- Poszukujemy wolontariuszy do naszego zespołu – mówi Aleksandra Bendinger liderka, a zarazem i wolontariuszka akcji „Szlachetna Paczka” na naszym terenie. Bo chociaż do świąt Bożego Narodzenia jeszcze daleko akcja już trwa, gdyż wymaga wielu przygotowań, a co za tym idzie wielu rąk do pracy. I dobrych serc.
- Na ten moment jest nas zaledwie pięcioro. Na Opolszczyźnie potrzebujemy ok. 100 wolontariuszy, a w samej Nysie kilkanaście osób – mówi dalej o wolontariuszach „Szlachetnej Paczki” na rejon Nysy Aleksandra Bendinger.
Żeby zostać wolontariuszem „Szlachetnej Paczki” trzeba mieć przede wszystkim ukończone 18 lat, trochę czasu, empatię, lubić kontakt z ludźmi i chcieć pomagać.
W poprzedniej edycji część regionów nie mogła działać w pełnym zakresie właśnie ze względu na brak wolontariuszy. W efekcie nie wszystkie rodziny, które potrzebowały pomocy mogły zostać objęte programem. Dotyczyło to między innymi okolic Prudnika, Otmuchowa i Paczkowa.
„Szlachetna Paczka” łączy osoby potrzebujące z wolontariuszami i darczyńcami. Wolontariusze poznają najpierw historię i sytuację osoby lub rodziny, docierają do nich bezpośrednio przeprowadzając indywidualne rozmowy i określają potrzeby. Następnie przygotowywany jest anonimowy opis, dzięki któremu darczyńca może poznać historię rodziny i przygotować dla niej konkretną pomoc. - Szukamy nie tylko wolontariuszy. Zwracamy się także do osób potrzebujących pomocy, do ich sąsiadów, instytucji, aby zgłaszali nam osoby i rodziny, które takiej pomocy mogą potrzebować. Może ktoś taki jest obok nas. Doświadczeni poprzednimi latami wiemy, że potrzeby są różne – od sprzętu AGD, poprzez opał, środki czystości, żywność. Wolontariusze „Szlachetnej Paczki” pomagają powodzianom, którzy nadal potrzebują wsparcia – dodaje liderka „Szlachetnej Paczki”.
Chętni wolontariusze mogą zgłaszać deklarację działu w akcji wchodząc na stronę internetową „Szlachetnej Paczki” i w odpowiednią zakładkę dotyczącą regionu, w którym chcieliby działać. - Staramy się dotrzeć tam, gdzie ta pomoc naprawdę jest potrzebna. Bo ci, którzy jej potrzebują siedzą cicho. Oni się nie zgłaszają. Dlatego apelujemy, by sąsiedzi, znajomi nie przechodzili obojętnie - żeby spojrzeli w bok, czy tam gdzieś nie ma osoby potrzebującej. Zadbajmy, aby najbliższe święta były radosne i dla nich – dodaje Aleksandra Bendinger.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze