Na sesji rady miejskiej (30 września) radni koalicji burmistrza Kolbiarza i Koalicji Obuwatelskiej zdecydowalo o zaciągnięciu kolejnej pożyczki, którą będą spłacać kolejne pokolenia mieszkańców. Datę spłaty wyznaczono na 2044 rok! To już kolejny „finansowy spadek”, który zostawi po sobie obecny burmistrz i jego współpracownicy. Tym razem to 25 mln zł. Na tej samej sesji zaciągnięta została także druga pożyczka - ponad 12.7 mln zł - na „wyprzedzające finansowanie” inwestycji finansowanych z pieniędzy unijnych.
W projekcie uchwały o zaciągnięciu pożyczki zapisana jest tradycyjna formuła dotycząca tego, że środki z tej puli zostaną przeznaczone na finansowanie planowanego deficytu budżetowego gminy na 2026 r., czyli na załatanie dziury. Uruchomienie pożyczki ma nastąpić już w tym roku. Tymczasem spłata tego zobowiązania (które to już?!) ma nastąpić w latach 2027–2044 r. Źródłem spłaty mają być dochody własne gminy, a tytułem zabezpieczenia spłaty weksel własny „in blanco”. Kordian Kolbiarz i jego współpracownicy nie zamierzają brać odpowiedzialności za spłacanie kredytu, który sami zaciągają (przypomnijmy, że kadencja samorządu kończy się w 2029 r.). Roczna kwota spłaty kapitału w latach 2027–2038 ma wynosić niewiele, bo 200 tys. zł, przez dwa kolejne lata nieco więcej, bo 400 tys. zł (2039) i 1 mln zł (2040). Jednak cztery ostatnie lata spłaty wymuszą na rządzących wówczas naszą gminą wydanie rocznie ogromnej kwoty 5,3 mln zł!
Kordian Kolbiarz spłaci zaledwie dwa z trzynastu (łącznie z tym, o którym mowa wyżej) aktualnych kredytów gminy. Resztę zostawi w spadku swoim następcom. Ekipa Kordiana Kolbiarza zaciąga rocznie minimum jeden kredyt lub pożyczkę długoterminową. W ostatnich latach na załatanie finansowej gminnej dziury rządzącym gminą potrzebne były rocznie już dwa kredyty długoterminowe i „chwilówki”, które zaciągane są na początku roku i spłacane w grudniu, by na początku kolejnego roku znowu pożyczyć.
„Najstarszy” kredyt został zaciągnięty w 2016 roku. Kordian Kolbiarz zaciągnął już kredyty, które będą spłacane do 2045 roku. Umowy z bankami są tak konstruowane, żeby najwyższe kwoty spłaty kapitału scedzić właśnie na następców obecnego burmistrza. Np. z kredytu zaciągniętego w 2025 r. (spłata do 2041 roku) gmina w tym roku nie spłaci ani grosza kapitału. Za to rządzący gminą w 2041 roku będą musieli spłacić 6,4 mln zł.
Za kredytami idzie konieczność spłaty odsetek, a przy tak horrendalnych kwotach pożyczanych przez gminę ich wielkość może zwalać z nóg.
Tylko w tym roku spłata wyłącznie odsetek od nyskiego zadłużenia pochłonie blisko (!) 10,5 mln zł. Z kolei na oddanie bankom rat kapitałowych ze wszystkich kredytów trzeba będzie przeznaczyć ponad 11,5 mln zł. Łącznie to 22 mln zł!
Kredyty, które aktualnie spłaca gmina Nysa |
|
| Rok zaciągnięcia | kwota kredytu |
| 2016 | 14 mln zł (spłata do 2027 r.) |
| 2017 | 14,5 mln zł (spłata do 2029 r.) |
| 2018 | 29 mln zł (spłata do 2033 r.) |
| 2019 | 32 mln zł (spłata do 2034 r.) |
| 2020 | 24,5 mln zł (spłata do 2035 r.) |
| 2021 | 23 mln zł (spłata do 2037 r.) |
| 2022 | 25 mln zł (spłata do 2038 r.) |
| 2023 | 22,3 mln zł (spłata do 2038 r. |
| 2024 | 21 mln zł (spłata do 2040 r.) |
| 2024 | 9,4 mln zł (spłata do 2040 r.) |
| 2025 | 20 mln zł (spłata do 2041 r.) |
| 2025 | 20 mln zł (spłata do 2045 r.) |
| 2026 | 25 mln zł (spłata do 2044 r.) (kredyt, na który rada ma wyrazić zgodę 30 września) |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ktoś powie, że to nie jest prawda. Za takie zarządzanie finansami gminy powinien być natychmiast prokurator.
ktoś powie, że to nie jest prawda. Za takie zarządzanie finansami gminy powinien być natychmiast prokurator.