Na dzisiejszej komisji oświaty Rady Miejskiej w Nysie doszło do skandalu. Rozpatrywano anonimowy list atakujący byłą dyrekcję szkoły w Białej Nyskiej Mariolę Gierę i jej zastępczynię Edytę Mazurek. Doszło do tego, choć pismo nie było przez nikogo podpisane. Nie zajęto się natomiast skargami rodziców, dotyczącymi wyników konkursu na dyrektora szkoły w Białej Nyskiej.
Jeszcze niedawno władze Nysy wyrzucały do śmieci anonimy dotyczące Sylwii Wardakas i kontrowersji związanych z jej działalnością w Przedszkolu nr 10. Przekonywano wówczas, że prawo zakazuje ich rozpatrywania.
W lipcu burmistrz Nysy ogłosił konkurs na dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Białej Nyskiej. Stało się to po przejściu na emeryturę Marioli Giery. Konkurs wygrała dyrektor ZSP w Kopernikach, co spotkało się z licznymi protestami, m.in. ze strony rodziców uczniów.
W konkursie brała również udział dotychczasowa wicedyrektor szkoły i przedszkola w Białej Nyskiej, jednak z powodów formalnych jej kandydatura została odrzucona. Oznacza to, że nie mogła nawet zaprezentować swojej koncepcji funkcjonowania placówki oświatowej. Wygrała natomiast osoba, która w praktyce została pozbawiona konkurencji w kontrowersyjnych okolicznościach.
Pomimo licznych kontrowersji i protestów burmistrz Kordian Kolbiarz zatwierdził wynik konkursu. Rodzice nie odpuścili i nadal domagali się wyjaśnień. Wtedy okazało się, że przebieg konkursu jest pilnie strzeżoną tajemnicą.
To jednak nie wszystko. Do gminy wpłynął anonim skierowany m.in. przeciwko wicedyrektor, która nie została dopuszczona do dalszej części konkursu.
Na komisji oświaty anonim głośno odczytała dyrektor GZO Beata Szymczakowska.
„Donosy były oczywiście anonimowe, w przeciwieństwie do pisma rady rodziców. Trwa zamiatanie sprawy konkursu pod dywan, a że najlepszą obroną jest atak, mamy do czynienia z cudownym zaangażowaniem w anonimy zamiast merytorycznej dyskusji” – komentuje stowarzyszenie Nysa Patrzy.
W odpowiedzi dyrektor Mariola Giera napisała m.in. że nie przesądza motywów autora anonimowego pisma ani nie formuje żadnych ocen. - Wskazuję jedynie na obiektywną zbieżność czasową tych zdarzeń, pozostawiając jej ocenę Organowi Prowadzacemu.
Przez ponad czterdzieści lat pracy w oświacie, w tym kilkanaście lat kierowania Zespołem Szkolno-Przedszkolnym w Białej Nyskiej, podejmowałam decyzje, kierując się przede wszystkim dobrem uczniów, jakością pracy szkoły oraz odpowiedzialnością za powierzonych mi pracowników.
Reklama
Cała odpowiedź poniżej:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze