Reklama

Co z nową oczszyczalną ścieków w Paczkowie? Gmina przeprasza

Od wielkiej wody z września 2024 roku minęły dwa lata, a Paczków nadal mierzy się z jej skutkami. Jednym z nich, wyjątkowo uciążliwym dla mieszkańców, są odory z tymczasowej oczyszczalni ścieków. Gmina opublikowała w tej sprawie komunikat, w którym przeprasza za niedogodności i prosi o cierpliwość. 

Awaryjne rozwiązanie, które trwa
Oczyszczalnia ścieków to obiekt strategiczny. Powódź z 2024 roku całkowicie ją zniszczyła. Władzom gminy udało się wówczas w krótkim czasie uruchomić oczyszczalnię tymczasową. Ścieki są w niej dezynfekowane ozonem, co ma zapobiec skażeniu środowiska. Rozwiązanie, które miało być doraźne, funkcjonuje jednak do dziś. Jak przyznaje sama gmina, jego eksploatacja może powodować okresowy wzrost stężenia smrodu. Urzędnicy tłumaczą, że trudno wyobrazić sobie dopływ i transport ścieków do zniszczonej przez powódź oczyszczalni bez jakiejkolwiek emisji odorów. Zapachy mogą być wyczuwalne dla okolicznych mieszkańców, zwłaszcza nocą i w dni o podwyższonej wilgotności.

Co robi gmina, by ograniczyć odory
Władze deklarują, że zdają sobie sprawę z uciążliwości i podejmują działania, aby ją zminimalizować. Należą do nich: limity dowozu ścieków z szamb, odświeżanie ścieków sprężonym powietrzem, dezynfekcja ozonem i częściowe oczyszczanie biologiczne w reaktorze tymczasowym. Gmina podkreśla też, że wspólne działania z Zakładem Wodociągów i Kanalizacji pozwoliły ograniczyć skutki awarii i utrzymać jakość ścieków odprowadzanych do Nysy Kłodzkiej na wymaganym poziomie. Paczków uniknął w ten sposób wysokich opłat i kar za odprowadzanie ścieków niespełniających norm.

Reklama

Nowa oczyszczalnia
Rozwiązaniem problemu ma być budowa nowej oczyszczalni. Gmina zabiega o zewnętrzne dofinansowanie. Obecnie dysponuje kwotą 18 milionów złotych rządowego wsparcia oraz 8 milionami złotych z odszkodowania. Wartość netto zadania oszacowano na 44 miliony złotych, co oznacza, że dostępne środki pokrywają niespełna 60 procent kosztów. Brakuje więc około 18 milionów złotych, a komunikat nie wyjaśnia, skąd mają pochodzić.

Trwa przetarg na wykonawcę. 
Gmina ogłosiła za to przetarg na wykonanie nowej oczyszczalni. Nie podano jednak terminu jego rozstrzygnięcia, rozpoczęcia prac ani planowanej daty oddania inwestycji do użytku. - Budowa nowej oczyszczalni zakończy się na pewno już w kolejnej kadencji, pod rządami nowego burmistrza - mówi Artur Rolka, burmistrz Paczkowa. Podkreśla, że jest to niezwykle trudne zadanie, dlatego gmina przygotowuje się do niego ze szczególną starannością. - Na żadnym etapie nie możemy popełnić błędu, bo nawet najmniejsza pomyłka może być dla nas kosztowna jeśli np. nie osiągniemy efektu ekologicznego - dodaje. Gmina w komunikacie apeluje o cierpliwość w „trudnym czasie” i zapowiada budowę nowoczesnej, przyjaznej dla ludzi i środowiska oczyszczalni. 

Reklama

Sprawa oczyszczalni wpisuje się w szerszy obraz: dwa lata po kataklizmie wiele skutków powodzi wciąż nie zostało usuniętych. W Paczkowie nadal nie został wyremontowany most przez województwo opolskie, ani koryto Nysy Kłodzkiej, w pobliżu oczyszczalni, przez Wody Polskie. Nie doszło też do zapowiadanych wykupów domów, położonych na terenach najbliżej rzeki.
 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ela - niezalogowany 2026-10-07 16:34:17

    Trzeba często do nich deptać a nie wtedy kiedy ludzie już smrodu nie wytrzymują . Przed wyborami obiecanki , już nie wierzymy w Wasze zapewnienia . Tyle spraw nie zostało po powodzi zrealizowane , Musi być zmiana tej ekipy w Urzędzie, może przyjdą osoby bardziej zaangażowani w sprawę mieszkańców i sprawy ludzi młodych .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama