Rondo na ul. Grodkowskiej zostało otwarte dla ruchu po remoncie. Ostatecznie miało być gotowe we wrześniu, potem 1 października. To już drugie otwarcie. Gmina tłumaczy, że wcześniejsze otwarcie było jedynie "próbą przepustowości". Kierowcy jeździli, choć nie było oznakowane przez co stwarzało niebezpieczeństwo.
We wrześniu rondo na skrzyżowaniu ulic Grodkowskiej i Franciszkańskiej zostało otwarte dla kierowców po raz pierwszy. Zrobiono to pomimo braku oznakowania. Cud, że nie doszło tam do wypadku. – Ruch jest okrężny, ale obowiązuje reguła prawej strony. To oznacza, że kierowca wyjeżdżający z bocznej ulicy może mieć pierwszeństwo przed kierowcą jadącym od strony Opola – alarmował jeden z mieszkańców. Po kilku dniach organizacja ruchu ponownie się zmieniła. Na rondzie pojawił się znów ruch wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną. W międzyczasie ustawiono również znaki informujące o ruchu okrężnym, ale nadal ruchem sterowała sygnalizacja.
Redakcja zapytała gminę Nysa, czy otwarcie ronda odbyło się za zgodą inwestora, dlaczego nie wprowadzono od razu docelowej organizacji ruchu oraz kiedy kierowcy będą mogli korzystać ze skrzyżowania w jego ostatecznym układzie.
– Wykonawca otworzył dla ruchu rondo przy ul. Grodkowskiej i Franciszkańskiej w celu przeprowadzenia prób przepustowości skrzyżowania po ułożeniu warstwy ścieralnej. W związku z tymi testami zdemontowano funkcjonującą wcześniej sygnalizację świetlną – poinformował Piotr Bobak, sekretarz gminy Nysa. Jednocześnie gmina wskazała konkretny termin wprowadzenia stałej organizacji ruchu: 1 października 2026 roku. Ostatecznie rondo zostało oddane do użytku 7 października.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nieprawda. Przy zjeździe na Sektor C nadal trwaǰą prace.
Nieprawda. Przy zjeździe na Sektor C nadal trwaǰą prace.