Reklama

Kastor nie zwalnia tempa

Kastor Jasienica Górna dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty. W trzeciej kolejce podopieczni Roberta Ilasza pokonali przed własną publicznością LZS Ścinawa Nyska Korfantów 3:1. Spotkanie przez długi czas było wyrównane, ale gospodarze po przerwie potrafili odpowiedzieć na trafienie rywali i w końcówce przypieczętowali zasłużone zwycięstwo.

Kastor Jasienica Górna - LZS Ścinawa Nyska Korfantów 3: 1 (1: 0)

1: 0 Mateusz Krzyż 33. min
1: 1 Michał Dziedzic 50. min
2: 1 Grzegorz Kawa 65. min
3: 1 Maciej Łukomski 90+8. min

KASTOR JASIENICA GÓRNA: Jędrzej Stankowski, Wojciech Ilasz (od 83. min Bartosz Amrogowicz), Jakub Pulit (od 71. min Radosław Pydych), Mateusz Krzyż (od 90. min Maciej Łukomski), Grzegorz Kawa, Kacper Olender (od 78. min Daniel Jędral), Mateusz Amrogowicz, Gracjan Lejawa, Patryk Ozimek, Dominik Pruszkowski, Gracjan Ilasz (od 87. min Gracjan Nosowski), trener Robert Ilasz.

Reklama

LZS ŚCINAWA NYSKA KORFANTÓW: Dawid Bej, Łukasz Białomazur, Bartłomiej Dawidowicz, Michał Dziedzic, Jacek Krzympiec, Marek Krzympiec, Patryk Luda (od 80. min Fabian Garnek), Alan Pelczar (od 64. min Marcel Garnek), Dariusz Profic, Tomasz Radom (od 77. min Radosław Gołąbek), Przemysław Tęczar, trener Daniel Białomazur.

Spotkanie sędziowali: Marcin Biegun (główny) oraz Daniel Jamiński (asystent 1) i Franciszek Przystał (asystent 2)

Żółte kartki otrzymali: Mateusz Krzyż (KJG) - 74. min, Dawid Bej (ŚNK) - 83. min, Wojciech Ilasz (KJG) - 83. min, Marek Krzympiec (ŚNK) - 89. min, Przemysław Tęczar (ŚNK) - 90+4. min.

Reklama

Czerwoną kartkę otrzymał: Jacek Krzympiec (ŚNK) - 90+3. min.

Przed pierwszym gwizdkiem trudno było wskazać zdecydowanego faworyta. Oba zespoły po dwóch rozegranych kolejkach miały na koncie po cztery punkty, dlatego bezpośrednie starcie zapowiadało się niezwykle interesująco.

Początek meczu potwierdził te przewidywania. Gra toczyła się przede wszystkim w środkowej strefie boiska i żadna ze stron nie zamierzała nadmiernie ryzykować. Z upływem czasu coraz groźniejszy stawał się jednak Kastor. Swoich okazji szukali między innymi Grzegorz Kawa oraz Jakub Pulit, ale ich próby nie przyniosły jeszcze zmiany wyniku.

Reklama

Krzyż otworzył wynik i konto w Kastorze

Gospodarze dopięli swego w 33 minucie. Indywidualną akcję przeprowadził Grzegorz Kawa, który przedarł się przez defensywę przeciwnika i znakomicie dograł do Mateusza Krzyża. Ten zachował spokój i precyzyjnym strzałem pokonał Dawida Beja. Dla Krzyża było to trafienie szczególne - pierwsza bramka zdobyta w barwach Kastora Jasienica Górna. Do przerwy rezultat nie uległ zmianie i gospodarze schodzili do szatni z jednobramkową przewagą.

Początek drugiej części spotkania należał jednak do przyjezdnych. Ścinawa wyprowadziła szybką kontrę, po której piłka trafiła w rękę Dominika Pruszkowskiego. Arbiter wskazał na jedenasty metr, a odpowiedzialność za wykonanie rzutu karnego wziął na siebie Michał Dziedzic. Zawodnik gości zachował zimną krew i w 50 minucie doprowadził do remisu.

Reklama

Zimny prysznic podziałał na gospodarzy

Utrata bramki nie podłamała Kastora. Wręcz przeciwnie - gospodarze ruszyli do zdecydowanych ataków. Swoje okazje mieli Grzegorz Kawa, Wojciech Ilasz oraz Mateusz Krzyż, ale przez pewien czas świetnie radziła sobie defensywa Ścinawy. W 65 minucie meczu obrona gości została jednak przełamana. Świetną indywidualną akcję przeprowadził Wojciech Ilasz, który zdecydował się na efektowny lob nad bramkarzem. Piłka zatrzymała się jeszcze na poprzeczce, ale w odpowiednim miejscu znalazł się Grzegorz Kawa. Jeden z najbardziej aktywnych zawodników Kastora skutecznie dobił futbolówkę i gospodarze ponownie objęli prowadzenie - 2:1.

Reklama

Kastor nie zamierzał ograniczać się wyłącznie do pilnowania korzystnego rezultatu. Gospodarze nadal próbowali atakować, choć długo brakowało im ostatniego podania lub skutecznego wykończenia.Końcówka spotkania zrobiła się przy tym bardzo nerwowa. Sędzia coraz częściej musiał sięgać po kartki.

W 83 minucie żółtymi kartkami ukarani zostali Dawid Bej oraz Wojciech Ilasz, a w 89 minucie do notesu arbitra trafił Marek Krzympiec. Najpoważniejsza kara spotkała jednak Jacka Krzympca, który w trzeciej minucie doliczonego czasu gry otrzymał czerwoną kartkę. Chwilę później żółtą kartkę zobaczył jeszcze Przemysław Tęczar.

Reklama

Łukomski postawił kropkę nad „i”

Kastor wykorzystał nerwową końcówkę przeciwnika i w ósmej minucie doliczonego czasu gry ostatecznie rozstrzygnął losy spotkania. Ponownie ogromną rolę odegrał Grzegorz Kawa. Pomocnik gospodarzy minął rywali w polu karnym, po czym idealnie wyłożył piłkę Maciejowi Łukomskiemu. Rezerwowy Kastora nie zmarnował okazji i pewnym strzałem ustalił wynik na 3:1.

Podobnie jak wcześniej Mateusz Krzyż, także Maciej Łukomski zdobył swoją premierową bramkę w barwach zespołu z Jasienicy Górnej. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie i piłkarze Kastora mogli rozpocząć świętowanie kolejnych trzech punktów.

Reklama

Na szczególne słowa uznania zasłużył Grzegorz Kawa. Zdobył bramkę, uczestniczył w akcji przy pierwszym trafieniu i asystował przy golu zamykającym spotkanie. Bardzo solidnie zaprezentował się również blok defensywny Kastora, który poza sytuacją zakończoną rzutem karnym skutecznie ograniczał ofensywne możliwości rywali.

Drużyna Roberta Ilasza pokazała również charakter. Po stracie prowadzenia nie cofnęła się, tylko ponownie przejęła inicjatywę i konsekwentnie dążyła do zdobycia kolejnych bramek. Nagrodą były trafienia Kawy i Łukomskiego oraz komplet punktów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama