Poseł Bortniczuk zarzucił mi działanie wbrew stanowisku PiS wobec planów konsolidacji szpitali w powiecie nyskim, co jest nieprawdą, gdyż stanowisko to zostało uchwalone przez Zarząd Okręgowy PiS w Opolu w dniu 30 stycznia i na tym samym posiedzeniu Zarządu usunięto mnie z partii za złamanie tego stanowiska, co jest absurdem - pisze w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji Artur Kamiński, były członek PiS - u.
Podkreśla, że kilka dni wcześniej poseł Bortniczuk w wywiadzie dla naszej gazety powiedział, że: "Widzi sens połączenia szpitali nyskiego z głuchołaskim", a następnie ponownie to powtórzył w nagraniu wideo dla "Nowin Nyskich". Zdaniem Artura Kamińskiego przeciwko słowom posła Bortniczuka miała zaprotestować poseł Katarzyna Czochara. "Trwał chaos komunikacyjny pomiędzy naszymi dwoma posłami, stąd zwołano posiedzenie Władz Wojewódzkich PiS na 30 stycznia, aby uchwalić jednolite stanowisko, które obowiązuje wszystkich członków PiS od wieczora 30 stycznia i które ja przyjmuję do stosowania oraz popieram" - pisze i dodaje, że jest zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji jakiegokolwiek szpitala i jest zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji jakiegokolwiek szpitala, poprzez konsolidację.
Artur Kamiński:
"Na posiedzeniu Zarządu Okręgowego PiS w Opolu w dniu 30 stycznia mnie nie było, ale dzień wcześniej usprawiedliwiłem swoją nieobecność. W porządku obrad tego posiedzenia nie było punktów dotyczących usuwania kogoś z naszej partii, zatem jest oczywistym, że poseł Bortniczuk wykorzystał ten moment, aby w sposób nie fair wyrzucić dwóch wyróżniających się członków PiS."
Artur Kamiński:
"Nie kierował się kwestiami programowymi, tylko personalnymi, gdyż od samego początku był mi bardzo nieprzychylny, pomimo tego, że ja w PiS jestem od 20 lat, a poseł Bortniczuk od 2 lat, a kolejnym dowodem na to jest fakt, że wyrzucając mnie, przy okazji wyrzucił niewinnego, młodego i perspektywicznego naszego działacza PiS Szymona Bilińskiego, a łączy nas wszystkich jedno, że w trójkę jesteśmy z tej samej gminy Głuchołazy, więc chodziło tutaj tylko i wyłącznie o obawę posła Bortniczuka, że jako aktywni członkowie PiS jesteśmy dla niego zagrożeniem, więc postanowił się nas pozbyć".
Reklama"Tak nie postępuję mocny szef, który powinien dążyć do konsolidowania środowiska PiS, a nie do wyrzucania wyróżniających się osób pod byle pretekstem, szczególnie w okresie, kiedy jako partia nie mamy najwyższych sondaży i walczymy o powrót do wyższego społecznego poparcia".
Kamiński zapowiada, że będzie się od tej decyzji odwoływał do Komitetu Politycznego PiS w Warszawie. - Mam wiele argumentów oraz wielu członków PiS po swojej stronie, którzy z oburzeniem odebrali szkodliwy ruch posła Bortniczuka dla naszego ugrupowania i będą mnie wspierać w procesie odwołania - pisze. Informuje, że nie zamierzam opuszczać klubu radnych PiS w sejmiku oraz rezygnować z funkcji w prezydium sejmiku. - Jestem w PiS od 20 lat i wierzę w to, że będzie tak nadal po rozpatrzeniu mojego odwołania. W polityce należy działać roztropnie i bez emocji, czego niestety zabrakło posłowi Bortniczukowi, a to jedna z podstawowych cech prawdziwego lidera - podkreśla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Murem za Arturem !!!
Bortniczuk to karierowicz który po trupach do celu . Bufon i pyszałek .
Czego mógł się nauczyć od ojca - złodzieja. Niedaleko pada jabłko....
Poseł Bortniczuk nie kierował się ani dobrem partii, ani zasadami, tylko własnym interesem i polityczną kalkulacją.
Murem za Arturem.
Od faceta wieje chłodem gdy nie jest budzony lodem.Kobity obudźcie się a nie tylko pieniądze wam w głowie.
Murem za Arturem !!!
Bortniczuk to karierowicz który po trupach do celu . Bufon i pyszałek .
Czego mógł się nauczyć od ojca - złodzieja. Niedaleko pada jabłko....