80 lat temu zamordowano żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych kpt. Henryka Flamego „Bartka”. W minioną sobotę na polanie śmierci w Starym Grodkowie gdzie odnaleziono ciała części z nich odbyły się uroczystości państwowe, w których wzięło udział kilkaset osób w tym córka „Bartka” Alicja Reinhard–Flame oraz córka starszego sierżanta Tadeusza Przewoźnika - Henryka Gruszka.
Ziemia Grodkowska przez dekady skrywała tajemnicę zbrodni dokonanej przez NKWD i UB na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kapitana Henryka Flamego „Bartka”, dla których dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna” symbolizowała najwyższe wartości patriotyczne i moralne. W pierwszych latach po wojnie stawiali oni czynny opór zniewoleniu Polski przez sowiecki reżim. Za miłość do ojczyzny przyszło im zapłacić najwyższą cenę - oddać życie. We wrześniu 1946 roku w ramach operacji pod kryptonimem „Lawina” przeprowadzonej przez komunistyczne służby przy wsparciu NKWD zainicjowano i przeprowadzono transport żołnierzy ze zgrupowania „Bartka” na ziemie zachodnie. Śląsk Opolski miał być punktem etapowym w tej drodze na Zachód. Przerzut okazał się przemyślanym, perfidnym elementem akcji likwidacyjnej niepodległościowego podziemia. Pod barak, który znajdował się na obecnej polanie śmierci w Starym Grodkowie podłożono i zdetonowano ładunki wybuchowe. Tylko w tym jednym miejscu zginęło wówczas według szacunkowych danych ok. 30 żołnierzy. W trzech egzekucjach przeprowadzonych kolejno na terenach dawnego niemieckiego majątku koło Malerzowic Wielkich, w lesie przy lotnisku wojskowym w Starym Grodkowie oraz w zameczku myśliwskim w Barucie niedaleko Strzelec Opolskich zginęło – jak się szacuje – ok. 100 żołnierzy. Z uwagi na masowy charakter tych zbrodni określane są te miejsca obecnie Śląskim Katyniem.
W 2012 roku Instytut Pamięci Narodowej podjął działania poszukiwawcze, których celem było odnalezienie wszystkich miejsc pochówku żołnierzy „Bartka”.
W minioną sobotę na polanie śmierci została odprawiona msza św. W intencji pomordowanych bohaterów, którą w asyście kapłanów odprawił biskup Rudolf Pierskała. Po mszy św., w której uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych, szefostwo Instytutu Pamięci Narodowej, przedstawiciele stowarzyszeń patriotycznych, rodziny zamordowanych, poczty sztandarowe, młodzież oraz mieszkańcy, odczytano list okolicznościowy skierowany do uczestników uroczystości przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Został on odczytany przez doradcę głowy państwa dr. Tomasza Heryszka.
- W 2026 roku nie ma już wątpliwości kto był po stronie dobra, a kto służył złu – mówił w swoim przemówieniu Karol Polejowski, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. - Niestety trzeba powiedzieć wprost, że w dalszym ciągu są ci, którzy wyklinają żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Tym kłamcom, którzy obrażają i plują na pamięć naszych bohaterów mówimy: „Nigdy wam się to nie uda!” Mogę państwa zapewnić, że z naszej misji - misji Instytutu Pamięci Narodowej - odnajdywania, identyfikowania i honorowania polskich bohaterów nigdy nie zrezygnujemy. Chwała kpt. Henrykowi Flame, chwała oficerom, podoficerom i żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych! Wieczna hańba komunistycznym zdrajcom i mordercom! Niech żyje wolna i niepodległa Polska!
Po tych słowach długo nie cichły brawa i okrzyk tłumu „Chwała Bohaterom!”
Z kolei prof. Krzysztof Szwagrzyk, zastępca prezesa IPN, który ze swoim zespołem poszukiwał żołnierzy „Bartka” m.in. w Starym Grodkowie, wrócił w swoim przemówieniu do tamtych momentów.
Po złożeniu kwiatów na polanie śmierci przez liczne delegacje przybyłe na jubileuszowe uroczystości część uczestników przejechała na uroczystości w pobliże Malerzowic Wielkich, gdzie również uczczono pomordowanych żołnierzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze