Reklama

3 tysiące ton odpadów do wywiezienia

Wójt gminy Skoroszyce poinformowała na niedawnej sesji radnych o przesłaniu do Starostwa Powiatowego w Nysie pisma - wniosku w sprawie usunięcia z terenu ul. Łąkowej zalegających tam odpadów. Mimo tego, że do tej pory usunięto z tego terenu ok. 3 tys. ton to drugie tyle nadal wymaga wywiezienia. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu w tym miejscu doszło ponownie do pożaru odpadów. Ponownie, bo największy pożar – jeden z największych do jakiego doszło na Opolszczyźnie miał miejsce na tym terenie dokładnie 20 lat temu – w październiku 2006 r. Wtedy strażacy gasili i monitorowali teren niemal przez tydzień.

Odpady w Skoroszycach to pozostałość po dwóch firmach, które według oficjalnych informacji miały produkować paliwo alternatywne. W latach 2004-2006 działała tu firma Agda z Komprachcic, która miała koncesję na skup i przerabianie odpadów gumowych, głównie opon. Jej działalność zakończyła się wielkim pożarem w październiku 2006 roku. W latach 2009-2011 przerabianiem odpadów zajmowała się z kolei spółka Skorpal, powołana m.in. przez byłego burmistrza Nysy, której szefowała jego córka. Skorpal sprowadził na miejsce kolejne setki ton, tym razem plastiku typu PET. Obaj dzierżawcy gminnego terenu wielokrotnie przekroczyli dopuszczalny limit składowanych odpadów. Mieszkańcy Skoroszyc obawiali się o swoje zdrowie, o to, że odpady zanieczyszczą wody. Tym bardziej że w tym miejscu pojawiły się odpady szpitalne.

Władze spółki zapowiadały, że je usuną, ale wiadomo, że tak się nie stało. Nie dość, że w środku wsi pojawiła się bomba ekologiczna to firma nie płaciła gminie za dzierżawę terenu. Sprawa trafiła do prokuratury, do sądu, przeszła każdy możliwy szczebel postępowania administracyjnego. Z czasem okazało się, że firma nie ma majątku - istniała tylko formalnie i chociaż na tamten czas figurowała w rejestrze sądowym nie prowadziła żadnej działalności. Efekt był taki, że Skoroszyce zostały z ogromnym problemem, który do dzisiaj do końca nie został rozwiązany. Mimo że udało się wywieźć do tej pory ok. 3 tys. ton odpadów z ul. Łąkowej szacuje się, że tyle samo nadal się tam znajduje i jak można wnioskować po niedawnym pożarze nadal zagraża mieszkańcom – ich komfortowi życia. Dodajmy, że firma Skorpal nie istnieje już w KRS. - Źródło ognia było w kilku miejscach – mówiła o pożarze sprzed kilku tygodni podczas sesji wójt Barbara Dybczak. – Na miejscu byli przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, policja, pracownicy zakładu budżetowego z naszym gminnym sprzętem i mieszkańcy, którzy udostępnili swoje prywatne koparki. Ponieważ wylał się na różnych portalach hejt, że to wina wójta, więc postanowiłam wyjaśnić sytuację.

Reklama

Wg. Barbary Dybczak to na starostwie nyskim spoczywa obowiązek wywozu odpadów. - Wystosowałam pismo do Starostwa Powiatowego w Nysie, które jest odpowiedzialne za utylizację odpadów z ul. Łąkowej z zapytaniem jaki jest harmonogram działań i wywozu. W żadnym razie nie będziemy tego wykonywać za starostwo – skwitowała wójt.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/09/2026 13:46
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Młody - niezalogowany 2026-09-10 13:59:20

    Mafia śmieciowa zarobiła swoje , a teraz niech mieszkańcy płacą za wywózkę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama