Piłkarze Polonii Nysa nie zdołali wykorzystać ponad godziny gry w przewadze jednego zawodnika i przed własną publicznością przegrali z Zagłębiem Sosnowiec 1:2. Goście już od 30 minuty musieli radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Maksymiliana Rozwandowicza, a mimo to zdołali zdobyć drugą bramkę i obronić zwycięstwo. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Lamin Modou Ceesay.
Polonia Nysa - Zagłębie Sosnowiec 1: 2 (0: 1)
0: 1 Michał Barć 16. min
0: 2 Maksymilian Podgórski 50. min
1: 2 Lamin Modou Ceesay 75. min
POLONIA NYSA: Dariusz Szczerbal, Jakub Korzeniewicz, Jakub Czajkowski, Mateusz Pawlak, Szymon Sikorski, Fabian Krawczyk (od 65. min Adrian Dziedzic), Patryk Kupczak, Benjamin Glinka (od 65. min Lamin Modou Ceesay), Kacper Łyszczarczyk (od 75. min Mateusz Dychus), Michał Zimon, Sofiane Khiri, trener Krzysztof Mordak.
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC: Dawid Kudła, Oskar Sikorski, Maksymilian Rozwandowicz, Adrian Gryszkiewicz, Szymon Krawiec, Adrian Rodriguez (od 46. min Igor Kośmicki), Damian Tront, Szymon Jarek, Patryk Gogół (od 90+2. min Mateusz Chmarek), Michał Barć (od 71. min Leon Madej), Maksymilian Podgórski, trener Tomasz Łuczywek.
Spotkanie sędziowali: Przemysław Burliga (główny) oraz Bartosz Słysz (asystent 1) i Igor Corradini (asystent 2)
Żółte kartki otrzymali: Jakub Korzeniewicz (PN) - 82. min, Mateusz Dychus (PN) - 84. min, Dawid Kudła (ZS) - 84. min, Sofiane Khiri (PN) - 89. min, Damian Tront (ZS) - 89. min.
Czerwoną kartkę otrzymał: Maksymilian Rozwandowicz (ZS) - 30. min.
Spotkanie od początku było żywe i prowadzone w dobrym tempie. Polonia starała się wysoko atakować rywali i odbierać piłkę już na ich połowie. Pierwszą naprawdę groźną sytuację gospodarze stworzyli w 10 minucie. Michał Zimon znalazł się w dogodnej pozycji i oddał płaski strzał z bliskiej odległości, jednak Dawid Kudła popisał się świetnym refleksem i sparował piłkę na rzut rożny.
Zagłębie odpowiedziało bardzo skutecznie. W 16 minucie Szymon Jarek dokładnie podał do Michała Barcia, a ten precyzyjnym uderzeniem w prawy róg bramki pokonał golkipera Polonii. Dla zawodnika gości było to czwarte trafienie w sezonie.
Nysanie nie zamierzali jednak rezygnować. Próbowali szybko doprowadzić do wyrównania, a ich sytuacja stała się jeszcze korzystniejsza w 30 minucie. Michał Zimon wychodził na czystą pozycję, gdy przed polem karnym został nieprzepisowo zatrzymany przez kapitana Zagłębia Maksymiliana Rozwandowicza. Sędzia Przemysław Burliga nie miał wątpliwości i pokazał defensorowi gości czerwoną kartkę.
Polonia otrzymała dodatkowo rzut wolny z około 18 metrów, ale mocny strzał Mateusza Pawlaka zatrzymał się na murze.Po stracie zawodnika Zagłębie zmieniło ustawienie. Oskar Sikorski przesunął się na środek defensywy, a Szymon Krawiec zabezpieczał prawą stronę. Polonia mocniej naciskała, jednak goście bardzo dobrze organizowali się w obronie.
Jeszcze przed przerwą Michał Barć spróbował swoich sił z rzutu wolnego z około 25 metrów, lecz piłka po jego technicznym uderzeniu minimalnie minęła nyską bramkę. Do szatni Zagłębie Sosnowiec schodziło więc z prowadzeniem 1:0.
Po zmianie stron trener gości Tomasz Łuczywek wprowadził Igora Kośmickiego za Adriana Rodrigueza. Mimo gry w osłabieniu to Zagłębie zadało kolejny cios. W 50 minucie po strzale Patryka Gogoła piłka trafiła pod nogi znajdującego się w świetnej sytuacji Maksymiliana Podgórskiego. Napastnik Sosnowiczan, który w ubiegłym sezonie był liderem nyskiej drużyny, z bliskiej odległości nie zmarnował okazji i podwyższył prowadzenie Zagłębia Sosnowiec na 2:0.
Polonia ruszyła do zdecydowanych ataków. Dwie minuty później Dawid Kudła po raz kolejny uratował swój zespół, fantastycznie broniąc mocny strzał zza pola karnego, zmierzający niemal w samo okienko bramki Zagłębia Sosnowiec.
Gospodarze starali się rozciągać grę i posyłali w pole karne Zagłębia wiele dośrodkowań. Bramkarz Zagłebia - Dawid Kudła był jednak bardzo pewny na przedpolu. W 67 minucie z dystansu uderzał Patryk Kupczak, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką bramki przyjezdnych.
Trener nyskiej Polonii - Krzysztof Mordak próbował jeszcze odmienić losy spotkania zmianami. W 65 minucie na boisku pojawili się Adrian Dziedzic oraz Lamin Modou Ceesay. Dziesięć minut później jeden z rezerwowych dał gospodarzom nadzieję.
W 75 minucie po zamieszaniu w polu karnym Lamin Modou Ceesay zachował najwięcej zimnej krwi i pewnym strzałem pokonał Dawida Kudłę. Na tablicy wyników zrobiło się 1:2, a końcówka zapowiadała ogromne emocje.
Polonia próbowała wykorzystać przewagę liczebną i doprowadzić do remisu, jednak Zagłębie broniło się bardzo ofiarnie i skutecznie. Goście przetrwali napór gospodarzy i wywieźli z Nysy komplet punktów.
Dla Polonii może to być szczególnie bolesna porażka. Nysanie przez ponad godzinę grali w przewadze jednego zawodnika, mieli swoje sytuacje i w końcówce złapali kontakt z rywalem, ale zabrakło drugiego trafienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze