także do politycznej ewolucji Jolanty Trytko-Warczak. Przypomniał, że znał ją wcześniej jako radną opozycji.
– Znam Jolantę Trytko z opozycji i jest to zupełnie inna osoba niż ta z koalicji. Współpraca z ekipą Kordiana Kolbiarza bardzo ją zmieniła, a ten wniosek to tylko tego efekt – mówił Smoter.
Ostatecznie jednak argumenty przeciwników przewodniczącej nie wystarczyły do jej odwołania. Głosowanie zakończyło się remisem 11:11. W praktyce oznacza to, że Jolanta Trytko-Warczak pozostaje przewodniczącą Rady Miejskiej w Nysie.
Jej stanowisko zostało więc obronione głosami radnych tworzących koalicję KO – KWW Kordiana Kolbiarza. Rada nie odwołała przewodniczącej, ale wynik głosowania pokazuje, że w tej sprawie jest niemal dokładnie podzielona na dwie połowy.
 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hę? - niezalogowany 2026-10-07 16:27:23

    Uważajcie ludzie na kebabownie prowadzone przez kolorowych, bo możecie się przypadkiem nażreć koziny! Właśnie gdzieś tam zdybano kolorowych z Bangladeszu jak utłukli kozę na zapleczu kebabowni i oni się tłumaczą, że u nich w kraju to normalne, że się kozę ubija i zjada i oni nie wiedzieli sierotki biedne, że w Polsce tak nie wolno. Tylko patrzeć jak jeszcze trąd tu przywloką, no bo przecież u nich jest i nikogo nie dziwi! Nawiasem mówiąc z jednej z nyskich kebabowni smród wali taki, że może człowieka trupem położyć na chodniku. Sanepid to jeszcze istnieje?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama