Gmina Głuchołazy na usuwanie skutków powodzi otrzymała w 2025 roku 194,7 mln zł. Pieniądze trafiały m.in. na zasiłki dla mieszkańców, odbudowę infrastruktury, odtworzenie kolektora ściekowego Głuchołazy–Nysa, odbudowę ujęcia wody czy usuwanie odpadów popowodziowych. Sam urząd miejski otrzymał ponad 46,2 mln zł, a ośrodek pomocy społecznej ponad 148,4 mln zł.
Po dwóch latach od powodzi poruszając się po Głuchołazach cały czas widać jej ślady. W wielu miejscach widać, jakby kataklizm dopiero co przeszedł przez miasto. Budynki pozbawione są tynków na wysokości powodzi, a mieszkania na parterze zalane przez wodę stoją puste. Cały czas trwa też remont drogi krajowej, który toczy się już 4 rok! Most, choć oddany do użytku, nie jest w pełni przejezdny, trwają prace po obu stronach Białej Głuchołaskiej.
Problemy widać też w miejscowościach położonych poniżej miasta. Bodzanów, Markowice czy Nowy Świętów czekają na niezawodną ochronę przeciwpowodziową. Tymczasem nawet tak proste czynności, jak czyszczenie koryt rzek i cieków wodnych, nie są robione na bieżąco. Wciąż nie ma też pomysłu jak ochronić gminę Głuchołazy przed powodzią. Jedyna społeczna koncepcja jest lekceważona.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze