Przez dwa dni – jak co roku w czerwcu – Sidzina była gospodarzem Festiwalu Folkloru Góralskiego. Wydarzenie od lat pokazuje jak ważne są korzenie i tożsamość. Impreza odbyła się już po raz dziewiąty.
Sidzina to z pewnością najbardziej góralska wieś na Opolszczyźnie. Po wojnie w Sidzinie osiedlili się górale przybyli tutaj z Żywiecczyzny. We wsi nadal mocno kultywowane są tradycje tamtego regionu, m.in. poprzez festiwal, który przyciąga gości nie tylko z powiatu, ale także z województwa opolskiego i Dolnego Śląska. Dodajmy, że w Sidzinie działa jeden z nielicznych w Polsce oddziałów Związku Podhalan zrzeszających Górali Żywieckich. Tamtejsza szkoła podstawowa nosi im. ks. Tischnera, górala. Z kolei gmina Skoroszyce współpracuje z samorządami z terenów, z których pochodzą mieszkańcy Sidziny, którzy osiedlili się tutaj po wojnie.
Festiwal to oczywiście głównie zabawa, ale dla młodego pokolenia to ugruntowywanie wiedzy skąd wywodzą się ich dziadkowie i pradziadkowie. Młodzi mieszkańcy wsi – nie mają najmniejszego problemu ze wskazaniem swojej rodzinnej tożsamości i z pewnością ta wiedza będzie przekazywana kolejnym pokoleniom.
Pierwszy dzień festiwalu miał wyłącznie festynowy charakter z występem zespołu „Łobuzy” i zabawą taneczną. Z kolei w niedzielne południe na boisku sportowym w Sidzinie została odprawiona uroczysta polowa msza św., w której uczestniczyli nie tylko mieszkańcy gminy, ale także zaproszeni goście. Oczywiście w czasie mszy słychać było wspaniałe góralskie głosy chóru. Po liturgii wszystkich powitała gospodyni wydarzenia wójt gminy Skoroszyce Barbara Dybczak.
Nie mogło także zabraknąć góralskich występów, zabaw, konkursów i przysmaków. Bo wiadomo, że górale potrafią świetnie się bawić, ale lubią też dobrze zjeść. Festiwal zakończyła góralska potańcówka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze