Nyski "Mechanik" obchodził huczne 80 urodziny, którym towarzyszył zjazd absolwentów. W wydarzeniu wzięło udział ok. 400 osób, które zjechały z kraju i zagranicy. Najstarsi absolwenci, ukończyli szkołę w 1954 roku.
„Mechanik” był jedną z pierwszych szkół, która rozpoczęła działalność po II wojnie światowej. Nysa leżała wtedy w gruzach, a uczniowie w ramach praktycznej nauki remontowali siedzibę szkoły. Wielu z nich jeszcze nie tak dawno miało w rękach karabiny, walcząc z Niemcami. W 1954 roku szkołę skończył 91-letni dziś Adolf Mikulec, który był gościem honorowym jubileuszu szkoły. Przypomniał, że było to jedno z 4 w Polsce techników mechanicznych, do którego uczniowie przyjeżdżali z całej Polski i rozjeżdżali się do największych zakładów w kraju. - Wtedy tytuł technika był przepustką do bycia głównym technologiem, kierownikiem działu czy zastępcą dyrektora - mówił. - Rozpocząłem przygodę z „Mechanikiem” ponad 75 lat temu i do dnia dzisiejszego nie mogę go ukończyć - żartował absolwent i były wieloletni nauczyciel szkoły, z którą cały czas utrzymuje kontakt. Jego wystąpienie zakończyło się owacją na stojąco i gromkim odśpiewaniem 200-lat!
Dyrektor Henryk Mamala w swoim wystąpieniu przypomniał, że szkoła to przede wszystkim ludzie, którzy przez te 80 lat przewinęli się przez jej mury - tysiące uczniów i absolwentów, kolejne pokolenia nauczycieli, wychowawców i pracowników. - Największym osiągnięciem naszej szkoły nie są budynki, pracownicy czy urządzenia. Największym osiągnięciem są nasi absolwenci. To oni przez 80 lat budowali i nadal budują pozycję szkoły. Zjazd absolwentów to nie tylko spotkanie po latach ale symboliczne połączeniem kolejnych pokoleń ludzi, których łączyło to samo miejsce - podkreślił. Przypomniał jednocześnie, że uczniowie szkoły zdają najlepiej maturę wśród wszystkich szkół technicznych na Opolszczyźnie. Mają też bardzo dobre wyniki egzaminów zawodowych. - Naszą misją zawsze było dobre przygotowanie młodego człowieka do zawodu, dalszego kształcenia i dorosłego życia - dodał. Choć „Mechanik” to szkoła na wskroś techniczna, wśród jego absolwentów są m.in. księża, nauczyciele, dziennikarze, architekci, prezesi firm i przedsiębiorcy.
Po części oficjalnej absolwenci przemaszerowali ulicami Nysy do budynku szkoły przy ul. Orkana. Zgodnie z tradycją odsłonięto tablicę upamiętniającą jubileusz i zjazd szkolny. W klasach odbyły się spotkania absolwentów, którzy wspominali lata spędzone w szkolnych ławach. Królowały anegdoty (nie tylko o nauczycielach) ale też wróciły wspomnienia ze wspólnych wyjazdów, praktyk zawodowych czy różnych sposób zaliczania przedmiotów. Przybyli goście spacerując po szkole mogli m.in. odwiedzić nowoczesne warsztaty szkolne, gdzie praktyka spotyka się ze szkolną teorią.
Uroczystość zakończył bal absolwentów, zorganizowany w szkolnej auli. Wydarzenie na wysokim poziomie zorganizował komitet organizacyjny, na czele którego stał Zbigniew Krzewski, wicedyrektor szkoły. Oprawę artystyczną zapewnili uczniowie wraz z chórem Capricolium z Głuchołaz.#
Piotr Wojtasik, absolwent z 2000 r.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze