Sześć bramek, trzykrotne prowadzenie LZS Domaszkowice i gol na wagę remisu w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Spotkanie LZS Adamietz Kadłub z LZS Domaszkowice zakończyło się remisem 3:3. Goście byli o krok od wywiezienia kompletu punktów, ale w ostatnich sekundach kapitalnym strzałem z dystansu wyrównał rezerwowy Janusz Wilczek. Bohaterem Domaszkowic został Patryk Perkowski, autor dwóch bramek.
LZS Adamietz Kadłub - LZS Domaszkowice 3 : 3 (1 : 2)
0 : 1 Patryk Perkowski 4. min
1 : 1 Jakub Pielok 31. min
1 : 2 Jakub Bydłowski 44. min
2 : 2 Michał Bienias 68. min
2 : 3 Patryk Perkowski 86. min
3 : 3 Janusz Wilczek 90+4. min
LZS ADAMIETZ KADŁUB: Marcin Kaczmarczyk, Rafał Szopa (od 84. min Marek Kaczmarczyk), Dawid Glinka, Krzysztof Kwiatkowski (od 71. min Janusz Wilczek), Jakub Pielok, Mateusz Kiecko, Michał Bienias, Patryk Wojtasik, Paweł Kubiak, Patrick Riemann, Patryk Sowiński, trener Patryk Sowiński.
LZS DOMASZKOWICE: Miłosz Jaskuła, Ahshyn Amiraslanov, Jakub Bydłowski (od 56. min Mateusz Król), Abulai Calaban Dabo, Ble Dro Narcisse, Damian Frankowicz (od 77. min Jakub Pyziak), Oliwier Lechowicz (od 85. min Oskar Skirzewski), Patryk Perkowski, Maciej Pisula (od 65. min Rafał Krasowski), Natan Wierzchowski, Oleksandr Zozulia, trener Wojciech Bajor.
Spotkanie sędziowali: Marcin Bazan (główny) oraz Michał Mazurek (asystent 1) i Grzegorz Pawlak (asystent 2)
Żółte kartki otrzymali: Jakub Bydłowski (D) - 37. min, Krzysztof Kwiatkowski (AK) - 39. min, Abulai Calaban Dabo (D) - 50. min, Mateusz Król (D) - 77. min, Michał Bienias (AK) - 81. min, Rafał Krasowski (D) - 83. min, Patryk Perkowski 87. min, Marek Kaczmarczyk (AK) - 89. min.
Mecz rozpoczął się dla gospodarzy najgorzej, jak tylko mógł. Już w 4 minucie fatalne podanie w kierunku jednego z obrońców Kadłuba wykorzystał Patryk Perkowski. Zawodnik Domaszkowic świetnie przeczytał sytuację, uprzedził defensora i dał swojej drużynie błyskawiczne prowadzenie 1:0.
Gospodarze musieli więc od pierwszych minut gonić wynik. Z czasem zaczęli dochodzić do głosu, a w 31 minucie wykorzystali podobny błąd, jaki sami popełnili na początku spotkania. Tym razem pomyliła się defensywa Domaszkowic. Jakub Pielok przejął źle zagraną piłkę, wyprzedził bramkarza i skierował futbolówkę do pustej bramki. Było 1:1.
Remis nie utrzymał się jednak do przerwy. W 44 minucie goście wykonywali rzut wolny. Po dośrodkowaniu w pole karne najlepiej zachował się Jakub Bydłowski, który pokonał Marcina Kaczmarczyka i ponownie wyprowadził ekipę trenera Wojciecha Bajora na prowadzenie.
Do szatni Domaszkowice schodziły więc przy wyniku 2:1 i były na dobrej drodze do zdobycia trzech punktów.
Po zmianie stron Kadłub szukał wyrównania. Gospodarze dopięli swego w 68 minucie, kiedy otrzymali rzut karny. Do piłki podszedł Michał Bienias i nie zmarnował okazji. Pewnym uderzeniem doprowadził do remisu 2:2.
Spotkanie zaczynało się wówczas niemal od początku. Oba zespoły miały jeszcze ponad 20 minut, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 86 minucie po raz drugi tego dnia błysnął Patryk Perkowski. Napastnik gości przeprowadził indywidualną akcję, a następnie płaskim strzałem po ziemi przy krótkim słupku pokonał bramkarza Kadłuba. Domaszkowice prowadziły 3:2 i do końca regulaminowego czasu gry pozostawały zaledwie cztery minuty. Emocje dopiero miały jednak osiągnąć punkt kulminacyjny. Kadłub rzucił wszystkie siły do ataku, próbując uratować choćby punkt. Gdy wydawało się, że Domaszkowice przetrwają napór gospodarzy i wywiozą zwycięstwo, nadeszła 94 minuta. Wprowadzony na boisko w 71 minucie Janusz Wilczek zdecydował się na mocny strzał z dystansu. Uderzenie okazało się niezwykle precyzyjne i piłka znalazła drogę do bramki. 3:3!
Domaszkowice straciły zwycięstwo praktycznie w ostatnich sekundach spotkania, natomiast Kadłub został nagrodzony za walkę do samego końca. Mecz miał niezwykle interesujący przebieg. Domaszkowice aż trzykrotnie obejmowały prowadzenie - 1:0, 2:1 i 3:2 - ale za każdym razem gospodarze znajdowali sposób, aby odrobić straty.
Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Patryk Perkowski, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i był bardzo blisko zapewnienia Domaszkowicom kompletu punktów. W zespole Kadłuba każdą z trzech bramek zdobył inny zawodnik - Jakub Pielok, Michał Bienias i Janusz Wilczek.
Spotkanie było bardzo twarde. Arbiter główny Marcin Bazan pokazał aż osiem żółtych kartek - po cztery zawodnikom obu zespołów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze