Na ostatniej sesji Rady Gminy Pakosławice radni mówili o nieprawidłowościach dotyczących funkcjonowania sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu drogi krajowej 46 na skrzyżowaniu do Pakosławic. Opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje, że problem był, ale został usunięty i to na początku roku.
Według GDDKiA na początku roku na skrzyżowaniu w Pakosławiach stwierdzono pojawianie się czerwonego światła na czas 3 sekund. - Był to błąd programowy, który został zlecony producentowi sterownika do poprawki – tłumaczy Agata Andruszewska z pionu dyrektora oddziału, z komórki ds. komunikacji. - Program został przeanalizowany pod kątem logów (rejestr zdarzeń) i opisanej sytuacji, aby znaleźć przyczynę takiego zachowania się sygnalizacji, która prawdopodobnie wynikała z błędnego parametru wyjściowego odnoszącego się do danych z któregoś z detektorów.
Według przedstawicielki GDDKiA kolejny przypadek dotyczył włączenia się fazy z lub na drogę podporządkowaną, gdy nie ma tam żadnego pojazdu. - Pojazd, który powinien się zatrzymać ze względu na czerwone światło wywoływał zgłoszenie detektora i powodował wywołanie danej grupy w kolejnym cyklu. Jeżeli taki pojazd jednak przejechał na czerwonym świetle, co jest niestety nagminne, powodowało to efekt „pustego” wywołania danej grupy w kolejnym cyklu – tłumaczy Agata Andruszewska dodając, że aktualnie sygnalizacja na tym skrzyżowaniu działa bez zakłóceń.
Na ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Pakosławice część radnych twierdziła, że z sygnalizacją „coś jest nie tak”, a przez to dochodzi w tym miejscu do niebezpiecznych sytuacji. Wnioskowano także do wójta gminy o wystosowanie do zarządcy drogi prośby o sprawdzenie funkcjonowania świateł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze