Stowarzyszenie Nysa Patrzy ujawniło, że spółka PKS w Nysie podległa Starostwu Powiatowemu zapłaciła w latach 2024–2026 ponad 140 tys. zł za obsługę księgową firmie z Legnicy, której prezesem jest mąż wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej (PO). Stało się to bez jakiejkolwiek procedury przetargowej. Co ciekawe, do podpisania umowy na świadczenie takich usług doszło, gdy powiatem rządził (!) PiS, a członkiem rady nadzorczej był Paweł Nakonieczny.
Nysa Patrzy poinformowało, że 31 stycznia 2024 r. PKS Nysa zawarł umowę na czas nieokreślony z Financial Management of Companies na pełną obsługę księgową, podatkową i sprawozdawczą, z wynagrodzeniem 5000 zł netto miesięcznie plus VAT oraz dodatkowymi, wysokimi stawkami za sprawozdania i ekspertyzy. „Wyciągi bankowe pokazują, że w 2024 r. spółka zapłaciła firmie 61 500 zł, a od 1 stycznia 2025 r. do 31 stycznia 2026 r. kolejne 79 950 zł – w sumie 141 450 zł wyniesionych w dwa lata poza powiat nyski, mimo że podobne usługi mogły potencjalnie świadczyć lokalne biura rachunkowe i doradcy podatkowi” - stwierdza stowarzyszenie. Dodajmy, że w chwili podpisania umowy na świadczenie wspomnianych usług (styczeń 2024 r.) powiatem rządził PiS. Wybory samorządowe obyły się bowiem dopiero w kwietniu 2024 r.
Stowarzyszenie Nysa Patrzy podkreśla, że kluczową informacją jest to, że wykonawcę wybrano „z wolnej ręki", powołując się na „kompetencje" i znajomość systemu ERP (służy do zarządzania firmą), co w praktyce oznacza brak przetargu, brak zapytania ofertowego i brak porównania cen – decyzja zapadła w wąskim, polityczno - towarzyskim gronie.
Działo się to za rządów PiS w powiecie. Z kolei po zmianie władzy w naszym powiecie mąż marszałek Moniki Wielichowskiej obsługującej księgowość PKS wszedł do zespołu ds. odbudowy nyskiego szpitala rekomendowany jako „wysokiej klasy ekspert”. Według Nysa Patrzy jedynym dokumentem w sprawie jego powołania jest uchwała zarządu powiatu, po czym „nastąpiła rekomendacja ustna”, a określenia o „wysokiej klasie” sformułowano na podstawie wewnętrznej analizy dotychczasowego doświadczenia i wykształcenia Wielichowskiego.
Stowarzyszenie podkreśla, że w naszym powiecie jest coraz gorzej na rynku pracy, „a każde większe zlecenie usługowe powinno być szansą dla lokalnych specjalistów, nie źródłem dochodu dla firm z drugiego końca kraju. (…) Wyciągi bankowe pokazują, że w 2024 r. PKS zapłacił firmie Wielichowskiego 61 500 zł, a w okresie od 1 stycznia 2025 r. do 31 stycznia 2026 r. kolejne 79 950 zł. Łącznie daje to 141 450 zł, tyle kosztowało w dwa lata zlecenie wyniesione poza powiat”.
Dla Nysa Patrzy jest to czytelny przykład układu - wicemarszałek Sejmu, jedna z kluczowych osób rządzącej koalicji patronuje odbudowie szpitala, starosta zabiega u niej i w Warszawie o pieniądze, w tym samym czasie jej mąż dostaje kontrakt z powiatową spółką „z wolnej ręki” oraz miejsce w strategicznym zespole szpitalnym na podstawie ustnej rekomendacji.#
ag
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze