- Tusk łupi Polaków! Zawsze jak wraca do władzy, to w Polsce wraca drożyzna. Dzisiaj pod pretekstem wojny w Iranie ceny paliw poszybowały w górę, choć paliwo miało być po 5,19. Tusk kolejny raz oszukał Polaków - mówił poseł Kamil Bortniczuk, który przekonywał że wzrost cen nie wynika wyłącznie z sytuacji międzynarodowej, lecz także z decyzji podejmowanych przez osoby związane z rządem Donalda Tuska w Orlenie oraz z braku działań rządu na rzecz stabilizacji rynku.
We wtorek przed stacją paliw "Orlen" w Nysie odbyła się konferencja prasowa Prawa i Sprawiedliwości z udziałem posłów Kamila Bortniczuka i Katarzyny Czochary, a także lokalnych członków partii. Prawo i Sprawiedliwość alarmuje, że w Polsce gwałtownie rosną ceny paliw, które już dziś sięgają niemal 8 zł za litr oleju napędowego, a wkrótce również benzyna 95 może przekroczyć poziom 7 zł.
- Tusk łupi Polaków! Zawsze jak wraca do władzy, to w Polsce wraca drożyzna. Dzisiaj pod pretekstem wojny w Iranie ceny paliw poszybowały w górę, choć paliwo miało być po 5,19. Tusk kolejny raz oszukał Polaków - mówił poseł Kamil Bortniczuk, który podkreślił że ropa na światowych rynkach chwilowo zdrożała w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie ale obecnie staniała. Jego zdaniem ceny paliw są sztucznie zawyżane.
PiS przekonuje, że za galopujące ceny paliw odpowiada, szef rządu Donald Tusk. - Wzrost cen nie wynika wyłącznie z sytuacji międzynarodowej, lecz także z decyzji podejmowanych przez osoby związane z rządem Donalda Tuska w Orlenie oraz z braku działań rządu na rzecz stabilizacji rynku - mówili politycy PiS - u na konferencji prasowej w Nysie.
- Wysokie ceny paliw uderzają w całą gospodarkę - zwiększają koszty transportu i produkcji, podnoszą ceny żywności i usług oraz obciążają budżety polskich rodzin i przedsiębiorstw. Rząd nie przedstawił dotąd realnego planu ograniczenia wzrostu cen - mówił poseł Kamil Bortniczuk, lider PiS - u na Opolszczyźnie.
Poinformował, że w odpowiedzi na tę sytuację PiS złożył projekt ustawy przewidujący czasowe obniżenie podatków na paliwa od 15 marca do 30 czerwca 2026 r. Propozycja zakłada m.in. obniżenie VAT do 8%, zmniejszenie akcyzy oraz wyłączenie sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej. Wdrożenie tego projektu pozwoliłoby to obniżyć ceny paliw nawet o około 1 zł za litr i pozostawić w portfelach Polaków nawet 7 mld zł.
- Podobne rozwiązania - takie jak tarcze antyinflacyjne, energetyczne i paliwowe oraz czasowe obniżki VAT - były wprowadzane podczas rządów PiS w odpowiedzi na globalne kryzysy gospodarcze. Oczekujemy, że Sejm jak najszybciej zajmie się proponowaną ustawą - przekonywała Katarzyna Czochara.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wybór.
Dieta.
promocja: dzisiaj drożej jak wczoraj ale taniej jak jutro..........
tyle nie nakradł jak te złodzieje z pizdu.
Nakonieczny jeszcze jest w PiS??? Przecież to taka sprzedajna polityczna menda. Zresztą Bortniczuk ze swoim przydupasem Wyczałkowskim nie odstaje. I oni się martwią cenami paliwa…. Śmiech na sali. Rządzili Nysą razem z Kolbiarzem prawie dziesięć lat, narobili gnoju i długów, Nysa tonie, a oni sobie pokazówki urządzają… Żałosne towarzystwo.
Wybór.
Dieta.
promocja: dzisiaj drożej jak wczoraj ale taniej jak jutro..........