Reklama

Cenny punkt Polonii Nysa

Piłkarze Polonii Nysa wywieźli cenny punkt z trudnego terenu w Gorzowie Wielkopolskim. W spotkaniu, którego stawką były III ligowe punkty podopieczni Krzysztofa Mordaka zremisowali z miejscowym Stilonem 1:1. Nysanie objęli prowadzenie w 64 minucie po trafieniu Michała Zimona, ale gospodarze potrzebowali zaledwie czterech minut, aby odpowiedzieć golem rezerwowego Dominika Zakrzewskiego. W końcówce emocji nie brakowało - Polonia trafiła nawet do siatki, lecz arbiter nie uznał bramki.

Stilon Gorzów Wielkopolski - Polonia Nysa 1: 1 (0: 0)
0: 1 Michał Zimon 64. min
1: 1 Dominik Zakrzewski 68. min

STILON GORZÓW WIELKOPOLSKI: Adam Stachowiak, Konrad Przybylski, Jakub Kaczor, Sebastian Zdeb, Dominik Winkel, Szymon Szyszka, Antoni Bezdel (od 66. min Dominik Zakrzewski), Marcel Misztal, Emil Drozdowicz (od 66. min Marcel Pawłowski), Cezary Andrzejewski (od 45. min Wojciech Pielak), Mateusz Walczak, trener Karol Gliwiński.

POLONIA NYSA: Dariusz Szczerbal, Damian Sokołowski (od 58. min Kacper Łyszczarczyk), Jakub Korzeniewicz, Adrian Dziedzic (od 66. min Beniamin Glinka), Jakub Czajkowski, Maciej Rakoczy, Michał Zimon (od 79. min Mateusz Pawlak), Szymon Sikorski, Patryk Kupczak (od 79. min Mateusz Grześka), Sofiane Khiri (od 58. min Modou Lamin Ceesay), Michał Rutkowski, Mateusz Lechowicz, trener Krzysztof Mordak.

Reklama

Spotkanie sędziowali: Kajetan Kasprzyk (główny) oraz Tomasz Czermak (asystent 1) i Oliwier Wydra (asystent 2).

Żółte kartki otrzymali: Karol Gliwiński (SGW) - 70. min, Wojciech Pielak (SGW) - 90. min, Marcel Misztal (SGW) - 90+2. min.

Od pierwszych minut spotkania było widać, że żadna ze stron nie zamierza odstawiać nogi. Mecz miał bardzo fizyczny charakter, było sporo pojedynków, fauli i walki w środkowej strefie boiska. Mimo licznych przewinień sędzia główny Kajetan Kasprzyk przez całą pierwszą połowę nie zdecydował się sięgnąć po żółtą kartkę.

Reklama

Pierwsze groźniejsze akcje przeprowadzili gospodarze. W 20 minucie na bramkę Polonii próbował uderzać Szymon Szyszka, ale defensywa nyskiego zespołu poradziła sobie z zagrożeniem. Dwanaście minut później szczęścia szukał Sebastian Zdeb, a w 35 minucie po dośrodkowaniu piłkę głową uderzał doświadczony Emil Drozdowicz. Jego próba okazała się jednak niecelna.

Najlepszą sytuację Stilon stworzył sobie w 34 minucie. Marcel Misztal zdecydował się na potężne uderzenie, po którym futbolówka minimalnie przeleciała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Dariusza Szczerbala.

Reklama

Polonia również szukała swoich okazji. Goście starali się szybko przenosić ciężar gry pod pole karne rywali, jednak w pierwszych 45 minutach brakowało im ostatniego podania i klarownej sytuacji strzeleckiej.

Pod koniec pierwszej połowy coraz większe emocje wzbudzała praca arbitra. Trener gospodarzy Karol Gliwiński kilkukrotnie wyrażał niezadowolenie po faulach na zawodnikach Stilonu, które nie kończyły się indywidualnymi karami. Do szatni oba zespoły schodziły jednak przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron Nysanie wyszli na murawę zdecydowanie odważniej. Niedługo po wznowieniu gry groźnie uderzał Sofiane Khiri. Piłka po jego strzale w kierunku dalszego słupka minęła jednak bramkę.

Reklama

Gospodarze szybko odpowiedzieli. Bardzo aktywny był Mateusz Walczak, który próbował indywidualnych wejść w pole karne. Po jednej z jego akcji Stilon wywalczył rzut rożny, jednak po dośrodkowaniu Dominika Winkla sędzia dopatrzył się przewinienia na Macieju Rakoczym.

W 54 minucie Polonia miała dużo szczęścia. Po dośrodkowaniu w pole karne Emil Drozdowicz wygrał pojedynek w powietrzu i uderzył głową, ale piłka zatrzymała się na słupku. Był to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla gości, którzy nie cofnęli się głęboko do defensywy, tylko cierpliwie czekali na swoją szansę. Ta nadeszła w 64 minucie. Jeden błąd gospodarzy w środkowej strefie boiska wystarczył, aby Polonia błyskawicznie wyprowadziła kontratak. Nysanie wykorzystali wolną przestrzeń, a akcję skutecznym strzałem zakończył Michał Zimon.

Reklama

Polonia prowadziła w Gorzowie 1:0 i przez chwilę wydawało się, że może przejąć pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Radość przyjezdnych trwała jednak wyjątkowo krótko. Trener Karol Gliwiński w 66 minucie dokonał podwójnej zmiany, wprowadzając na boisko między innymi Dominika Zakrzewskiego. Był to prawdziwy trenerski strzał w dziesiątkę. Zaledwie dwie minuty później, w 68 minucie, Zakrzewski doprowadził do wyrównania. Rezerwowy Stilonu praktycznie przy pierwszym kontakcie z piłką zdołał skierować ją do bramki Polonii i zrobiło się 1:1.

Gol wyrównujący wyraźnie napędził gospodarzy. Już kilka minut później Mateusz Walczak przeprowadził kolejną dynamiczną akcję i zagrał do Dominika Winkla. Ten zdecydował się na uderzenie, po którym piłka trafiła w boczną siatkę. Część gorzowskich kibiców była już przekonana, że ich zespół wyszedł na prowadzenie.

Reklama

Temperatura spotkania zaczęła rosnąć również poza boiskiem. W 70 minucie pierwszą żółtą kartkę w meczu otrzymał trener Stilonu Karol Gliwiński, ukarany za dyskusję z arbitrem podczas przerwy na uzupełnienie płynów.

Gospodarze nadal naciskali. Ponownie bardzo widoczny był Walczak, który na prawej stronie sprawiał nyskiej defensywie wiele problemów. Po jednej z jego akcji Stilon wywalczył rzut rożny, a po dośrodkowaniu ponownie groźnie głową uderzał Zakrzewski.

W 79 minucie Gorzowianie przejęli piłkę po błędzie gości i natychmiast uruchomili Walczaka. Skrzydłowy gospodarzy tym razem nieczysto trafił jednak w futbolówkę i Dariusz Szczerbal nie miał problemów z interwencją.

Reklama

Najwięcej kontrowersji przyniosła 86 minuta. Po rzucie rożnym Polonia Nysa umieściła piłkę w bramce Stilonu i zawodnicy z Nysy rozpoczęli już świętowanie. Arbiter Kajetan Kasprzyk nie wskazał jednak na środek boiska. Uznał, że w trakcie akcji doszło do przewinienia na bramkarzu Stilonu Adamie Stachowiaku i gola nie zaliczył. Decyzja sędziego wywołała protesty wśród zawodników Polonii, ale rezultat pozostał bez zmian.

W samej końcówce także goście mieli jeszcze okazję, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 90 minucie żółtą kartkę za wślizg otrzymał Wojciech Pielak, a po podyktowanym rzucie wolnym Mateusz Pawlak uderzył minimalnie nad poprzeczką.

Reklama

Emocje nie skończyły się także w doliczonym czasie gry. Gospodarze domagali się rzutu karnego po starciu z udziałem Pielaka, ale sędzia pozostał niewzruszony i nie wskazał na jedenasty metr. W 92 minucie żółtą kartką ukarany został jeszcze Marcel Misztal.

Remis 1:1 oznacza, że Polonia Nysa wraca z Gorzowa Wielkopolskiego z jednym punktem. Nysanie mogą mieć pewien niedosyt, bo w drugiej połowie prowadzili, a w 86 minucie ponownie umieścili futbolówkę w siatce. Z drugiej strony Stilon również miał swoje bardzo dobre okazje - przede wszystkim strzał Drozdowicza w słupek - i w końcowych fragmentach naciskał na przyjezdnych.

Reklama

Podopieczni Krzysztofa Mordaka pokazali jednak, że na trudnym terenie potrafią grać odważnie i skutecznie wykorzystywać błędy rywala. Szczególnie efektowna była akcja bramkowa z 64 minuty, gdy szybka kontra została wykończona przez Michała Zimona. Gospodarze mogą natomiast dziękować Dominikowi Zakrzewskiemu. Zawodnik pojawił się na murawie w 66 minucie i niemal natychmiast wpisał się na listę strzelców, ratując Stilonowi remis.

 

Carina Gubin - Karkonosze Jelenia Góra 1: 1
Górnik Polkowice - Miedź II Legnica 3: 3
Stal Brzeg - Sparta Katowice 1: 1
LKS Goczałkowice - Ślęza Wrocław 0: 2
Stilon Gorzów Wielkopolski - Polonia Nysa 1: 1
Barycz Sułów - Warta Gorzów Wielkopolski 2: 2
Odra Bytom Odrzański - MKS Kluczbork 1: 0
Zagłębie II Lubin - Raków II Częstochowa 2: 2
ROW Rybnik - Zagłębie Sosnowiec 4: 1

 

1. Odra Bytom Odrzański (b) 3 9 5:0
2. Barycz Sułów (b) 3 7 6:3
3. ROW Rybnik (b) 3 6 9:3
4. Stal Brzeg (b) 3 5 7:3
5. Zagłębie II Lubin 3 5 5:4
6. Karkonosze Jelenia Góra 3 5 2:1
7. Sparta Katowice 3 4 3:3
8. Warta Gorzów Wielkopolski 3 4 5:8
9. Górnik Polkowice 3 4 9:9
10. Zagłębie Sosnowiec (s) 3 4 3:4
11. Stilon Gorzów Wielkopolski (b) 3 4 5:4
12. Carina Gubin 3 4 4:4
13. MKS Kluczbork 3 3 2:4
14. Ślęza Wrocław 3 3 4:8
15. Polonia Nysa 3 2 3:6
16. Raków II Częstochowa 3 1 6:8
17. Miedź II Legnica 3 1 5:7
18. LKS Goczałkowice 3 1 1:5
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/08/2026 14:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama